"Miasto popiołów" - Cassandra Clare

21 lipca


26/2016 
Tytuł oryginalny: „City of ashes"
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Dary anioła (tom 2)
Kategoria: fantasy/fantastyka/science fiction
Liczba stron: 442
Cena okładkowa: 35,00


******
NARESZCIE! Boże, tyle czekałam (aż 8 dni), żeby móc przeczytać kolejną część "Darów anioła", przez cały tydzień chodziłam jak struta i ciągle z głową w chmurach, już dawno nie przeżyłam tak potężnego kaca książkowego, ale to już na pewno wiecie z poprzednich moich wpisów :D Wczoraj wreszcie przyszła tak wyczekiwana przeze mnie przesyłka z księgarni nieprzeczytane.pl (z kilku źródeł wiem, że to wasza ulubiona, moja też ;)) i jak tylko na horyzoncie ukazał się listonosz wręcz poleciałam do niego jak na skrzydłach. Na facebooku pokażę wam zakładki, które dostałam z nieprzeczytane.pl, za które pięknie dziękuję :D
Jakieś 22 godziny temu przybyła do mnie książka, a teraz już zapraszam was na recenzję :). 

Jeżeli ktoś z was chce przeczytać moją opinię na temat poprzedniej części, kliknijcie ---->tutaj.

UWAGA: Próbowałam, ale naprawdę, bez spojlerów poprzedniej części się nie obędzie, postaram się jednak zawierać ich jak najmniej.

Co się dzieje?
Valentine szykuję armię demonów, żeby za wszelką cenę zniszczyć Clave i przejąc władzę nad światem Nocnych Łowców i nie tylko. Nie cofnie się przed niczym, nawet przed zabiciem własnych dzieci. No właśnie, jednak czy na pewno własnych?
Jace'owi zostają postawione coraz to nowe zarzuty, główny: szpieg Morgensterna. Nie jest on jednak skory do tłumaczeń i nie ma najmniejszego zamiaru płaszczyć się przed kimkolwiek, mimo że jest niewinny. Dodatkowo między nim a Clary zrodziło się coś, co nie powinno, ze względu na łączące ich więzy...
Więcej już nie powiem, bo i tak musiałam straszliwie kombinować, żeby nie zdradzić wam żadnej tajemnicy, ani nie ujawnić wydarzeń rozgrywających się w "Mieście kości". 


Przez większość "Miasta popiołów" myślałam sobie: GŁUPI JACE, GŁUPI, GŁUPI JACE!
Normalnie tak mnie denerwował, zwykle pewny siebie, wręcz arogancki, znający swoją wartość przy ojcu stawał się zwykłą marionetką, głupią szarą owieczką. Grrr.... Później było już coraz lepiej, więc zaczęłam wybaczać. Mimo wszystko: to nadal Jace <3 Trzeba jednak go zrozumieć, ponieważ w dzieciństwie był wręcz tresowany przez ojca a jego pewność siebie była jedynie maską, kreowaną po to, żeby nikt już nie mógł go skrzywdzić, smutno bardzo :(
A! Pochwalę się wam, że na blogu wilczeczytanie wygrałam metalową zakładkę i uwaga: mogłam dać własny projekt! Dlatego już niedługo przybędzie do mnie zakładka z Jace'em :D
W tej części mam wrażenie, że i Clary spadła na dalszy plan, co w zasadzie nie było takie złe, jakaś odmiana. Nawet Jace nie był już głównym bohaterem. Teraz na tapetę Cassandra Clare wzięła rodzinę Lightwoodów, trochę Magnusa, ale przede wszystkim Simona. Pokochałam go generalnie, prosty, dobry chłopak z niesamowitym poczuciem humoru, który dla Clary byłby w stanie umrzeć no i w zasadzie...umarł :D Ale nie na długo :D
"Clary, co ja mam zrobić?
Mama wciąż przynosi mi jedzenie, a ja muszę wyrzucać je przez okno.
Nie wychodzę od dwóch dni, ale nie wiem, jak długo jeszcze mogę udawać, że mam grypę.
W końcu wezwie lekarza i co wtedy? Moje serce nie bije. Doktor jej powie, że nie żyję."
"A co z nami? Chcesz mieć chłopaka wampira? - Simon zaśmiał się gorzko.- Wyobrażam sobie wiele romantycznych pikników. Ty pijesz dziewiczą pina coladę, a ja krew dziewicy." 

Simon w tej części zdecydowanie wymiatał. Przez to, że stał się dla Clary kimś troszeczkę więcej jego konflikt z Jace'em przybrał formę otwartej wojny. Przyznam, że to bardzo dobrze, bo ich kłótnie to jednak jeden z moich ulubionych wątków w tej serii :D. 

"-(...) naprawdę musi przychodzić o tak nieludzkiej porze, żeby udowodnić ci swoją miłość? Nie mógł zadzwonić? Przyziemni to aż takie cymbały?
(...)
- Że też nie miał dość rozumu i godności, żeby się upić i zasnąć w jakimś rynsztoku- powiedział Jace. - Musze stwierdzić, że mnie rozczarował."
 
Ostatnio pisałam, że najmniej polubiłam Aleca. Sytuacja zupełnie się zmieniła :D. Alexander Lightwood jest naprawdę świetnym gościem, który już zaczął swoją przemianę na lepsze. Jestem bardzo ciekawa jak rozwinie się jego postać w kolejnych częściach serii. 

" (...) Czy ona....?
- Nie żyje- potwierdził Jace,
- I z Bogiem- rzucił Alec zawziętym tonem." 

Valentine wkurzał mnie jak nigdy. Wredny padalec, gnida i fałszywiec, jak sobie o nim pomyślę, to aż mi się maczuga w kieszeni otwiera. W tej części okazał się jeszcze większą łajzą niż poprzednio. Twardy kamień bez uczuć i manipulator bez żadnych zahamowań, tylko czekam aż wreszcie go ktoś zabije i mam nadzieję, że nie odbędzie się to bezboleśnie. 
Najbardziej jednak czekam na moment, w którym Jace i Clary dowiedzą się, że ich miłość jest możliwa. Wiem o tym, bo czytałam "Lady Midnight" i tam było wszystko jasne :D. Czekam jednak jak na szpilkach i za każdym razem, kiedy już miałam wrażenie, że nareszcie Jace'owi ktoś o tym powie, to zawsze coś się działo, albo ten ktoś ginął, albo go porywali w cholerę i tyle ... Strasznie mi było ich szkoda przez całą książkę, zwłaszcza gdy Królowa feerie ogłosiła, że odda Clary tylko wtedy, gdy pocałuję ją ktoś, kogo naprawdę pragnie. Nie myślcie jednak, że był to Simon. 

Po raz kolejny wspaniale się ubawiłam i przeczytałam FANTASTYCZNĄ książkę. Musicie mi wybaczyć, jeżeli oczekiwaliście trochę innej opinii, jednak choroba nadal mnie męczy i stwierdziłam, że tym razem będzie bardziej na luzie, wyleję wszystkie swoje gorzkie żale i tak dalej :D. Co jeszcze jest świetnego w tej powieści? Przy poprzedniej części aż tak bardzo tego nie odczułam, bo najpierw obejrzałam film i już miałam wyobrażenie co do postaci, miejsc i wydarzeń, teraz jednak weszłam na "dziewicze" rejony. Cudowne jest to, że otwierając tę książkę po prostu jestem tam, gdzie bohaterowie. Kiedy Clary i reszta są na statku, widzę go, wszędzie panującą czerń, na twarzy czuję zimny wiatr i krople wody, odczuwam drżenie na całym ciele kiedy spawy puszczają i okręt tonie. Uczucie nie do opisania, które chciałabym przeżywać za każdym razem, gdy sięgam po kolejną pozycję. 

"- (...) Nie będzie musiał się martwić, że wyjawisz jego sekrety.
- Tak, jest przerażony, że powiem wszystkim, że zawsze chciał być baletnicą- odparował Jace "

Jedno, co mnie uderzyło podczas czytania: nie dość porządna korekta. Raz na jakiś czas po oczach smagała mnie literówka i zdarzało się to dość systematycznie. Dodatkowo: odmiana. Jace to problematyczny chłopak widzę nie tylko pod względem charakteru, ale także zapisu. Jace, Jace'owi, Jace'a- wszystko pięknie, ale "Jasie" zamiast "Jace'ie"???? Jak to możliwe ja pytam?!? Strasznie mnie to bolało. 
Normalnie wybaczyłam wydawnictwu, ale MAG ma u mnie okropną krechę, z tego względu, że nie wydało dalszych przygód Cat z cyklu o Nocnej Łowczyni. Wydano jedynie trzy z siedmiu części, chyba największy grzech wydawniczy. 
 
Wielki ból odczuwam również z powodu okładek. Mam nadzieję, że "Dary anioła" doczekają się równie dobrych okładek jaką posiada "Pani noc". 


Jednak i tak uważam, że ta po lewej jest o niebo lepsza niż to wcześniejsze okropieństwo. Chociaż chyba najbardziej zadowolona byłabym z okładki z Lily Collins. Myślę jednak, że tak świetna seria zasługuje na naprawdę dobrą oprawę.

To chyba tyle, jeżeli chodzi o moje wrażenia po przeczytaniu drugiej części cyklu "Dary anioła", kolejną przeczytam na miliard procent. Już nie mogę się doczekać.

Ogólna ocena: 9,5/10. 

niePrzeczytane.pl Księgarnia internetowa 

Za wspaniałą książkę pięknie dziękuję księgarni internetowej nieprzeczytane.pl :).


Zajrzyj również tu

48 komentarzy

  1. Nie czytałam żadnej z książek o Nocnych Łowcach. W sumie, to aż wstyd się do tego przyznawać :D Kiedyś muszę nadrobić te zaległości :D Ocena prawie nie do pobicia. Kiedyś przyjdzie jej czas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam wstyd, strata najwyżej :) Jednak koniecznie musisz nadrobić, ale nie przejmuj się mną, ostatnio wszystkim wciskam tę serię xD

      Usuń
  2. Jedna z moich ulubionych seri <3 Cudownie się czyta.
    Pozdrawiam cieplutko :*
    Nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo i +1000000 do sympatii dla Ciebie:* <3

      Usuń
  3. Jace, Jace, Jace, Alec, Alec, Alec i ten gif! Omamomamo *-* ja śnię <3
    Dajcie mi ich *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugiego mogę oddać, o Jace'a będę walczyć na śmierć i życie!
      :D

      Usuń
    2. To biorę Aleca <3 Ale tego z serialu ^^

      Usuń
    3. Aaaaa proszę bardzo, ale to trzeba jednak w pakiecie z Magnusem :D

      Usuń
    4. Magnus nie ściana, przesunie się :D

      Usuń
    5. xDDD Właśnie to sobie wyobraziłam xDDD

      Usuń
  4. Awww *0*
    Bajerancka recenzja <3 (nadal bawię się synonimami xd)
    No cóż, szczerze mówiąc Simon niesamowicie mnie denerwował, ale to nie nowość - wielu bohaterów mnie denerwuje xd
    Alec był całkiem okey, ale zaczęłam go uwielbiać dopiero w ostatnich częściach. W takiej jednej sprawie zawalił i zrobił sobie ze mnie wroga - biedaczek :'D
    Mam słabość do czarnych charakterów, więc Valentine, według mnie, jest świetny - w odróżnieniu do Jocelyn, ta to mnie wkurzała! Wystarczyło, że leżała - a to głównie robi w tej serii - żeby mnie zdenerwować :')
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha może nauczę się ciekawych okresleń od Ciebie <3
      ooooo a to smutno mi, bo akurat jego polubiłam bardzo, Aleca też nie darzę jakąś ogromną sympatią, ale no nie aż tak xD
      Nienormalna ! Gościu chce rozwalić cały świat, a Ty go lubisz xDD No Jocelyn to taki manekin, zapychacz, też jej nie lubię, jakos mnie irytuje ;/
      Pozdrawiam ! Od razu poprawił mi się humor po Twoim komentarzu :D

      Usuń
  5. AH kocham "Miasto popiołów" ♥ Cieszę się, że w końcu przekonałaś się do Aleca ;) Nienawidzę tej odmiany-Jasie-jest dla mnie tak irytująca, że UGH! Co do Valentine'a to masz rację-to stuprocentowa łajza, też nie mogłam się doczekać jego śmierci. Recenzja jest fenomenalna. Kilka razy uśmiechnęłam się sama do siebie ;) Piszesz naprawdę lekko i przyjemnie-to czuć i naprawdę to lubię. Pozdrawiam ;) https://bookmania46.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest nawet spoko :D Straszne to było...Naprawdę, ja nie wiem jak można popełnić taką odmianę, tym bardziej, że inne były w porządku ;/
      Baaaardzo dziękuję, to taki trochę eksperyment, bo w sumie przelałam swoje ochy i achy, a recenzją nazwać tego nie można, ale czasem trzeba na luzie :D
      Aż się ciepło robi na serduchu, pozdrawiam!

      Usuń
  6. Lubię tę serię, ale miałam roczną przerwę, a 6 część czeka na mnie i chyba będę musiała przeczytać ją od początku, bo prawie nic nie pamiętam.
    Ale to będzie przyjemne czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To jest bardzo dobry pomysł :D Ja zamierzam przeczytać wszystkie samodzielnie pisane książki Cassandry Clare, nawet te po angielsku, przemęczę się :D

      Usuń
  7. Aaa! Po Twoich zachwytach poczułam taką wielką POTRZEBĘ, żeby to przeczytać. To nie jest nawet chęć, to potrzeba. Chciałabym mieć możliwość natychmiastowego sięgnięcia po tę serię, ale niestety moja lista "must read" jest cholernie długa i nie mam pojęcia, kiedy się z nią uporam:( Mimo wszystko może uda mi się troszkę oszukać swój spis książek i już niedługo recenzja pierwszej części pojawi się również na moim blogu, kto wie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ostatnio wszystkim ją wciskam, więc rozumiem, że w końcu i na Ciebie to podziałało xD Mam podobnie niestety ;/ Po pierwsze: nie ma tyle czasu żeby to wszystko przeczytać, po drugie: nie ma tyle pieniędzy, żeby to wszystko kupić xD
      Napisz mi koooooniecznie tutaj, zebym mogła przeczytać :D

      Usuń
  8. Jakoś mnie do tej serii nie ciągnie. Oglądałam film, zamierzam kiedyś obejrzeć serial, ale do książek zupełnie mnie nie ciągnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film super moim zdaniem :) Serialu kijem nie tknę ;/ Chociaż...pewnie i tak jak już mi się wszystkie ksiażki skończą to i za tą chałę się wezmę xD
      Nie każdego musi ciągnąć, wiadomo :D

      Usuń
  9. Ja przeczytałam dopiero "Miasto kości", ale jakoś mnie nie zachwyciło, dlatego waham się, czy sięgnąć po kolejną część...

    www.carolinelivre.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm....Może spróbuj obejrzeć film? Jeżeli mimo to się nie przekonasz, to chyba lepiej odpuścić

      Usuń
  10. Czytałam i jestem zakochana w tej serii ! Clary i Jace moi ukochani bohaterowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo coraz bardziej lubię Clary :) Zwykle wszystkie bohaterki mnie irytują, są piszczące i głupie, ta jest...normalna :D A Jace to Jace, wiadomo :D <3

      Usuń
  11. Kocham całą serię, a twoje recenzje sprawiają, że mam ochotę sięgnąć po nią jeszcze raz, pomimo wielu innych, czekających na mnie książek!
    Najpierw jednak planuje wreszcie przeczytać Diabelskie Maszyny! 😊
    Super, ze tak mocno się wkręciłaś w to uniwersum! Życzę przyjemnej lektury następnych części!
    Pozdrawiam!
    Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj, koniecznie! Ja na bank wrócę do tej serii nieraz :D One też są w moich planach, ale wszystko po kolei, jeszcze musze dokupić resztę "Darów" i się zastanawiam skąd ja mam biedna wziac tyle pieniędzy ;<
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam! ":D

      Usuń
  12. Dary anioła <3
    Gratuluję zakładki :) Troszkę przykro, że przeczytałaś już ''Panią noc' bo przez to już wiesz co jest między Clary i Jace'em. Ale mam nadzieję, że nie zepsuło ci to zabawy :) Muszę przyznać, że ta część podobała mi się chyba najmniej. Nie mówię, że mi się nie podobała, bo była świetna, ale jednak najgorsza z całej serii ''Dary anioła''. Jace faktycznie stał się troszkę inny.. Nie był już taki zabawny i arogancki jak wcześniej. Cieszę się, że Alec spodobał ci się bardziej. W pierwszej części faktycznie był troszkę zacofany, cichy, jednak z książki na książkę coraz bardziej pokazuje swój charakter. Kłótnie Jace i Simona są genialne, jednak nie zbyt podobał mi się zabieg jaki Clare tu wprowadziła. A mianowicie ''Trójkąt''. Ja mam już serdecznie dosyć trójkącików miłosnych i ich nie nawidzę. Jednak wybaczam jej, ponieważ był to taki nieszkodliwy trójkąt, który i tak na końcu książki się skończył. Jednak nie obiecuję, że ten trójkąt skończył się w tej części, albo, że się rozwinie. Nie chcę ci spoilerować, ani nic z tych rzeczy dlatego już więcej nic nie piszę, bo zaraz posypią się spoilery :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D No właśnie to trochę problem, bo juz wiem o wiesz o czym xD Myślę, że moze gdybym nie wiedziała byłabym tak wściekła, że obraziłabym się na całą serię i już bym nie czytała. Już nieraz tak focha strzeliłam xD
      Też myślę, że w tej działo się dużo mniej i podejrzewam też (i mam nadzieję), iż kolejne będą równie dobre jak pierwsza :D
      No własnie mnie tu jakoś ten trójkąt nie boli, bo jednak Clary traktuje Simona jak przyjaciela, nie ma, że kocha obu, bo tego bym nie zniosła ;/
      Broń boże, chociaż też tak masz, że cieżko uniknąc spojleru przy tej książce? xD
      Pozdrawiam i dzięki za wypowiedź :D

      Usuń
    2. O nie! Obrazić się na serię? Jak tak można? :D Chociaż jest to trochę do przewidzenia. Ja czytałam tylko ''Dary anioła'', a wiedziałam, że oni i tak będą razem. O wiesz o czym? Kurcze, czuję się jak byśmy rozmawiały o voldemorcie :D
      Ten trójkąt to i tak nic, to co się dzieje w kolejnych częściach, jeśli chodzi o romanse to to jest coś :D
      Mi jakoś łatwo, bo nie czytałam nic o tej serii, tylko starałam się najpierw przeczytać, a cokolwiek co zawierało nazwę ''Dary anioła'', ''Pani noc'' omijałam szerokim łukiem. Chociaż i tak niedawno przeczytałam opis ''Pani noc'' i tam zaspoilerowałam sobie jedną rzecz. Ale to dość nieistotna rzecz więc , aż tak zła nie byłam :P
      Zapraszam również do mnie, gdzie odpowiedziałam na twoją nominację do LBA!

      Usuń
    3. Oj można można, znałabyś moje humory xD
      Hahahahhahahah xDD "Sama wiesz co" xD
      No własnie ja pocisnęłam na odwrót, ale ja to w ogóle jestem agent, najpierw sobie obejrzałam film, potem przeczytałam książkę xD
      Oooo biegnę czytać! :)

      Usuń
  13. Z chęcią zaczytywałam się w tej serii, tak rodzinnie, bo także i córka się w nią wciągnęła. Bardzo nam się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo jak super, moja mama w ogóle nie czyta, więc nie ma szans na takie rodzinne czytanie ;<

      Usuń
  14. Oooo <3 Jace <3 Ja jestem po Mieście kości i jestem mega mega ciekawa, co się będzie działo i mam nadzieję, że w końcu coś poza więzami Clary i Jace'a mnie zaskoczy.... :) Bo tak to było to tak przewidywalne i powielane wątkami, głównie z Percy'ego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, podobno druga częśc jest najsłabsza, ale nie zrażaj się1
      Ps. Pierwszy tom "Darów anioła" wyszedł 3 lata wczesniej niż Percy :D

      Usuń
  15. Jak czytałam tą część to aż mnie nosiło! Pamiętam że miałam takie emocje... co chwilę zamykałam książkę by ochłonąć po czym stwierdzałam że nie, nie dam rady, i znowu czytałam, i tak w kółko. :D
    Mam nadzieję że posiadasz już trzecią część ponieważ ja bym chyba nie wytrzymała z napięcia jakbym miała znowu tydzień czekać za kontynuacją. :D

    Pozdrawiam serdecznie!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha xDDD
      Nieee, własnie nie, męczę się jak cholera i myślę, skąd tu pieniądze wziąć żeby wszystko naraz sobie kupić xD

      Pozdrawiam również! :D

      Usuń
  16. Dla mnie ta seria była straszna i już na pewno do niej nie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może polecisz jakąś, którą pokochałaś? :D

      Usuń
  17. Kocham Dary Anioła! To jest jedna z tych serii o których się nie zapomina, bo utyka w pamięci. Po mimo tego, że czytałam ją już dawno nadal pamiętam z jakim zapałem ją czytałam. Najgorsze jest to, że nie lubię Simona on mnie denerwuje za każdym razem gdy pojawiał się w książce chciałam go udusić. Och i kocham tę serię za ten niepowtarzalny sarkazm dzięki, któremu można się pośmiać. :)
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ujęte, "utyka" ;D XD Mnie utknęło w głowie i wyjść nie chce za cholerę, trochę to uporczywe, bo ciężko skupić się na czymkolwiek innym :D
      Hahaha xD Ja go akurat naprawdę lubię, ale spokojnie, też tak mam, że nienawidzę bohaterów, których wszyscy uwielbiają -.-
      Sarkazm to podstawa każdej dobrej powieści!
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  18. Tyle pozytywnych komentarzy i opini ❤ Kochana super (nie znajduję synonimu :D) recenzja! Ja tam uwielbiam takie wylewanie żalów. Zarażasz ludzi tym optymizmem i nabrałam wielkiej ochoty na tą książkę, jeszcze ci bohaterowie. Aż żałuje, że nie mam tej serii pod ręką, chyba polece ją kupić :D
    MÓJBLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To określenie zdecydowanie mi odpowiada, więc luz :D Baaaardzo dziękuję i to jeden z najlepszych komplementów jakie hmmm...przeczytałam? xD
      Biegnij, biegnij, ja próbuję ciułać pieniądze na kolejne tomy, ale cięzko jest ;(

      Usuń
  19. Ja z tego cyklu przeczytałam tylko 1 część i w sumie mi się podobała, potem obejrzałam film, ale jak miałam wziąć się za drugi tom, to zawsze coś innego szybciej wpadało mi w ręce i tak już ze 3 lata minęły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a może jednak się skusisz? Choć podobno drugi tom, to najsłabsza część tego cyklu ;/

      Usuń
  20. Ginekologów nie skończyłam, więc zaglądnęłam tu :D
    "Valentine wkurzał mnie jak nigdy. Wredny padalec, gnida i fałszywiec, jak sobie o nim pomyślę, to aż mi się maczuga w kieszeni otwiera. W tej części okazał się jeszcze większą łajzą niż poprzednio. Twardy kamień bez uczuć i manipulator bez żadnych zahamowań, tylko czekam aż wreszcie go ktoś zabije i mam nadzieję, że nie odbędzie się to bezboleśnie." PADŁAM. Leżę i nie wstaję. Jaki z ciebie jest groźny agresor! :O
    Simon jest fenomenalny, z resztą jak wszyscy faceci w książkach Clare <3 też uwielbiam ten humor w dialogach, sarkazm i całą resztę. Co prawda czytałam to jakiś rok temu, ale nadal pamiętam, że też mnie nosiło kiedy skończyłam pierwszy tom i nie miałam jak z marszu zacząć kolejnego. I tak, masz piekielna racje. Czytając Dary Anioła wchodzi się w ten świat i niknie wszystko inne. Magia!
    Buziaki ;*
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo się cieszę :D (czy tylko ja mam wrażenie, że to "0" wygląda jak zero?)
      Jestem okropnie nerwowym i porywczym człowiekiem, na blogu tego może nie widać, ale jestem niesamowitym cholerykiem xD
      O tak! Coś w tym jest :D
      Buziaki również przesyłam! :*

      Usuń
  21. Cała seria jeszcze przede mną, ale czytając twoją recenzję już chcę je mieć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń