"Dziewiąty grób" - Stefan Ahnhem

12 września

Należy mi się dzień klęczenia na grochu. Dzień!? Raczej tydzień.
Chciałam napisać recenzję już w piątek, mamy poniedziałek i klops. Dopiero dziś ukazuje się moja opinia o tym cudzie wśród thrillerów.
Biję się w pierś i pokornie proszę o przebaczenie.


38/2016

Tytuł oryginalny:"Den nionden graven"
Wydawnictwo: Marginesy
Cykl: Fabian Risk (tom 2)
Kategoria: thriller
Liczba stron: 527
Cena okładkowa: 39,90 zł
Premiera: 31 sierpnia 2016

W ramach przeprosin za tę "zwłokę" ( ten wyraz genialnie tu pasuje) przyłożyłam się do zdjęcia. Specjalnie dla was wykopałam grób i turlałam się po piachu w desperackich próbach zrobienia jakiej takiej fotografii.
Brudne spodnie, brudne buty, brudna książka. Natyrałam się jak w kopalni, ale mam nadzieję, że było warto :D.

Właśnie przed chwilą odkryłam, że "Dziewiąty grób" jest kontynuacją debiutanckiej książki Stefana Ahnhema "Ofiara bez twarzy", którą mam na swojej liście książek do kupienia, aczkolwiek nie miałam pojęcia, że są ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane. Jeżeli jednak nie czytaliście poprzedniego tomu, to nawet tego nie zauważycie, podobnie jak ja. Nie odczułam w żaden sposób deficytu informacji, a przez to, że nie miałam do czynienia z pierwszą częścią tego cyklu nie ma mowy o jakichkolwiek spoilerach :). 

Dobra, nie byłabym sobą, gdybym chociażby słówkiem nie wspomniała o okładce. Jest...okej. Ciężko mi powiedzieć więcej, na pewno podobałaby mi się bardziej bez tego cholernego, czerwonego paska, przez który ta książka przypomina paczkę ryżu z wielkim, krzyczącym napisem "20% GRATIS!!!". 

O czym jest?
Pozwoliłam sobie tym razem skopiować opis ze strony wydawnictwa, ponieważ tyle tu się działo, że ciężko opowiedzieć.

Zabiłbyś dla kogoś, kogo kochasz?
Szwedzki minister sprawiedliwości wychodzi z domu poselskiego po zażartej debacie. Wybiera boczne wyjście z budynku, żeby umknąć dziennikarzom, ale nigdy nie dociera do czekającego na niego samochodu. Zapadł się pod ziemię w samym centrum siedziby władz.
W tym samym czasie w Danii, w swoim domu w Kopenhadze zostaje brutalnie zamordowana żona pewnego celebryty. Dunja Hougaard rozpoczyna śledztwo, które wkrótce zawiedzie ją do Szwecji.
Jest tydzień przed Bożym Narodzeniem. Zima łapie Sztokholm i Kopenhagę w silnym uścisku, kiedy Fabian Risk dostaje polecenie, by w tajemnicy zbadał sprawę zniknięcia ministra. Oficjalnie śledztwo prowadzą służby specjalne, ale zarówno one, jak i Fabian oraz jego ciężarna koleżanka Malin Rehnberg szybko trafiają na ślepy zaułek. Wkrótce staje się jasne, że nic nie jest tym, czym się z początku wydawało, a pewne potężne siły robią wszystko, by skandaliczna prawda nie wyszła na jaw.

Już kilka razy miałam do czynienia z literaturą skandynawską i muszę powiedzieć, że ta książka to pewien przełom i coś zupełnie innego, niż to, do czego przyzwyczaili nas ci autorzy. Zazwyczaj w ich powieściach na pierwszy plan wychodzą problemy mieszkańców czy to Szwecji, czy Danii. Ich kosmiczna odmienność, surowy klimat, struktura społeczeństwa, w "Dziewiątym grobie" elementy te zeszły na dalszy plan. 

Jeżeli chodzi o sprawy techniczne tej książki, to przyznam, że mało mogę wam powiedzieć, bo zwyczajnie przyssałam się do tej książki i nie zauważałam nawet literówek. No dobra, kilka wpadło mi w oko. Charakter narracji jest dość specyficzny. Niby trzecioosobowa a niesamowicie osobista, w żaden sposób nie spłaszcza bohaterów. Rozdziały są bardzo krótkie (czasem 1-2 strony), co osobiście uwielbiam, ponieważ tempo akcji jest zawrotne, mimo że główne wydarzenia rozgrywają się w przeciągu tygodnia. 

Muszę też przyznać, że po raz pierwszy spotkałam się z tak sensownym doborem tytułu do powieści. Nie jest to kolejny tani chwyt, mający na celu tylko przyciągnięcie czytelników, podczas gdy z treścią nie miałby nic wspólnego. 

Jest to thiller wielowątkowy, jednak wszystko jest w pewien sposób ze sobą połączone. Nie powiem wam jak, ponieważ tego sami musicie się dowiedzieć. Gwarantuję jednak, że mnogość owych wątków na pewno wam nie będzie przeszkadzać, a wprost przeciwnie. Przez cały czas wiedziałam co się dzieje i kto jest kim (co przy powieściach wielowątkowych nie zawsze jest oczywiste). Poznajemy historię z punktu widzenia policjantów, przestępców, a nawet ofiar. Osobiście nie wyobrażam sobie warsztatu, jakim dysponować musi Pan Ahnhem, skoro potrafi połączyć tyle perspektyw w całość, nie zwalniając tym akcji ani na chwilę. Ciągłe zwroty akcji w śledztwach powodowały u mnie istną gonitwę myśli, w mojej głowie stado mnichów siekało kapustę i generalnie czułam się jak ten chomik w środku. 


Moim zdaniem jedynym słabym punktem jest czołowa postać tej historii, czyli Fabian Risk. Ot przeciętny gliniarz, który ma ciągłe problemy z rodziną przez brak czasu. No właśnie, to jest wątek, który można było poprowadzić zdecydowanie lepiej. Dowiadujemy się, że małżeństwo prowadzi ze sobą ciągłe kłótnie, podczas gdy w całej powieści nie znalazł się nawet jeden maleńki jej fragment. Relacje między członkami tej rodziny są trochę sztuczne, bardziej przypomina mi to grupę aktorów, którzy mają grać bliskie sobie osoby, a średnio im to wychodzi. 
A propos aktorów. Nie mogę nie wspomnieć o blurbie zamieszczonym na froncie tej książki.
Jest to wypowiedź znanej większości z nas Katarzyny Bondy, która brzmi następująco:
Szybka akcja, niesamowita zagadka kryminalna. Prawdziwy pożeracz stron! W trakcie lektury miałam wrażenie, że oglądam film. Mroczny, trzymający  w napięciu thriller.
Nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. Zawsze ale to zawsze miałam zupełnie inne odczucia przy czytaniu książki i inne przy oglądaniu filmu. Natomiast tutaj... miałam wrażenie, że jestem na naprawdę świetnym seansie. 
Jeżeli jeszcze chodzi o samego Riska, denerwowała mnie jego....(szukam parlamentarnego słowa)... ciapowatość. Jednak dlatego, że bał się strzelić do mordercy nie ucierpiał na tym on, ale dwie inne osoby... Był to jeden z momentów, które mną wstrząsnęły, ponieważ zwykle w tego typu książkach akcja prowadzona jest zupełnie inaczej.

Zdecydowanie ciekawsze w tej książce są policjantki Dunja Hougaard i Malin Rehnberg (chyba po raz pierwszy czytając skandynawski thriller nie miałam problemu z imionami i nazwiskami, które przeważnie są kilometrowe i wymówić je jest rzeczą niemożliwą). W zasadzie to one ją "robią". Malin pokochałam za niesamowite poczucie humoru. Kiedy ją poznajemy jest właśnie w ciąży z bliźniakami a jej sarkazm potrafi zabić z kilometra.
- Słyszałam, że jesteś w ciąży.
- Tak, w dodatku to bliźniaki.
- Jak słodko...
- Nie sądzę, żebyś była zainteresowana, ale zdaje się, że Malin chętnie odsprzedałaby je za dobrą cenę.
[rozmowa przez telefon]
-
Jeśli chcemy mieć choć cień szansy na zakończenie tego w bieżącym stuleciu, musimy wynająć fachowców. Nie wiem czy się zorientowałeś, ale jestem w zaawansowanej ciąży...Nie, teraz to ja mówię....- Umilkła i opróżniła duszkiem szklankę coli. - Naprawdę myślisz, że spędzę weekend na czworakach, układając płytki w łazience? Nie? No właśnie. Co takiego? Nie, nie jestem zła. Jestem w ciąży!
Drugą naprawdę interesującą postacią jest Dunja, chociaż to Malin skradła moje serce (i strasznie mi przykro, że na końcu spotkało ją coś tak strasznego), ta policjantka ma nam również wiele do zaoferowania. Trwa w dziwnym związku, w pracy jest spychana na dalszy tor tylko dlatego, że jest kobietą, a jej szef to seksistowska świnia, która tylko myśli o tym, jak tu się do niej dobrać. Jest jednak niewiarygodnie sprytna i błyskotliwa, dlatego dostaje sprawę morderstwa Karen Neuman, co bardzo nie podoba się jej kolegom. Mimo wszystkich problemów to naprawdę twarda babka i szczerze powiedziawszy w tej powieści to raczej mężczyźni są tą "słabszą płcią", co niewyobrażalnie mi się podobało, tym bardziej, że książkę napisał mężczyzna.
Obwiniała za to swój kostium. Był zdecydowanie za ciepły i uszyty z materiału, który nie pozwalał skórze oddychać. Czuła się jak pasztetówka w plastikowej osłonce.
Jedno, czego Ahnhem nie zmienił (biorąc pod uwagę charakterystyczne cechy literatury skandynawskiej) to brutalność i krwawe opisy. Boże! Jak się cieszę, że ten element pozostał. Jak wiecie preferuję książki w których naprawdę się coś dzieje, a jeżeli przy okazji są tam łzy, pot, krew i flaki, to czuję się jak w niebie. To książka zdecydowanie dla mnie, chociaż wierzę, że i co wrażliwsze osoby pokochają styl pisania autora. Przytoczę wam może fragment książki, w którym Dunja przegląda akta, dotyczące ofiar zgwałceń:
Porozrywany zwieracz odbytu i odbytnica. Liczne uszkodzenia wewnętrzne narządów płciowych i organów wewnętrznych od sromu aż po żołądek, prawdopodobnie powstałe na skutek penetracji gałęzią lub nabijanym gwoździami kijem do bejsbola. Brak śladów biologicznych pozostawionych przez sprawcę.
Żyjecie? Mam nadzieję. Możecie być spokojni, więcej opisów nie przytoczę.

W książce tej mamy do czynienia chyba ze wszystkim. Handel żywym towarem, nielegalne przeszczepy, obozy pracy, morderstwa, brutalne gwałty, zdrady i cholera wie co jeszcze. Całość naprawdę fenomenalna. Już dawno nie widziałam tekstu, który byłby tak różnorodny i wciąż urozmaicany, a jednocześnie lekki jak piórko. Od zawsze moim guru była pod tym względem Tess Gerritsen, ale niestety, do Pana Stefana nawet się nie umywa.

Czytałam ją stosunkowo długo, około 6-7 dni, głównie ze względu na dość małą czcionkę, ale także dlatego, że po prostu czerpałam samą przyjemność z przeżywania tej historii i mimo że bardzo chciałam już poznać mordercę, to nie pędziłam na łeb na szyję ku końcowi.

Samo rozwiązanie zagadki jest niezwykle zaskakujące i niebanalne.
"Dziewiąty grób" dosłownie położył mnie trupem!

Jest jeszcze coś, co naprawdę bardzo mi się w tej książce spodobało. Nikt nie jest tu do końca dobry, ani do końca zły. Samo zakończenie również nie przyświeca idei jakoby dobro zawsze wygrywało. Chociaż czym jest dobro? I czy dobro nie bywa złe?

Mam wrażenie, że ta opinia jest niezwykle chaotyczna, musicie mi to wybaczyć, ale jestem niesamowicie podekscytowana tym, ze czytałam takie cudo i nie bardzo skupiałam się na technicznych aspektach tej książki, a nie chciałam sprowadzać tego wpisu do sformułowań: "cudo", "majstersztyk", "cacuszko", "fenomen", "objawienie", "mistrzostwo", "perełka", "rewelacja", "arcydzieło" etc etc. 

Ogólna ocena: 10/10.

Za genialną książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy :)



PS. Chcę wam przypomnieć o konkursie, w którym trzy osoby wygrywają książkę, którą same sobie wybiorą :). Jeżeli jeszcze nie wzięliście udziału, klikajcie tutaj----> KONKURS + ROZDAWAJKA!

Zajrzyj również tu

45 komentarzy

  1. Ale wstawiłaś gifa :D Uwielbiam chomiczki <3
    Recenzja spoko- jak zawsze, wszystko wiem i ... raczej to nie są moje klimaty, chociaż gdy byłam młodsza i piękniejsza z chęcią tego typu książki czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten gif wyczekiwał na moim komputerze od pół roku i czekał na swoją kolej we wpisie xD
      haha xD No tak, bo teraz jesteś taaaka stara. Koniecznie jeżeli będziesz miała kiedyś chęć na thriller to łap za ten!

      Usuń
  2. Po pierwsze wyraz wielkiego podziwu za trudy stworzenia zdjęcia (wyszło świetnie), i nie martw się jeśli chodzi o poślizg. Ja osobiście jak zobaczyłem brak recenzji w piątek myślę sobie "oho ktoś tu na pewno jest bardzo zajęty i cierpi, że nie może spełnić swojej obietnicy".
    Jeśli chodzi o książkę. Nie wiem jak ty to robisz, ale dzięki Tobie ta książka wędruje na listę "kup w najbliższym czasie", a w przyszły weekend wybieram się do Empiku i jak nie będzie tej książki to się na nich wkurzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Wyjątkowo pracochłonne zdjęcie, zwłaszcza z kopaniem grobu :D
      Czuję się z tym wyjątkowo źle, bo zazwyczaj dobrze prognozuję terminy kolejnych postów a tu klops...
      Strasznie się cieszę w takim razie! Myślę, że będzie, to gorąca nowość :D

      Usuń
  3. Chomisie ekstra :D A co do samej książki to temat ciekawy taki prawdziwy handel żywym towarem, organami być może sięgnę :) Obserwuję bo fajnie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie ktoś o podobnym guście <3
      Bardzo się cieszę :D

      Usuń
  4. Hmmm. Nie czytałam żadnej pozycji od tego pana (?), ale zapowiada się całkiem ciekawie. Ale chyba trzeba najpierw poszukać pierwszej części ;)
    Pozdrawiam
    ZBIÓR LITERACKICH POMYSŁÓW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Pana :) Mam zamiar przeczytać i pierwszą część, czyli "Ofiarę bez twarzy", którą mam na liście ksiażek do kupienia, tylko jakoś mi się o niej zapomniało ;)

      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  5. Muszę przeczytać tą pozycję :) Uwielbiam thrillery/kryminały więc to pozycja obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać potem co sądzisz o niej :)
      Ja do tej pory uwielbiam kryminały, jednak widzę, że thrillery są nawet lepsze :)

      Usuń
  6. Niezbyt przepadam za Thrillerami, ale kto wie :P
    Zanim przejdę do komentarza postu wspomnę cos co zauważyłam. A chodzi tu o twoje obserwacje, których jest: 69...ILUMINATI!!! xD
    Łoł, nieźle się z tym zdjęciem natrudziłaś :/ Ale było warto bo zdjęcie świetne <3
    20% GRATIS...o boże rozwaliłaś mnie tym xD
    Jaki gifol <3
    Brawo Kasiu, najpierw od dupy strony zabrałaś się za Panią noc, a teraz to *tu wstawić oklaski*
    Kurcze,10/10? Nieźle :D
    Nie będę się teraz rozpisywać, bo nie wiem o czym :P A nie chcę też znów dzielić komentarza na dwa, więc napiszę tylko, że recenzja świetna, jak zwykle :*
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz dopaść naprawdę dobry i zobaczysz, że od razu zmienisz zdanie!
      Iluminati xDDDD Czubek, już są 73 xDD
      No nawet nie masz pojęcia jak bardzo ;/ Buty "czepałam" przez pół godziny xD
      No bez kitu, nie jest tak? xD
      Dobra tam, wiem wiem, kiedyś zaczęłam serię od trzeciej części, bo nie wiedziałam, że to jakiś cykl jest -.-
      Buziaki :*

      Usuń
  7. "Żyjecie? Mam nadzieję. Możecie być spokojni, więcej opisów nie przytoczę." DZIĘKI ŚLICZNE ZA TROSKĘ. JADŁAM KURNA! -,- Więcej nie czytam twoich recek. Poważnie.

    "w mojej głowie stado mnichów siekało kapustę"
    *uwaga, polecą bluzgi*
    Że kur*a CO?! XDDDDDDDD Umarłam po raz drugi xD (zasadniczo to to był pierwsze umarcie, drugie było przy cytacie... jakby doliczyć Ginekologów, to jeszcze 6 zgonów, a będzie Dziewiąty grób xD)

    Książka jak nic nie dla mnie, penetracje odbytu i krwawe opisy są fuj, a za skandynawskim piórem nie przepadam, ile raz za coś się brałam, tyle razy pizgałam książką w kąt :/

    Całusy ;**
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam to specjalnie dla Ciebie xDDDD
      Ej no dobra no, następnym razem będę ostrzegać.

      Jakoś tak xD Może pomińmy ten fragment co? xD

      oooo ale dlaczego? Może po prostu nie trafiłaś na takiego cudo jak to?
      Kupię Ci na urodziny :D

      Buziaki :*

      Usuń
  8. Zdjęcie mistrzowskie! Już sobie wyobrażam, jak idziesz z książką pod pachą i tą łopatą do lasu, a ludzie się za Tobą oglądają. :D :D I naprawdę podziwiam Cię za wykopanie grobu!
    Poświęcić ubranie, buty i książkę dla jednego zdjęcia-szacun Kasia! :D

    Od czego by tu zacząć? Hmmmmmmmmmmmmm.......TEN CHOMIK MNIE ROZPRASZAŁ!!! :D :'D :P

    Opis tej książki jest tak zagmatwany, że o rany! Ale za to cytaty są świetne-zwłaszcza te żartobliwe z Malin. Coś czuję, że polubiłabym tą babkę.

    "przy okazji są tam łzy, pot, krew i flaki, to czuję się jak w niebie"-nigdy nie chciałabym się znaleźć w Twoim niebie!!! :o :o :D

    Z thrillerami jak na razie nie miałam wiele do czynienia szczególnie z tymi skandynawskimi, no ale przecież trzeba od czegoś zacząć. Na pewno zapamiętam sobie "Dziewiąty grób" i kiedy będę chciała sięgnąć po tego typu literatury, to będzie to na pewno ta książka.

    Twoja opinia nie jest chaotyczna, prawdę powiedziawszy czytało mi się ją niezwykle dobrze i szybko :D

    Całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no to nie było do końca tak xD
      Mój luby jest akrobatą i czasem wybiera się na piaski, pojechałam z nim i miał łopatę, a ja książkę i jakoś tak zaczęłam kopać xDD
      Dokładnie...zwłaszcza książka :<

      Hahah powiem Ci, że mnie cały czas ten gif rozprasza xd

      Ona jest extra! Zwyczajnie robi tę ksiażkę :)
      No wiesz no, to takie literackie niebo, wiadomo xd

      Ej no to własnie spróbuj, ostatnio oszalałaś na punkcie Mroza, to gwarantuję Ci, że to pokochasz!
      Cieszę się bardzo:)

      Buziaki kochana :*

      Usuń
  9. Świetna recenzja!

    PS - Ciekawe co pomyśleli by ludzie, którzy zobaczyli by panią kopiącą w lesie i próbującą zrobić zdjęcię książki* :)


    * Nie mogłem się powstrzymać od skomentowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)

      Na szczęście to było w środku lasu xDD

      Nie ma problemu, nie powstrzymuj się :D

      Usuń
  10. Thrillery skandynawskie jeszcze przede mną, ale już nie mogę się doczekać :D
    Pozdrawiam!
    http://littledecoy7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli szukasz czegoś naprawdę dobrego, to bierz się za "Dziewiąty grób" !
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  11. Wow, jaka wysoka ocena! Skoro aż tak polecasz to MOŻE kiedyś przeczytam, ale raczej nie w najbliższym czasie... Na razie jest dość książek do czytania, ale w sumie tak, jestem pewna, że kiedyś, kiedyś.

    PS. Podziwiam za zrobienia tak pięknego zdjęcia i za to poświęcenie przy jego robieniu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Wahałam się chwilę nad tym, czy dać maksa, ale mówię : kurde, przecież należy się to tej książce jak żadnej innej!

      jeżeli będziesz miała ochotę na thriller to sięgnij po ten :)

      Bardzo mi miło :)
      Pozdrawiam również cieplutko!

      Usuń
  12. Szkoda, że ja nie czytam takich książek. Próbowałam nie raz przekonać się do tego gatunku, ale mi nie wyszło. Chyba jestem skazana na fantastykę.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować zawsze warto :D
      Może nie trafiłaś na dobrą ksiażkę po prostu? Bardzo często człowiek się zraża, kiedy trafi na coś słabego ;/
      Całusy :*

      Usuń
  13. A mnie się bardzo dobrze czytało tę recenzję (jak zawsze zresztą :D) i w sumie lubię tego rodzaju chaos. Przy mnichach siekających kapustę oplułam ekran, tak że piękne dzięki ;) Łzy, pot, krew i flaki to nie do końca moje niebo, ale jeśli książka faktycznie jest tak fantastycznie napisana, to, nomen omen, jakoś je przeżyję. Wielki szacun za wykopanie grobu, rzadko się zdarza takie poświęcenie dla sztuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę :D
      Wybacz xD Widzisz, a ja muszę z tym żyć xD
      Koniecznie spróbuj, bo naprawdę warto!
      Bardzo mi miło, że zauważyłaś, bo serio się natyrałam xD

      Usuń
  14. Matko święta, chciało ci się tak poświęcać dla tego zdjęcia?:D Zazdroszczę, bo wszystko co ja robię to kładę książkę i skaczę nad nią z telefonem, robiąc z 2676272 zdjęć, a potem wybierając najlepsze, choć wszystkie są beznadziejne XD Ale powiem ci, że świetnie ci wyszło, wygląda bardzo profesjonalnie.
    Też uwielbiam króciutkie rozdziały! Jakoś lepiej mi się przy takich czyta i od razu mam momencik, który mogę poświęcić na przerwę na siku.
    No tak, mogłam się domyślić, że będą tam flaki i krew, skoro tak ci się spodobała ta książka haha
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę roboty było, ale o dziwo zdjęcie powstało szybko :D
      Ja muszę aparatem śmigać, bo niestety mój telefon nie robi najlepszych zdjęć ;/ Bardzo się cieszę i dziękuję :)
      xDDD Mam to samo!!!! Padłam xDD
      No cóż, jestem człek dość przewidywalny chyba :D
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  15. Bardzo długi tekst :D
    Co do książki wydaję się być ciekawa,
    Nigdy jednak nie miałem okazję spotkać się z literaturą skandynawską, może pora to zmienić.
    Jeszcze nie wie, ale wkrótce się przekonam. Co do do zdjęcia, rozwaliłaś system. Genialnie ci to wyszło, za to należą ci się brawa. Tak więc ode mnie je masz. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do mnie, jak tak nie eksponuję książek, ale za to staram się o nich pisać.
    http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2016/09/basnie-marsz-drewnianych-zonierzykow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze czy źle? :)
      Najwyższa! Świetnie piszą ci autorzy, mają w sobie to "coś".
      Bardzo dziękuję :D

      Usuń
  16. o RANY to zdjęcie z wykopanym dołem i to poświęcenie dla NAS.. haha uwielbiam Cie !!! :D Ja bym chyba tak się nie poświęciła xD Co do książki to niestety nie w moim typie, nie czytam thrillerów, i raczej nigdy nie zaczne. ''Dziewiąty Grób..'' brzmi strasznie :D
    Pozdrawiam!!!
    Zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i dziękuję :D
      Jeżeli jednak kiedyś w stanie lekkiego przyćmienia umysłu lub upojenia alkoholowego stwierdzisz, że masz ochotę na thriller to koniecznie chwytaj za ten!

      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  17. Brzmi ciekawie. Dawno nie czytałam żadnego ciekawego thrillera :d Zapisuję do "chcę przeczytać". PS świetne zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurna no, patrzę na tę okładkę i nadal tak patrzę... i kurna mi się nie podoba XD No tak ani trochę, no. Ciekawe porównanie z tym ryżem XD
    Słuchaj, babcie (dzienne bestie i pogromczynie grzybów w lesie) mogłyby się nieźle przestraszyć widząc, jak taka Kasia kopie grób. To byłoby ciekawe XD
    Babcia: Prze-przepraszam, co pani tu robi?
    Kasia: Aaa, taka sytuacja - grób kopię. Wie pani, od piątku się za to zabieram, a to już poniedziałek. A o takim cudzie jak to...
    Babcia: *ucieka w popłochu*
    Kasia: Proszę pani, ja tu o książce mówię! Pożyczyć nie pożyczę, ale mogę dobrą księgarnię polecić! XD
    No tak, więc no. Tak to sobie mój chory mózg to wyobraża XD <3
    O cie chromole! Literatura skandynawska? :0 Teraz to już muszę to przeczytać! Może bardziej jaram się ich mitologią - ale też mogę przeczytać coś innego - raz kozie śmierć XD
    ' "Dziewiąty grób" dosłownie położył mnie trupem! ' - ciekawy dobór słownictwa XD
    Ah, te krwawe sceny :D Krew leje się strumieniami, flaki latają XD Taaak, chcę to przeczytać - ale ebooka, okładka jest ble XD
    Ciebie też połechtam po ego XD Recka cudna, kocham <3 Ale to chyba już wiesz - a przynajmniej powinnaś! <3
    Buziaki! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż no, mnie też nie powala, ale gdyby nie ten cholerny pasek to byłaby nawet ciekawa :D Zwłaszcza, ze jest adekwatna do treści :)

      xDDDDDDDDDDDDDDDD
      Ciekawa jestem jakby zareagowała na słowa "Wie Pani, od piątku się za to zabieram, a już poniedziałek" xDDDDDDD Trup by się pokisił trochę xD

      Ja kocham grecką i właśnie te nordyckie średnio mnie jarają ;/ Chociaż może nie trafiłam na ksiażkę, która uchwyciłaby ten wątek w odpowiedni sposób.
      Aż tak? xDDD Nie no kupuj kupuj, jesteś jedną z niewielu osób, które znam, które je kupują- więc +93021932 do szacunku :D

      Czuję się połechtana :*

      Usuń
  19. Ten gif jest cudowny <3
    A co do ksiazki... 10/10 chyba mówi samo za siebie, a powyższa recenzja tylko nakazuje się zapoznać z tą powieścią

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czekałam aż w końcu go gdzieś użyję xDD
      Koniecznie! :)

      Usuń
  20. Na początek trzy słowa o gifie - chomiczki rozpierniczają system <3
    Dobra, teraz mogę się skupić na recenzji i przede wszystkim na "Dziewiątym grobie", który mnie bardzo zainteresował! Z każdą kolejną pozycją od Marginesów, pokazujesz nam coraz lepsze perełki i każdą z nich chcę przeczytać! :D
    Będziesz mi płacić za straty materialne poniesione przez twoje recenzje xD
    Uwielbiam thrillery, chociaż jakimś dziwnym trafem ostatnio sięgam po same młodzieżówki/fantastykę/biografie, muszę to wreszcie zmienić, a dzięki tobie jestem na dobrej drodze, żeby tego dokonać ;)
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chomiczki już od dłuższego czasu czekały na wstawienie do wpisu xD
      Mam nadzieję, że to wydawnictwo nigdy mnie nie zawiedzie, bo póki co rzeczywiście trafiały mi się perełki :D
      O nie ;<
      No to się dowiaduję po raz pierwszy, bo na Twoim blogu ze świecą szukać recenzji thrillerów xD Przeczytaj koniecznie, nie mogę się doczekać Twojej opinii.
      Buziaki ;*

      Usuń
  21. Książka wydaje się ciekawa, ale taka... ciężka i w obecnym stanie nieogarniania świata bo szkoła po nią nie sięgnę, niemniej bardzo mnie zainteresowała.
    Zdjęcie świetne, nie wierzę, że wykopałaś dla niego dół i tarzałaś się w piachu, poświęcenie godne pochwały ^^
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no własnie absolutnie nie jest ciężka! Jest cudowna, po raz pierwszy wielowątkowość nie jest żadnym uprzykrzeniem życia, nie trzeba owej pozycji czytać koniecznie z trzeźwym umysłem, bo istnieje zagrożenie nieogarnięcia, NIE NIE NIE! Czytaj koniecznie :D
      Hahahahaha xD No również w to nie wierzę, nie powiem xD Bardzo dziękuję :D
      Wpadnę do Ciebie możliwie jak najszybciej, bo widziałam, że masz recenzję Weeksa, a ja właśnie skończyłam czytać pierwszy tom Trylogii Nocnego Anioła :)

      Usuń
  22. Zdumiewające są opinie czytelników , nie spotkałem się z opinią neutralną bądź negatywną . Wszyscy czytelnicy są zachwyceni ksiazką " Dziewiąty grób"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze - nie dziwię się. Jestem także na 100% pewna, że nie tylko blogerzy są zachwyceni tą pozycją. Wiem też, że nawet człowiek, który raczej nie ma do czynienia z thrillerami - zakocha się w tej książce. Ahnhem ma niesamowity warsztat! :)

      Usuń
  23. Przeczytałam wczoraj tą książkę... Iiii... mam mieszane odczucia. Jak dla mnie za dużo wątków zostało poruszone i trzeba naprawdę dużo cierpliwości, aby przeczytać tą pozycję

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwuj przez e-mail