„Drugie kuszenie płomienia”- Jeaniene Frost

30 czerwca

2/2016

Tytuł oryginalny:”Twice Temted”
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Nocny Książę (tom 2)
Kategoria: fantastyka/fantasy
Liczba stron: 400
Cena okładkowa: 39,90 zł

Książka, na której premierę czekałam 8 miesięcy :).

Główna bohaterka Leila pakuje się w coraz większe problemy, ze względu na jej romans z Vladem coraz więcej osób/wampirów chce ją zabić lub Bóg wie co jeszcze innego. Na dodatek rumuński Książę…unika jej? Kielich goryczy przepełnia propozycja Vlada, by przemienić ją w nieumarłą. Jednak ona po pierścionku, wystawnego przyjęcia spodziewała się czegoś zupełnie innego… Nie wytrzymuje i porzuca Basaraba, mimo że szaleńczo go kocha. Sytuacja jeszcze bardziej się pogarsza, bo on jej nie zatrzymuje, nie żegna się, generalnie ma ją w swoim książęcym tyłku głęboko upchniętą. Wszystko zmienia się, gdy Leila jest o włos o śmierci, zostaje uznana za zmarłą, podczas gdy do gry wkracza Maximus, wierny sługa i przyjaciel Vlada, który obdarza niezwykłą dziewczynę niezwykłym uczuciem i zdradza swego Pana, mimo iż wie jakie to będzie miało dla niego konsekwecje. Leila zostaje porwana, Maximus ostrzelany pociskami z płynnym srebrem, na dodatek na statku, na którym się znajduje jest również grupka wampirów i grupa ludzi, których los został już przesądzony. Tylko ona może pomóc. Jednak nie Maximusowi, który wpada w obłęd…Tu może coś zaradzić jedna osoba- Vlad. Główna bohaterka wymaga obietnicy oszczędzenia jego byłego oddanego sługi w zamian za podanie swojej lokalizacji. Zgadza się. Jednak czy rumuński Książę utrzyma swoje emocje i moc na wodzy, gdy zauważy, że na całym ciele jego dotychczasowego przyjaciela znajduje się zapach Lelili? Jak wiemy jest bardzo porywczy, ale co dalej- nie zdradzę :D

Druga część cyklu o Nocnym Księciu muszę przyznać- nie porwała mnie już niestety tak bardzo. Strasznie tego żałuję, Vlad był moją ulubioną postacią z Nocnej Łowczyni, a także z pierwszego tomu Nocnego Księcia, ze względu na jego oddanie, brutalność, szczerość, ale także lojalność i poczucie humoru tak wielkie jak jego sława. Tutaj, było wszystko, co wymieniłam na początku, jednak niestety…zabrakło ostatniego. Nie był już potężnym wampirem strzelającym żartami, obeznanym z ironią i szyderą, tu mamy do czynienia z Vladem poważnym, kochającym, oddanym i jak zawsze mocno przerażającym, jednak niestety to już nie było to. Mimo to, styl Jeaniene jak zwykle zachwyca, jednak po powieści o moim ulubionym Draculi (nie mówcie mu, że tak go nazwałam) spodziewałam się duzo więcej, tymczasem historia Cat i Bonesa miażdży tę na głowę.

Więcej pisać nie będę jezeli chcecie się zapoznać z bardziej szczegółowym opisem Nocnego Księcia zapraszam do recenzji poprzedniej części:


http://kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com/2016/06/pierwszy-dotyk-ognia-jeaniene-frost.html



Mimo to pochłonęłam ją w dwa wieczory (pracuję i studiuję, gdyby nie to, pewnie obaliłabym ją w jeden :)).
Ogólna ocena: 8/10

Zajrzyj również tu

0 komentarzy

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwuj przez e-mail