„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”- Stieg Larsson

30 czerwca

13/2016

Tytuł oryginalny:”Män som hatar kvinnor”
(O Boże, jak to wymówić w ogóle)
Wydawnictwo: Czarna Owca
Cykl: Millenium (tom 1.)
Kategoria: sensacja/kryminał
Liczba stron: 640
Cena okładkowa: 39,90 zł

No nareszcie napiszę tę recenzję. Tak dużo czasu już minęło od przeczytania przeze mnie tej książki. Zaczęłam ją już pod koniec marca i tak leży od miesiąca i czeka na moją opinię.
Muszę przyznać, że to jeden z lepszych kryminałów, jakie czytałam. Świetny styl i po prostu genialnie ułożona akcja. Wszystko przemyślane, żadnych przypadków, od początku do końca widać kolosalną pracę nad utworzeniem tej powieści. Jednak może z lekka nakreślę o czym w ogóle jest ta książka
No więc główny bohater Mikael Blomkvist (kocham skandynawów za te ich nazwy własne, chociaż o dziwo w tej powieści nie dręczyły mnie aż tak bardzo) jest dziennikarzem, obsmarowuje w swojej gazecie wielką szyche, lecz nie ma na nic dowodów, tak więc zostaje skazany za zniesławienie i wisi nad nim wyrok trzech miesięcy pozbawienia wolności. W międzyczasie dostaje propozycję pracy u mega potężnego finansisty Henrika Vangera aby spisał kronikę jego rodziny. Jest to jedynie pretekst, ponieważ głównym zadaniem Mikaela staje się zbadanie tajemniczego zniknięcia jedynej osoby, którą sędziwy Vanger kochał i uwielbiał nad życie. Jest jeden problem, dziewczyna ta zniknęła kilkanaście lat wcześniej i zrobiono już chyba wszystko, by ją odnaleźć. Na drodze dziennikarza staje dodatkowy problem. Lisbeth Salander, z wyglądu ekstremalnie wytatuowana 12-latka, która wręcz emanuje swoją aspołecznością. Okazuje się jednak wybitną researcherką i na pewno może pomóc w rozwiązaniu tej zagadki.

To w tych kilku słowach mogę „zapowiedzieć” w niejaki sposób tę powieść. Myślę jednak, że praktycznie każdy powinien ją przeczytać. Muszę przyznać, że pierwsze jakieś 80 stron ciągnęły się jak flaki z olejem i kilka razy miałam ochotę wyrzucić ją przez okno, ale mówię, kurde, droga była i kupiłam całą trylogię- przemęczę się. To była jedna z lepszych podjętych decyzji przeze mnie w ostatnim czasie.
Bardzo polubiłam Lisbeth, aspołeczną, asocjalną młodą kobietę (nie, nie ma 12 lat) z mocnym charakterem, która nie żali się nad każdą głupotą tylko wytrwale brnie do celu. Kobietę, która zemstę ceni ponad wszelkie odruchy. Zaczeka, ułoży plan i ktoś, kto ją zranił nigdy już tego nie zrobi. Jest naprawdę świetna. Jest również naprawdę „dziwna”, nie mogę inaczej tego ująć. Jej specyficzne zachowanie ją samą chyba zaskakuje. Mimo wszystkich przeciwności i problemów, jakie niesie jej życie staje się babą z jajami i geniuszem w swoim fachu. Osoby lubujące się w nowinkach technicznych również na pewno ją polubią J.
Główny bohater jest postacią trochę mniej (na szczęście) skomplikowaną. Jednak jego związek z Eriką był w ogóle z kosmosu. Mężatka wciąż pędząca od jednego faceta- męża, do drugiego-kochanka i żaden nie ma nic przeciwko. Leży to trochę poza granicą mojej wyobraźni, jako że sama mam faceta i nie mogę i nie mam najmniejszego zamiaru sobie tego wyobrażać w jakiejkolwiek kombinacji. Mimo to bohater dość sympatyczny i błyskotliwy (choć nie tak samo jak sama Lisbeth).

Konstrukcja całej intrygi i tajemniczej historii jest strzałem w dziesiątkę. Kilka razy typowałam już najróżniejsze rozwiązania, niestety (chociaż w zasadzie jest to plusem) nie zgadłam. Miałam jednak rację co do jednego z bohaterów, że jest niezłym ch…chochlikiem był no, i to taki mój mały sukces :D.
Jak to oczywiście mają w naturze skandynawowie, wprowadzają nas w kulturę zupełnie innego kraju, kultury, czytając ich dzieła można się czuć tak, jakby się było w innym świecie. Nie wiem czy robią to specjalnie, czy rzeczywiście to taki trochę „inny świat”.

Generalnie polecam książkę, pod rekomendacją podpisuję się rękami, nogami, głową i czym tam się jeszcze da. Ogólna ocena w swoim gatunku: 9/10 (ze względu na kilka zbyt rozwlekłych opisów).

Zajrzyj również tu

1 komentarzy

  1. Uwielbiam tą książkę! Nie można się nudzić i ciekawość co będzie dalej przeważała u mnie w wielkim stopniu ;)

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwuj przez e-mail