"Jak rozszyfrować każdego. Nie daj się oszukać i zyskaj przewagę." - David J. Lieberman

28 września

Jeżeli się nie mylę, to będzie pierwsza recenzja poradnika na moim blogu. Powiem wam szczerze, że nie jest to najłatwiejsza robota. Zdecydowałam się jednak na to, bo stwierdziłam, że może to być przyjemna odskocznia i przede wszystkim coś zupełnie nowego. Tym razem będzie to dość krótka opinia (słyszę to wasze westchnienie ulgi).



41/2016

Tytuł oryginalny:"You can read everyone. Never be fooled, lied to, or taken advantage of again"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: -
Kategoria: poradnik/psychologiczne
Liczba stron: 199
Cena okładkowa: 32,90 zł
Oprawa: miękka

Okładka bardzo prosta i przyjemna dla oka. Pomimo miękkiej oprawy książka jest bardzo wygodna, podzielona na krótkie rozdziały, wzbogacona o liczne przykłady, które pomagają zobrazować czytelnikowi to, co tak naprawdę miał na myśli autor. Bardzo przejrzysta, a spora czcionka spowoduje, że nie utkniemy z tym poradnikiem na długie tygodnie. 

Przyznam, że do wszelakich książek, które w zamyśle mają komuś pomóc swoimi złotymi radami, podchodzę z ogromną ostrożnością. Moim zdaniem źle napisany poradnik, podobnie jak większość testów psychologicznych może wyrządzić krzywdę wielu ludziom. 
Nie oszukujmy się, w dzisiejszym świecie każda łachudra może wydać książkę i w zasadzie nikt nie sprawdza tego, czy informacje, które zawiera - są rzetelne. Dlatego jeżeli chodzi o jakąkolwiek wiedzę psychologiczną wolę bazować się na starszych, solidnych wydaniach. Oczywiście nie twierdzę, że wszystko co obecnie się pisze (w tym temacie) należy spuścić w toalecie, aczkolwiek ze świecą szukać takowej książki, która nie zawiera ani jednej głupoty. Druga sprawa to, że psychologia jest dziedziną niesamowicie względną. Studiowałam kryminologię i liznęłam trochę ludzkiej psychiki (Boże, jak to zabrzmiało) i już jestem w stanie stwierdzić, że niektórzy autorzy mają tyle wspólnego z fachową wiedzą, co ja z wietnamską pangą hodowlaną. Nie wyobrażam sobie, co muszą czuć ludzie, którzy naprawdę znają się na tych najbardziej skomplikowanych istotach, jakimi są ludzie. 

Do rzeczy. Poradnik, który dziś wam przedstawiam obiecuje, że:
  • nie jest to kolejna książka, opowiadająca o mowie ciała,
  • nauczycie się technik, dzięki którym dowiecie się, co ktoś w rzeczywistości myśli, czy coś przed Tobą ukrywa, czy naprawdę jest pewny siebie, czy nie kłamie oraz czy jest Tobą rzeczywiście zainteresowany,
  • nauczycie się zadawać odpowiednie pytania, określać emocjonalny profil danej osoby,
  • dzięki kilku technikom już nigdy nie dacie się zwieść pozorom.

Z ciekawości zajrzałam do internetu w poszukiwaniu informacji o autorze. Jest doktorem psychologii i ekspertem w dziedzinie behawioryzmu, w pozostałych swoich książkach również stara się zawierać krótkie, proste porady na dany temat i unika rozwodzenia się nad teoriami psychologicznymi. Dla mnie super. Poradnik to poradnik, książka naukowa to książka naukowa i szlus. Świetne jest to, że na końcu książki znajdziemy fax, e-mail i adres, dzięki którym możemy się skontaktować z autorem :).

Książka ta jest napisana naprawdę w świetny sposób. Proste, nie zajmujące piętnastu linijek zdania, które naprawdę trafiają do czytelnika. Bardzo często autor tłumaczy daną rzecz jak chłopu na polu (co jest absolutnym plusem) i nie ma szans, byśmy go nie zrozumieli. Zawiera naprawdę przydatne spostrzeżenia i techniki, które możemy zastosować w naszym codziennym życiu. Przede wszystkim pokazuje, jak możemy "wyciągnąć" coś z drugiego człowieka, przekonać się o jego prawdziwych intencjach, nie wzbudzając u niego żadnych podejrzeń. Wiele przykładów bazuje na pokerzystach. Ukazują rozgrywki, możliwe rozwiązania, a także uwrażliwia nas na czynniki, których bez małych podpowiedzi - nie zauważylibyśmy. Inne przykłady to przypadki z życia wzięte: relacja kupującego i sprzedającego, detektywa prowadzącego sprawę, oskarżonego w sądzie, niewiernego partnera, kłopoty finansowe przyjaciela, machloje podwładnych i tak dalej i tak dalej. 

Najbardziej podobała mi się i pierwsza część tej książki. Zawiera najbardziej przydatne w życiu codziennym informacje. Druga jest już dużo bardziej skomplikowana i chyba najlepiej czytać ją w etapach. Podzielić sobie na części i przedstawione pomysły wdrażać kroczek po kroczku. Na pewno ja również tak zrobię, ponieważ czytając tę książkę "ciągiem" umyka nam naprawdę wiele.

Pokażę wam może chociaż dwa przykłady tego, co autor chce nam pokazać (postanowiłam dodać ten fragment kierowana uwagą Dominiki, bo stwierdziłam, że rzeczywiście to może wam pomóc w decyzji czy ta książka jest dla was, czy nie).

 (...) Zadajesz pytanie, które nie jest oskarżeniem, ale wyraźnie nawiązuje do sytuacji. Potem - dzięki ocenie odpowiedzi - będziesz w stanie stwierdzić, czy dana osoba ma coś do ukrycia.

STOPKLATKA  Dyrektor sprzedaży uważa, że jedna z jego sprzedawczyń kradnie materiały biurowe. Bezpośrednie pytanie: "Czy okrada pani firmę?" - natychmiast zmusi pracownicę do obrony i prawdopodobnie uniemożliwi wydobycie z niej prawdy. Jeśli jest niewinna, rzecz jasna powie dyrektorowi, że nie kradnie. Jeżeli jest winna, prawdopodobnie skłamie i powie, że niczego nie podbierała. Ale zamiast tego kierownik może powiedzieć coś zupełnie niegroźnego, na przykład: "Jill zastanawiam się, czy mogłabyś mi pomóc. Zauważyłem, że ktoś z działu sprzedaży zabiera do domu materiały biurowe. Masz pomysł, jak położyć temu kres?". A potem po prostu obserwować jej reakcję.
Jeśli zadaje pytania i wydaje się zainteresowana problemem, kierownik może być pewien, że nie kradnie. A jeśli zrobi się niespokojna i będzie chciała zmienić temat, wówczas najprawdopodobniej jest winna.
Kierownik natychmiast zauważy zmianę jej zachowania i postawy (oznaki niepokoju zostały szczegółowo opisane w rozdziale 3).
Jeśli jest niewinna, prawdopodobnie coś doradzi i będzie zadowolona, że kierownik zapytał ją o zdanie. Jeśli jest winna, zaniepokoi się w zauważalny sposób i przypuszczalnie zapewni, że nigdy niczego nie ukradła.

(...) Inny sposób zastosowania tej techniki polega wyłącznie na rozmowie na temat określonej sytuacji i obserwowaniu reakcji rozmówcy. Najpierw przedstaw wszystkie fakty, o których twoim zdaniem obaj wiecie, a potem zmień jeden z nich. Jeśli rozmówca skupi uwagę na zmienionym szczególe, zyskasz pewność, że doskonale zna całą sytuację. (...)

STOPKLATKA  Detektyw przedstawia podejrzanemu fakty, które są zgodne z jego wiedzą. "Podejrzany zastrzelił kasjera, potem odjechał zielonym sedanem na kalifornijskich numerach, staranował inny samochód (to fałszywa informacja wymyślona przez detektywa), wysiadł, przeskoczył przez płot i uciekł".
Jeśli podejrzany jest winny, zwróci uwagę na nieprawidłowy szczegół: "Ja staranowałem jakiś samochód? Moje auto nie ma ani jednej rysy!". Jego "dowód" niewinności opiera się wyłącznie na fałszywej informacji, posługując się nią, podejrzany ujawnia, że zna całą historię.

Oczywiście - nie obyło się bez głupot. Przede wszystkim obietnica (OBIECANO NAM TO KILKA RAZY), że podane w książce rozwiązania znajdą zastosowanie w KAŻDEJ sytuacji, w KAŻDYM czasie i w stosunku do absolutnie KAŻDEGO. Wierutna bzdura. Do kilkunastu przykładów jestem w stanie podać wyjątki. Wszystko przedstawione jest tak, jakby życie było albo czarne, albo białe, żadnych szarości, półcieni i tak dalej. Nigdy się z tym nie zgodzę.
Dlatego polecam wam sięgać po tę książkę, bo jest naprawdę pomocna (o dziwo) i zawiera całkowicie innowacyjne rozwiązania, ale radzę pamiętać, że od każdej zasady są wyjątki i nie należy brać wszystkiego dosłownie. Wówczas na pewno nie stanie wam się krzywda i książka wam wręcz pomoże i to bardzo. 

Tym razem nie będę oceniać (w skali od 1-10) recenzowanej książki, bo wydaje mi się to bez sensu. Każdy z nas ma inne wymagania i posiada różną wiedzę na dany temat, więc chce się dowiedzieć czegoś innego. W każdym razie bardzo wam polecam, bo ten poradnik, rzeczywiście "radzi" i naprawdę może pomóc w wielu trudnych i stresujących sytuacjach :)

Na koniec pokażę wam jeszcze jak bardzo jestem skupiona, gdy piszę recenzje :D
Luby ściele łóżko i nie miał gdzie położyć niektórych rzeczy, a że Kasia się nie ruszała....
Pomińmy kwestię mojego ogarnięcia na tym zdjęciu.

PS. Wiadomo, skupienie skupieniem, ale w tle jeszcze leci muzyka i oglądam telewizję.

PS.' Przypomniałam sobie! Na blogu (po prawej stronie) dostępna jest nowa ankieta, byłoby mi bardzo miło, gdybyście oddali w niej swoje głosy, myślę, że każdy będzie w stanie odpowiedzieć zgodnie ze swoimi upodobaniami :D. Jeżeli macie wszystko gdzieś a ja osobiście widzę wam i powiewam, zaznaczcie ostatnią opcję :D.
Buziaki! :)


Za książkę dziękuję Domu Wydawniczemu Rebis :)

Zajrzyj również tu

43 komentarzy

  1. Jeśli chodzi o tego typu poradniki mam stosunek ambiwalentny, z jednej strony podziwiam za próbę nauczenia czegoś tak trudnego z drugiej wiem, że jest to z tego samego powodu skazane na porażkę. Powód jest prosty, każdy człowiek jest inny i do każdego jest inny szyfr [że nawiążę do tytułu]. Jeśli chodzi o przykład, weźmy na przykład dwie moje koleżanki. Obie dostaną te samo pytanie, obie również dadzą taką samą odpowiedź. Jednak mimo użycia tych samych słów obie odpowiedzi mogą być skrajnie różne. I nie chodzi tu o szumnie wszędzie omawianą "mowę ciała", raczej o subtelności których nie da się wpasować w granicę ale człowiek automatycznie je wyłapuję.
    Takie poradniki to można by powiedzieć bardziej wskazówki, oczywiście trzeba pamiętać (co zaznaczyłaś), że od wszystkiego są wyjątki i nie należy tego stosować jak reguły działającej zawsze i wszędzie.

    -------------------------
    A co do twojego wpisu ze wstępu, to (przynajmniej u mnie), nie było westchnienia ulgi a raczej rozczarowania, kiedy napisałaś, że będzie krótko.

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele racji jest w tym, co piszesz. Zwłaszcza to, że na każdego dana sytuacja zadziała inaczej. Jego życiowe doświadczenia w związku z konkretną dziedziną w dużym stopniu rzutuje na aktualne zachowania.

      Hah, dobrze, że chociaż Ty jeden :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. Ciekawa recenzja. Szkoda, że nie sięgam po poradników. No oprócz Filozofii F**k it

    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Ooo tę książkę bardzo chciałabym przeczytać!

      Usuń
  3. Hej, zawsze chciałam przeczytać tego typu poradnik ale nigdy mi się jeszcze nie udało, jedynie jakieś fragmenty. Przeczytanie takiej ksiazki na pewno coś wnioslo by do mojego zycia i pewnie wielu rzeczy nauczylo wiec mam nadzieje ze niedlugo uda mi sie zdobyc taka lub podobna ksiazke:D A to zdjecie... hahahaha, dobre :D
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również od jakiegoś czasu szukam podobnych poradników, ale póki co trafiałam tylko na starsze wydania (chodzi mi o takie, które naprawdę mają coś do przekazania). Tę polecam Ci, na pewno coś wniesie :)
      No nie wiem czy dobre xD

      Usuń
  4. Aż mnie kusiło nacisnąć w ankiecie ostatnią opcję :D Lubię poradniki, tego nie znam. Teraz już znam i chyba nawet przeczytam... Aż się cieszę, że ja recenzje piszę w innym miejscu niż mój luby cokolwiek robi. Choć czasem też zdarza mu się włazić mi na głowę, lub coś na niej kłaść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Ty niedobra !
      Zapewne nie znasz dlatego, że jest to nowa książka, niedawno miała premierę :)
      Ciesz się, bo widzisz jak to u mnie się kończy xD

      Usuń
  5. Haha to zdjecie jest ekstra :D Co do książki to nie słyszałam o niej aczkolwiek brzmi w miarę ciekawie co prawda okładka nie przyciąga ale reszta tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, jeszcze zdjęcie zrobił swojej "wieżyczce", taki był dumny xD
      Nie słyszałaś zapewne dlatego, że to nówka sztuka premierowa :)

      Usuń
  6. Jestem bardzo sceptycznie nastawiona do poradników wszelkiej maści, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób faktycznie potrafi zmienić coś w swoim życiu po takiej lekturze. Ważne, że znalazłaś w tej książce coś dobrego - przynajmniej nie był to czas zmarnowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak ja. Chyba ci nie zbyt rzetelni autorzy spaczyli gatunek poradników w ogóle. Złote rady, wszystko zmieni Twoje życie bla bla bla...
      Zdecydowanie :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za poradnikami, zwłaszcza po "Jesteś cudem", którego nawet nie dokończyłam. Teraz od dłuższego czasu poszukuję czegoś, co przywróci mi wiarę w ten gatunek- może właśnie coś takiego znalzłam...? :)
    Pozdrawiam!
    (I zapraszam na nową recenzję :D)
    http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com/2016/09/39-plaga-samobojcow-s-young.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś obiło mi się o uszy, ale nie miałam "przyjemności" czytać :)
      Spróbuj, myślę, że warto, a zawsze możesz przeczytać darmowy fragment i się przekonać :)
      Dzięki, wpadnę.

      Usuń
  8. Brakowało mi tu przykładu jakiejś cennej uwagi czy spostrzeżenia, które można było znaleźć w książce, bo kurczę niby wiem, że twoim zdaniem jest to poradniki, który faktycznie może pomóc - choć nie w każdym przypadku - ale jednak to za mało by kupić coś takiego i to za jeszcze taką cenę. Niecałe 200 stron za ponad 30 złoty... Można się czepiać, że płacimy za jakąś tam wiedzę merytoryczną itd., ale wydanie jest miękkie, okładka z jakimiś batatami, a cena jak za porządne książki z skrzydełkami i innymi bajerami. Intrygował mnie ten tytuł, ale zapał równie szybko przygasł jak i się pojawił.
    PS. Zdjęcie świetne :"D Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doviko! Specjalnie dla Ciebie- są nawet dwa przykłady! :D
      Nie no wiesz, jak poszperasz to dużo taniej kupisz :)
      Okładka z batatami xD No niestety nie dali Twojego Sherlocka xD
      Dziękuję bardzo, przekażę lubemu, który sfotografował swoje "dzieło" xD

      Usuń
  9. O, to prawda, że poradniki ostatnio bardzo często są tylko śmietnikami pełnymi głupot i sloganów. Trudno znaleźć coś naprawdę porządnego. Ludzka psychika jest zbyt skomplikowana, żeby proponowane techniki miały zadziałać u każdego i chyba wielu o tym zapomina. U jednych się sprawdzą, drudzy muszą podejść do sprawy inaczej, a niektóre "rady" to tylko pustosłowie. Po akurat tej książce widać wyraźny chwyt marketingowy — obiecuje, że coś będzie skuteczne zawsze i wszędzie, zupełnie jak w reklamie leków bez recepty. Ale takie są niestety reklamy, chociaż za podawanie niesprawdzonych, zbyt ogólnikowych lub fałszywych informacji podobno można zgłosić reklamodawcę do jakiegoś tam urzędu. W ten sposób zdjęto już z anteny wiele (głupich) reklam, choć i tak wciąż ich przybywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Zapomniałam o tych wszystkich cudownych sloganach! Zrób to to siamto, sramto i Twoje życie zmieni się w minutę! ...
      Jest to chwyt, ale kurde, trochę prawdy w tym jest o dziwo, więc bardzo na plus :)
      Ooo tego nie wiedziałam, gdyby czytelnicy mieli o tym pojęcie to chyba wydawnictwa już dawno by zbankrutowały xD

      Usuń
  10. Hmmm nie czytam tego typu rzeczy, ale kto wie może powinnam zacząć? Chociaż, odnoszę wrażenie, że każda tego typu książka bazuje na podobnych sloganach, które można znaleźć wszędzie. A przecież każdy człowiek jest inny i chyba tylko indywidualne podejście do każdego z nas odniosłoby dopiero jakiś skutek. Ale co ja tam wiem, nie kończyłam żadnej filozofii, psychologii i tego typu podobnych kierunków wiec, może się nie znam :)
    Gratuluję odwagi do napisania recenzji tego typu, bo to nie łatwa sztuka!
    ps. Bombowe zdjęcie!

    Pozdrawiam
    Kejt_Pe
    ukryte-miedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować :)
      O dziwo ta trochę inaczej ujmuje owe zasady funkcjonowania człowieka. Haha i właśnie dlatego to jest taki poradnik dla "normalnego" człowieka, anie psychologa xD
      Bardzo dziękuję i zdecydowanie się zgadzam! :)
      Przekażę lubego, że jego "dzieło" się podobało xD

      Usuń
  11. Sama nie lubię czytać poradników, mam do nich mieszane uczucia. Niektórzy bardzo się nimi zachwycają... staram się zrozumieć fenomen poradników i wszelkiego rodzaju coachów, trenerów psychiki, motywatorów itp. Byłam na kilku szkoleniach i poznałam tą "mowę" szkoleniowców. Wolę słuchać osób, które rzeczywiście "coś" przeżyły i jakoś się z tego wygrzebały, niż czytać słodkie słówka, jak to mam stać przed lustrem i powtarzać "Jestem piękna" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że niektórzy trenerzy pewności siebie i motywacyjni są naprawdę świetni i zasługują na Nobla, niestety w dobie dzieci YT ludzie wrzucają wszelakie głupoty a ludzie to oglądają, czasem z nudów, czasem żeby pohejtować, a czasem w zasadzie nie wiedzą po co.
      Niee, tutaj nie ma czegoś takiego, ani jesteś zwycięzcą, więc spoko xD

      Usuń
  12. interesująca książka, nawet jeśli tylko część rzeczy może się przydać warto się w nią zagłębić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam dokładnie tak samo :) Dla tej pozycji warto zaryzykować :)

      Usuń
  13. Nie czytam poradników ani książek naukowych, mających mi pomóc radzić sobie w stresujących sytuacjach, być asertywną i dokładnie planować swoje życie. Jestem uprzedzona, co do takich książek i zawsze myślałam, że to strata czasu i pieniędzy.
    W tym poradniku najbardziej podoba mi się to, że można się dowiedzieć, co ktoś tak naprawdę myśli, czy coś przed nami ukrywa, czy jest zainteresowany i nie kłamię. Byłoby super pojąć taką wiedzę, a potem z kimś rozmawiać i wiedzieć, kiedy kłamie. BUAHAHAHAHAHAHAHAHAH :D SUPER!!
    Te dwa fragmenty, które przytoczyłaś jeszcze bardziej zachęcają mnie do tego poradnika. Ile informacji można wyciągnąć z kogoś, dzięki takiemu postępowaniu! Naprawdę dobre!

    Ale jak na razie chyba jednak podziękuję, bo ostatnią rzeczą na jaką mam teraz ochotę jest poradnik. Myślę jednak, że w przyszłości mogę go spotkać na mojej drodze :D

    Odpowiedź na pytanie z ankiety oddana :D
    Zdjęcie jest świetne, komiczne i takie.....życiowe xD To skupienie w pracy i zabawki na kolanach to jest właśnie to!!! ^.^

    Buziaki!! :*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, cięzko znaleźć coś sensownego niestety ;/ Chociaż zdarzają się perełki, wiem, bo mój chłopak czyta tego typu książki :)

      Hahahahhaa xDD Już słyszę w głowie ten mroczny śmiech xD
      Oo czyli dobre wybrałam, bardzo się cieszę :D

      Haha xD Ja skończyłam się uczyć, więc czasem mogę sięgnąć po tego typu ksiażkę, co mi szkodzi, a może pomoże? :D

      Super :D Mam nadzieję, że nie ta, iż masz mnie głęboko w poważaniu xD

      Ściskam :*

      Usuń
  14. Poradnik może być ciekawą, lekką lekturą dla kogoś, kto w przyszłości zamierza iść na psychologię. (Oczywiście to jest logiczne, że książka dobra dla każdego.) Muszę się za nią zabrać, chciałabym poznać te wszystkie smaczki w niej zawarte. Może wpłynie to korzystnie na moje marzenia o psychologii.
    Pozdrawiam // ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, w takim przypadku koniecznie po nią sięgnij! Wydaje mi się być ciekawym ćwiczeniem, gdybyś próbowała sobie konfrontować wiedzę z tego poradnika z innymi książkami, czy artykułami :)
      Oby Ci się udało!

      Usuń
  15. Mogę coś powiedzieć zanim przejdziemy do komentarza? Nie? I tak powiem.
    Klika w Twojego bloga (w końcu, jestem ciekawa tego poradnika XD). No i na dzień dobry kotek - no już standard. Jadę niżej. Mój wzrok pada na "TERAZ CZYTAM" i nie dość, że przeżyłam zawał widząc okładkę -to teraz mam ochotę wydrapać sobie oczy. No serio, ta ktosiówka będzie mnie po nocach nękać! :') To tak na słowie wstępu - mam nadzieję, że fabułą nadrobi straconą okładkę :""")
    Nooo, okładka na pewno jest... niecodzienna. A tak całkiem serio, nie podoba mi się. Znaczy nie! To taki paradoks, bo zaciekawiła mnie na początku głównie okładka XD Czyli rolę dobrze odegrała, przyciągnęła prawdopodobną zwierzynę, tfu, czytelnika.
    Ogólnie książki do dwustu stron są gites w miękkiej oprawie :D
    "każda łachudra może wydać książkę" patrzę a niedociera xDDDD Hahahah XD
    Zazwyczaj jeśli coś jest napisane "na chłopski rozum" jest po prostu najlepsze :') XD
    Ey, ta książka może być jakaś taka ciekawa... Takie zachowania ludzkie można by było ogarnąć chociaż w jakimś stopniu, so, może jak mi wpadnie w łapki to poczytam :)))
    Luju, hahaha XD To się nazywa oddanie sprawie! xD
    Buziakii :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz kochana, zawsze możesz xD
      Kurde, to chyba kiedyś ustawię sobie na nagłówek ciągnik, glebogryzarkę albo chociaż wózek widłowy - taki element zaskoczenia będzie.

      Ej no okładka jest super, mnie się właśnie bardzo podoba xD
      Nie przekonuje Cię nawet to, że jest niebieska? :<

      Przykre, ale prawdziwe xD O tak! Potem zamiast myśleć o tym, co mogę wdrożyć z owej książki do swojego życia, zastanawiam się co autor do mnie mówi?

      Może może :D
      No i zobacz, taki dumny ze swojego dzieła, że aż musiał fote strzelić xD

      Ściskam :**

      Usuń
  16. Podziwiam ludzi czytających poradniki. Kiedys próbowałam, ale stwierdziłam, że to nie dla mnie. Nie mam mocy by przebrnąć do końca.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, nominowałam Cię do Tagu. Mam nadzieję, że chętnie na niego odpowiesz. Więcej informacji tutaj: http://sunny-snowflake.blogspot.com/2016/10/kawowy-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Na pewno wpadnę zobaczyć cóż to za tag :)

      Usuń
  18. Mam oko na tę pozycję, więc prędzej czy później po nią sięgnę, tym bardziej, że Twoja recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zachęciłam do naprawdę zasługującej na uwagę książki :)

      Usuń
  19. Wystarczająco męczą mnie na studiach różnistymi książkami psychologicznymi, artykułami i bóg wie czym jeszcze... Z reguły nie czytam poradników. Nie przemawiają do mnie ;D Może niekróeym się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha miałam to samo, ale w wakacje albo tak jak teraz, gdy skończyłam studia bardzo często czytam podobne rzeczy :)

      Usuń
  20. Czasem sięgam po poradniki, ale to takie bardzo rzadkie czasem. Ten wydaje się być ciekawy, więc może wpadnie w moje łapki :)
    Psychologia mnie interesuje, chociaż tylko częściowo wiążę nią swoją przyszłość (nie oszukujmy się, na medycynie bardziej skupiamy się na psychiatrii), ale i tak fajnie jest posiadać jakąś wiedzę w tej dziedzinie :)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się uczysz, to i Ci sie nie chce- to zrozumiałe :)
      O matko, psychiatria sądowa to był jeden z moich ulubionych przedmiotów na studiach <3
      Ściskam :*

      Usuń
  21. Poradników jako tako nie czytam, bo jakoś nie mam na to ochoty, nie lubię, nie wydaje mi się to przydatne, często są badziewne, nie lubię jezyka jakim są pisane, wolę zwykłe książki... Można by wymieniać i wymieniać. Tego też raczej nie przeczytam, ale gdy zachce mi się przeczytać poradnik (w co szczerze wątpię) będę go miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj są po prostu pełne sloganów i utartych sformułowań. "Dzięki temu Twoje życie od razu się zmieni!" i tym podobne dziadostwa.
      No cóż, nie ma się co zmuszać, ale będziesz chociaż wiedzieć, że coś takiego istnieje :)

      Usuń
  22. Westchnienie ulgi? Raczej jęk zawodu! Poradnik wydaje się naprawdę fajny, ale raczej z takimi książkami się nie lubię, więc ją ominę. Zdjęcie mega, maksymalne skupienie ;) Już biorę udział w ankiecie!
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo jak miło :D
      Rozumiem, ale jeżeli będziesz miała ochote na poradnik - to po ten możesz sięgać bez lęku :)
      Haha dzięki!
      Buziaki :D

      Usuń