"Kuracja samobójców" - Suzanne Young - czyli nadspodziewanie dobra kontynuacja serii

11 listopada

O matko! 
Wiecie, że istnieje takie wyzwanie "Przeczytam 52 książki w ciągu roku"? Właśnie sobie uświadomiłam, że książką Suzanne Young je zaliczyłam, a mamy dopiero listopad! :D

JAK ZWYKLE BEZ SPOILERÓW.


W zasadzie staram się nie czytać na akord, bo to bez sensu, ale miło jest mieć świadomość, że ma się na swoim koncie przynajmniej jedną książkę na tydzień. W podsumowaniach zawsze też podliczam, ile stron udało mi się pochłonąć, ponieważ po prostu mam jakieś odniesienie do tego, w jakich miesiącach czytam więcej, w jakich mniej i dzięki temu mogę funkcjonowanie tego bloga jako tako rozplanować. Chociaż, jak sami wiecie jestem osobą nieobliczalną, co pięknie oddaje moja strona :D.

Dobra, przejdźmy w końcu do książki.

***

52/2016

Tytuł oryginalny:"The Treatment. The Recovery"
Wydawnictwo: Feeria Young
Cykl:Program (tom 2)
Kategoria: young adult
Liczba stron: 448
Cena okładkowa: 39,90 zł
Oprawa: miękka 
Data premiery: 13-01-2016

Książka pod względem wydania,  tak samo jak w przypadku poprzedniej części, jest bardzo "komfortowa" do czytania, a to dzięki lekkiemu powiększeniu formatu. Nic się nie łamie, nie zagina, a całość wygląda schludnie i elegancko. Ten tom ma zdecydowanie lepszą okładkę niż "Plaga samobójców". Nie atakują mnie dziwne usta i sztuczne rzęsy, tak długie, że nawet wachlarze gejsz wysiadają. Pomimo że na froncie znalazło się zdjęcie - całość wygląda przyzwoicie i dość minimalistyczne.

***

Możecie być spokojni, fabułę nakreślę wam sama, ponieważ nawet opis na okładce zawiera delikatne spoilery. Zabił mnie jednak ten, umieszczony na lubimyczytać.pl - jeżeli jeszcze nie czytaliście ani "Plagi...", ani "Kuracji", to broń Boże tam nie wchodźcie i nie patrzcie na niego. 

Recenzja "Plagi samobójców" TUTAJ
"Program" rozwija się w zastraszającym tempie, epidemia samobójstw wśród nastolatków nadal trwa. Formuje się grupa zdecydowanych przeciwników pozbawia- nia ludzi wspomnień. Ludzie Programu zajmują się teraz nie tylko "leczeniem" nastolatków, ale także walką z buntow- nikami. 

Boże, to chyba tyle, co mogę wam powiedzieć, naprawdę. Nie chcę wam psuć przyjemności czytania, a wiem, że właśnie tak działają spoilery. Możecie być jednak przekonani, że "Plaga samobójców" nie była końcem waszych przygód ze Sloane, Jamesem, Lacey i Realmem. 

Oczywiście jeżeli nie czytaliście pozostałych części ani opinii na ich temat to zapraszam serdecznie.

***

Książka rozpoczyna się notką prasową dziennikarza Kellana Thomasa, który przedstawia nam aktualną sytuację i ekstremalne kroki, które zamierza przedsięwziąć Program.

Cała powieść składa się z trzech części, epilogu oraz dziesięciu dodatkowych rozdziałów, które zostały poświęcone Realmowi. Moim zdaniem właśnie one były najsłabszym elementem tej powieści, wręcz trochę zbędnym. Tutaj bowiem nastąpiła zmiana perspektywy i narracji - zdecydowanie na minus. 

W przeciwieństwie do pierwszej części tego cyklu, tutaj akcja pędzi na łeb, na szyję od pierwszych stron. Muszę przyznać, że jest nawet lepiej poprowadzona i po prostu więcej się dzieje. "Plaga samobójców" była bardziej skupiona na samym procesie "leczenia", tu natomiast sfokusowano się na samej idei Programu. 

Program sprawił, że stali się innymi ludźmi. Uleczył ich, a równocześnie zniszczył.

Uważam, że to jedna z niewielu bardziej przemyślanych serii, ponieważ wszystkie części w zasadzie opowiadają o tym samym - o funkcjonowaniu Programu i społeczeństwie, w którym jest on stosowany - natomiast każda z nich skoncentrowana jest na innym elemencie tego systemu. W "Remedium" na przykład było to jego zaplecze "techniczne". Chodzi mi o agentów i sobowtórów - sposób ich działania, ich prywatne i zawodowe życie, i tak dalej. Dzięki temu powstała świetna, spójna historia.

Recenzja "Remedium" TUTAJ
Wobec stylu autorki nie mam żadnych zarzutów - lekki, dopracowany, a historia bardzo wciąga. Największą zaletą jej książek jest to, że akcja nie zwalnia w środku, lecz każdą stroną nabiera tempa. Wyjątkiem jest jedynie "Epidemia", która po zabójczej pierwszej połowie, potem niestety trochę zdechła. 

"Kuracja samobójców" w moich oczach wypadła na prawdę świetnie. Bohaterowie znów się popisali. Nie będę ukrywać, że to Realm skradł moje serducho jeszcze bardziej. Jest to jeden z lepiej skrojonych tu charakterów. Oczywiście można go nie lubić, ba! Można go nawet nienawidzić, jednak należy przyznać, że jest to bardzo złożona i genialnie rozpisana postać. Autorka naprawdę miała świetny pomysł na niego, przez co ciągle będzie nas zaskakiwać. Sloane, mimo że nie jest jakąś nudną i irytującą bohaterką, przy nim wypada dość blado. 
Niestety w tej części trochę ucierpiała kreacja Jamesa. Popadł w lekki marazm, jego postać jakoś wielce się nie rozwinęła, a szkoda, bo wcześniej był godnym podziwu, dynamicznym bohaterem. Jednak w związku ze Sloane odegrał naprawdę znaczącą rolę. 
W "Kuracji samobójców" pojawia się bardzo intrygująca postać, jaką jest Dallas. Zawzięta i jadowita - jak niejedna teściowa - dziewczyna po przejściach, taszcząca na swoich plecach okrutnie ciężki bagaż doświadczeń. Jest ekstremalnie wredna, więc na początku wielu z was jej nie polubi. Jednak dzięki temu bardzo urozmaica czytelnikom przygodę z Programem. 

Wszyscy kłamią.Tak się składa,że nam wychodzi to nieco lepiej niż innym. Tylko temu zawdzięczamy utrzymywanie się wciąż przy życiu.

W tej części poznajemy zdecydowanie więcej tajemnic, przyjętego w świecie przedstawionym, systemu terapeutycznego. Ilość knowań i intryg po prostu powala na kolana. Można się poczuć bardziej skołowanym, niż podczas tournee w betoniarce.

Recenzja "Epidemii" TUTAJ
Oczywiście nie jest to powieść bez wad. Zdecydowani przeciwnicy trójkątów miłosnych mogą się poczuć trochę rozczarowani, ponieważ właśnie taki tu występuje. Może nie jest to typowy schemat, jaki spotykamy na każdym kroku, aczkolwiek niektórym z was może on przeszkadzać. Na szczęście nie ciągnie się przez całą książkę. Mnie osobiście podobał się ten wątek, choć nie uważam, by był on niezbędny.

W tej części dostaniemy już minimalne poszlaki, które pozwolą nam dojść do rozwiązania zagadki powstania epidemii. Poznamy ją jednak dopiero w części 0.5 tego cyklu. Był to najgorszy i najbardziej naciągany element tej serii, ale cóż - nie można mieć wszystkiego.

Życie nie zawsze podporządkowuje się naszym planom. 

W recenzji poprzedniego tomu trochę marudziłam na ten mało rozwinięty wątek samobójstw - tutaj nie mamy zbyt wielu bardziej szczegółowo opisanych przypadków targnięcia się na własne życie, za to został wprowadzony do fabuły zabieg lobotomii. Jeżeli nie wiecie - lobotomię stosowało się kiedyś w celu "uspokojenia" delikwenta, często w przypadkach ADHD czy padaczki. 
Na chłopski rozum jest to gmeranie prętem w mózgu, wprowadzonym przez oczodół. Tak to na studiach wyjaśniał mój wykładowca biologii kryminalnej - do dziś wspominam ten genialny przedmiot i mistrzowskie prowadzenie go. 
Bałam się trochę czy autorka nie poleci za bardzo z tematem i zaraz nie wyskoczy z jakąś głupotą, ale na szczęście obyło się bez tego. Pomijając fakt, że lobotomia powodowała niekontrolowane (dość krótkie) wybuchy złości u pacjenta, których to autorka pod uwagę nie wzięła. Być może chirurdzy Programu zrewolucjonizowali tę metodę i takie skutki uboczne już nie istnieją, choć wątpię, bo tutaj ludzie po tym zabiegu zamieniali się w warzywo. 

Ludzie są okrutnymi istotami. Jeśli nie umiemy czegoś objąć rozumiem, zaczynamy w to ingerować, aż w końcu to niszczymy.

Myślę, że to na tyle dzisiaj. Nie lubię recenzować całych serii i zwykle tego nie robię, bo ciężko jest napisać opinię o kontynuacji historii tak, aby niczego nie zaspoilerować. Tu jednak miałam prostsze zadanie, ponieważ cały cykl składa się z czterech tomów, ale części 0 i 0.5 opowiadają inną historię.


Jak widzicie - polecam wam cały "Program". Na pewno to coś zupełnie innego, niż czytaliście do tej pory. 
Jeżeli chodzi o kolejność czytania, to sugerowałabym zacząć od "Remedium", potem zabrać się za "Epidemię" i na koniec zostawić sobie te najwcześniej wydane tomy.

Za książkę dziękuję :

http://pantomasz.pl/


Zajrzyj również tu

67 komentarzy

  1. czekałam na Twoją opinię :) też najbardziej polubiłam Realma, ale ta część na końcu też mi się podobała bo rozjaśniła trochę jego sytuację. teraz chciałabym zabrać się za wcześniejsze części. świetne zdjęcie zrobiłaś na początku. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja nawet chciałabym przeczytać osobną powieść o Realmie, ale tu jakoś ta trzecioosobowa narracja średnio mi się podobała ;/
      Bardzo dziękuję :D
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Mam pierwszą część i na pewno się za nią zabiore.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje gratulację! To teraz spróbuj dojść do 70 i tak zwiększaj sobie za każdym razem, a może okaże się, że przeczytasz 100 książek w jednym roku :D

    Bardzo twórcze zdjęcie!-Czy to ketchup?

    No w końcu ktoś mi wytłumaczył w jakiej kolejności mam czytać te książki! Dziękuję!

    No i co ja Ci tu mogę napisać, czego jeszcze nie powiedziałam przy wcześniejszych recenzjach? No, nie mam pojęcia.
    Mówiłam Ci, że po "Program" sięgnę gdzieś w przyszłym roku (który już za niedługo). No bo Ty mi go tu tak zachwalasz, więc coś na rzeczy musi być. Fabuła wydaje się być interesująca, bohaterowie w porządku, a fakt, że autorka tak dokładnie i z wielką starannością przedstawiła cały ten dziwny świat, na pewno jest plusem tej serii.
    Także obiecuję Ci uroczyście, że wezmę się za te książki i mam nadzieję, że się nie zawiodę!
    Dziś tak krótko, ale musisz mi wybaczyć-jestem chora i jak się gapię w ekran przez dłuższy czas to mi oczka łzawią.

    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;D Eee, nie mam jakiegoś parcia na to, w sumie to byłam ciekawa ile tak się tego zbierze w ciągu roku i dlatego sobie liczę :)
      Tak, to ketchup xD
      Do usług - jak zawsze :D

      Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że spodobają Ci się tak bardzo, jak mnie. W końcu to z mojej rekomendacji będzie, więc ewentualne pretensje będą kierowane pod moim adresem xD
      Ooo to życzę zdrówka :* Zamiast latać po blogach - do łóżka!

      Usuń
  4. Kasiu! Cóż to za zbrodnia dokonała się w Twojej łazience?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbrodnia to niesłychana - Pani zabija Pana.
      Nie no, mój luby na tym nie ucierpiał, żeby nie było :D

      Usuń
  5. Hej, jak nic jak będę miał chętkę na jakąś dobrą [bardzo] młodzieżówkę zainteresuje się tym cyklem. Kto wie, może będzie w jakiejś okazyjnej cenie ;)
    Wiesz, że jest pewna metoda na permanentne uspokojenie pacjenta. Stosowali je już Egipcjanie, chodzi o wyciąganie pewnego narządu przez komory nosowe używając rurki. Tylko niestety obywatele Egipscy niezbyt dobrze to znosili ;)
    Napisałem pod wpływem twojego wspomnienia lobotomii.

    A teraz takie troszkę niestosowne pytanie. Czy w takich wersjach zawsze musi pojawiać się wzór WZK przeciwko BP?

    WZK - Wielka Zła Korporacja
    BP - Biedni pokrzywdzeni

    A może takiego wzoru nie ma to tylko ja mam takiego pecha, że trafiam na książki w którym to występuje. Czy to sci-fi, czy fantasy, czy post-apo różnorakiego gatunku. Nie mówię, że to wielka wada, szczególnie gdy jest to poprowadzone dobrze, jednak to bywa czasami irytujące.

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się udało - jestem ciekawa, czy będzie Ci odpowiadać :)
      Podejrzewam, że nie obyło się bez ostania się warzywem... Lobotomia była jednak bardziej "humanitarna".

      Hmmmm... To motyw dość popularny w dystopiach, nawet tak subtelnych jak Program, ale myślę, że dający naprawdę wiele możliwości - mnie póki co jeszcze nie denerwuje :)

      No cóż, tak już jest zbudowany świat - wszędzie jest grupa, która przewodzi innym, a niestety bardzo często zdarza się, iż na ich czele znajduje się hegemon, który chce być panem wszystkiego i wszystkich.

      Pozdrawiam również!

      Usuń
    2. Wiesz to całkowite uspokojenie pacjenta stosowano wyłącznie na zwłokach. Miałem tego nie pisać by nie okazywać swej ignorancji, ale co tam. Chodzi o wyciąganie mózgu nie uszkadzając w ogóle czaszki. Nie wiem dokładnie jak ko było dlatego jeśli powiem coś źle z chęcią wysłucham twoich poprawek. Brano rozgrzaną rurkę i wkładano do nosa "pacjenta", w wyniku działania temperatury mózg się gotował i tą rurką wyciekał. Jego zawartość zamykano w urnie ofiarnej która zostawała wsadzana w odpowiednie miejsce w sarkofagu.

      A co do samego motywu to wiesz, nie mam jakichś pretensji wielkich co do tego, gdyż jak jest ciekawie poprowadzone to taki układ jest bardziej niż odpowiedni ale czasami człowiek chciałby naleźć coś z gatunku co wybija się ze wzoru.

      Pozdrowienia i uściski :)

      Usuń
  6. Słyszałam o tej książce i mam nadzieję, że kiedyś się na nią zabiorę. Niestety teraz z braku czasu (i innych spraw oczywiście :) ) poczekam z lekturą tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się udało, bo seria jest naprawdę warta przeczytania :)

      Usuń
  7. Ja ostatnią książką, jaką czytałam, zaliczyłam 70 przeczytanych w 2016 roku :) Co do serii Suzanne Young, naprawdę ją lubię, chociaż jak na razie zatrzymałam się na opisywanej przez Ciebie ,,Kuracji". Przyznam, że najbardziej lubię Realma, mam nadzieję, że w kolejnych tomach jest go więcej. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny wynik, gratuluję :)
      W takim razie bardzo Cię rozczaruję... Kolejne tomy opowiadają historię zupełnie inną i Realma nie ma w niej w ogóle ;/
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  8. Czytałam "Plagę..." i "Kurację..." i na tym poprzestanę :) Pomysł ciekawy, ale nie wciągnęło mnie to wszystko na tyle, żeby poświęcić więcej czasu programowi. O ile jeszcze Plaga mi się podobała, o tyle z kuracją było tak sobie.

    Ale ja nie o tym... ZDJĘCIA CUDOWNE! Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Jestem ciekawa jednak, dlaczego kontynuacja Cię nie porwała.

      Haha bardzo dziękuję :D Postanowiłam dać dwie fotografie tej książki - jedną pomysłową, drugą po prostu ładną :)

      Usuń
  9. To ja... To ja może zakładkę wezmę i przysłonię ekran, o! I będę mógł wejść na LC i na przykład zmienić półkę dla książki. :P Czy coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Chociaż możesz wejść na spokojnie, ale pod żadnym pozorem nie rozwijaj opisu fabuły - tam kryją się tak wielkie kalumnie, jak spoilery :D

      Usuń
  10. Przeczytam! Kiedyś na pewno.
    Napisałam do ciebie na maila - zerknij :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratki :D Ja sama nie wiem ile już książek w tym roku przeczytałam :/ Podejrzewam, że coś koło 40 iluś, ale niczego sobie odciąć nie dam, bo niektóre książki, które ostatnio policzyłam, mogłam również przeczytać w grudniu :/
    No nic, trudno. W następnym roku może bardziej tego dopilnuję xD
    Tak sobie patrzę na to zdjęcie okładki i tak mówię sobie: "Ty ślepa jesteś?! Przecież tu też od razu widac, że rzęsy są doczepiane" A potem tak sobie patrzę, że przy tytule pisze program 1 i się zastanawiam czy ty już całkiem to od końca czytałaś i dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że to okładka do poprzedniej części,a ty nie tą czytałaś XD #mondramagda xD
    Najpierw mączny pentagram, teraz keczupia krew...zadziwiasz mnie XD Też bym takie coś robiła, ale: 1. Zbyt kocham ketchup by go marnować, a po 2. nie chciało by mi się potem tego sprzątać xD
    Betoniarka...to kojarzy mi się z nauczycielem Dominiki...bo tak pieszczotliwie go nazwałam...Betoniator :') XD
    Trójkąt?!?! SRSLY?!?! Jak można było zepsuć tak dobrze zapowiadającą się powieść Trójkątek?!?! Już nawet pięciokąt był by lepszy, bo przynajmniej coś nowego by było XD
    Czekaj, się pogubiłam...w 2 części poznamy zagadkę którą rozwiążemy w 0.5 tomie? Jak? Zaczynam myśleć, że autorka liczyć nie umie XD
    MMM...lobotomia...już mnie zaciekawiłaś *.* Czy to normalne, że podobają mi się takie rzeczy? xD Jednak nadal marzę, by w jakiejś ksiązce ludzie wyciągali innym ludziom mózg przez nos...to było by coś pięknego <3
    Właśnie obrzydziłaś mi warzywa ;.; Nie jem mięsa, a ta mi wyskakuje, że ludzie zmieniają się w warzywa...dzięki xD
    Książki od dłuższego czasu mnie ciekawią więc koniecznie muszę się za nie zabrać :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D
      Oby się udało przypilnować tego xD
      Powiem Ci, że nie mam pojęcia o czym do mnie mówisz, serio xD

      Było już wszystko - łącznie z kopaniem grobu xD
      Sprzątania wiele nie było - dlatego zbrodnia dokonała się pod prysznicem :D
      Nie jest taki tragiczny, myślę, że Cię nie zabije ten trójkąt :D
      Tak! Cóż, to trochę skomplikowana sprawa...
      Tak :D To całkowicie normalne - jak ja :D
      Mam nadzieję, że spodobają Ci się tak samo, jak mnie :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  12. Może i się powtórzę, ale uwielbiam Twoje zdjęcia! <3 Mam nadzieję, że przy tym nikt nie ucierpiał ;) (prócz Ciebie, przecież musiałaś to wysprzątać).
    Seria naprawdę mnie zaintrygowała, choć najpierw sięgnę chyba po 1 i 2, część 0 i 0.5 zostawię na kiedyś indziej.
    W sumie to najpierw muszę znaleźć czas i środki na jakiekowiek książki, a nie planować całych serii xD
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D Nie ma problemu - możesz się powtarzać xD
      Oczywiście, wszyscy cali :D
      Oj tam, planować zawsze można! Chociaż będziesz miała zaplanowane, co kupić, gdy już Twój budżet powstanie z dna piekieł :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Uwielbiam całą serię. Według mnie książki nieschematyczne, ogromny powiew świeżości, coś nowego w końcu! I takie wow! Dla mnie rewelacja. Jedna z lepszych serii. Polecam każdemu. :)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%!
      Pozdrawiam!
      PS. Piękne pożegnanie :D

      Usuń
  14. Gratuluje przeczytania 52 książek! :)
    Widzę ciąg dalszy białych okładek ? ( prawie jak psychiatryk :D)
    Wiem że odstraszają, ale nasze okładki są akurat w Driven znacznie bardziej subtelne niż w amerykanskiej wersji jak mam być szczera. Czytaj czytaj! Odczep się od białych okładek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D
      No cóż, nic na to nie poradzę xD Dobrze, że są konsekwentni i cała seria jest jednokolorowa, bez pstrokacizny...
      Chciałaś - masz! Teraz będzie niebieska (Potomkowie) :D

      Usuń
  15. Gratuluję tych 52 książek :) Oby więcej za rok :D Bo najważniejsze to by podnosić poprzeczkę, ale też znaleźć umiar i nie czytać na wyścigi. Ja dalej nie jestem przekonana do tej serii i nie ma to nic wspólnego z twoją recenzją, jednakże jakoś nie mam ochoty na tę serię :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D Póki co nie wiem co będę robić jutro, więc ciężko mi powiedzieć, co będzie za rok xD
      Rozumiem, nie ma się co zmuszać, póki co istnieje tyle świetnych książek, że tylko przebierać można :D
      Lubię Jabłka, zwłaszcza cydr xD
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Ja mam wielką ochotę na całą tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby udało się po nią sięgnąć jak najszybciej! :D

      Usuń
  17. Co do tej serii mam mieszane uczucia. Nie do końca mnie do siebie przekonuje.
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich przypadkach dobrze jest przeczytać darmowy fragment :) Może kiedyś Cię przekona :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  18. Okładki mi się podobają! Takie tajemnicze xD
    Nie no przeczytam, kiedyś..,
    ale tak serio to spoko książka,
    epidemia hm.. będzie ciekawie :)
    Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również :D Zwłaszcza "Epidemii" :D
      Mam nadzieję, że cała seria Ci się spodoba, pozdrawiam!

      Usuń
  19. Czytałam tylko pierwszą część, ale jak dla mnie jest moc :) Na pewno nadrobię. Świetny tekst i bardzo klimatyczne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to w takim razie czym prędzej zabieraj się za pozostałe, oby wszystkie spodobały Ci się tak samo :D
      Ślicznie dziękuję!

      Usuń
  20. Serii jeszcze nie czytałem, także za bardzo się nie wypowiem, ale wiedz jedno - może jestem tu rzadko, ale zdjęcia to robisz idealne xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przeczytasz? :D
      Uuu okropnie mi miło, więc wpadaj częściej, zapraszam :D

      Usuń
  21. Pochodziłabym na te zajęcia z biologii kryminalnej...
    Uwielbiam cię za ten brak spoilerów. Dzięki temu bez obaw mogę przeczytać twoją recenzję, bo oczywiście jestem do tyłu z całym cyklem. Może w końcu się to zmieni... bo mnie ciekawi cały konspekt powieści.
    Pierwsze zdjęcie! Aww. To ze strzykawkami, oczywiście <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były świetne, a wykładowca to jeden z najlepszych, jakich kiedykolwiek spotkałam - niesamowity człowiek!
      Hihi bardzo się cieszę :) Pamiętaj, że u mnie recenzje zawsze są bez spoilerów!
      Super, że się podoba <3
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  22. Ja tym razem odniosę się do czegoś innego, nieco pobocznego, gdyż tak jak pisałam pod poprzednią częścią świat wykreowany w tej serii to nie moja bajka i nie moje kredki.
    Jednak mogę odnieść się do samej recenzji, która niewątpliwie jest wyczerpująca i ciekawa. Zgadzam się z tym, że pisanie recenzji o kontynuacji danej książki jest trudne, dlatego tym bardziej brawo, że piszesz ją bez spoilerów. Sza-Po-Ba! :D No i oczywiście nie sposób tutaj nie wspomnieć o cudownym zdjęciu w twojej łazience. Mam nadzieję, że żaden zwierz czy też inny bliski ci człowiek nie ucierpiał podczas próby ujęcia książki w najlepszym świetle. Liczę na to, że to tylko ketchup (chociaż jego marnotrawstwo to również zbrodnia!) :D
    Dzięki za to co robisz, bo ten blog tutaj to jeden z moich ulubionych :D

    Pozdrawiam serdecznie!
    Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, bardzo mi miło i dziękuję, że doceniasz moją pracę :D
      Oczywiście! Żadne zwierzę, ani mój luby nie ucierpiał podczas tej sesji. Ucierpiał jedynie ketchup xD Mój facet też cierpiał, że marnuje takie dobro xDD
      O matko! Przez Ciebie moja pokora weszła na poziom na minusie xD Dziękuję kochana :D
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  23. To wszystko zarazem jest takie porywające i przytłaczające. Cała ta historia wydaje mi się zagmatwana. Dallas, tutaj jest jako człowiek. Czytałam książkę ,,Dallas 63'', i tam to było ...miasto. Hih ;3
    Na początku się trochę pogubiłaś, nie? Ja też nie lubię ,,recenzować'' całych serii, bo trudno jest nie powiedzieć jakiego spojleru.
    Widzę, że jest romans w tle i to w dodatku trójkąt. Hmm, nie jestem ani przeciwniczką ani zwolenniczką.
    Prawie mnie przekonałaś, ale jeszcze czegoś brakuje...
    Pozdrawiam!
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Incepcja ! xD
      No może troszeczkę, ciężko napisać jest opisać fabułę tak, żeby nie zaspoilerować nic ani z tej, ani z poprzedniej części ;/
      Rozumiem, że brakuje tego "czegoś" :) Nie ma problemu, nie ma się co zmuszać, na pewno istnieje miliard innych ksiązek, do których jesteś bardziej przekonana :)
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  24. Ale mam ochotę na tą serię. Wszędzie ją widzę i tak mega zazdroszczę przeczytania - w końcu słyszałam o nich same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zostaje mi życzyć Ci tego, abyś jak najszybciej miała okazję przeczytać ten cykl :)
      Mam nadzieję, że Tobie też się spodoba :D

      Usuń
  25. Gratuluję ukończenia wyzwania! Wiadomo, czyta się na jakość, a nie na ilość, ale im więcej przeczytanych książek, tym też więcej tych książkowych perełek :D
    A co samej książki, to jak już wspomniałam przy Twojej recenzji "Plagi Samobójców", ogromnie ciekawi mnie ta trylogia i ciągle mam nadzieję, że uda mi się ją w najbliższym czasie przeczytać. W końcu nadzieja umiera ostatnia :D
    No i dobrze, że druga część utrzymuje, a nawet przewyższa poziom pierwszej, bo często jest tak, że kontynuacja wypada o wiele słabiej. Tylko ten trójkąt miłosny trochę mnie zniechęca, ale jeśli całość jest bardzo dobra, to na taki szczegół można przymknąć oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D
      Ba, żeby tylko trylogia, ta seria liczy cztery tomy!
      Myślę, ze warto byłoby traktować ten wątek z przymrużeniem oka, bo warto czytać dla całej reszty :)

      Usuń
  26. przyznam ze nie czytalam ale zrobilabym to ;) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sięgniesz po tę serię i spodoba Ci się tak samo, jak mnie :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  27. Zdecydowanie muszę się zabrać za te książki! Już od jakiegoś czasu poluję na pierwszą z nich i mój kruchy budżet mi na to nie pozwala. Ale to się zmieni! :)
    Pozdrawiam ekstra-introwertyczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci tego z całego serca! Pamiętaj, że już niedługo święta, więc może gdybyś poprosiła Mikołaja - to sprezentowałby Ci ten cykl ;)
      Pozdrawiam gorąco w ten zimny dzień!

      Usuń
  28. Wiem, że większość jest fanami fotki z grodem, ale mnie uwiódł mimo wszystko ten ketchup na ścianach :D
    Nie jestem fanką trójkątów miłosnych, a lobotomia nieco mnie przeraża (po tym twoim oszczędnym opisie wyobraziłam sobie jak to musiało wyglądać), ale coraz bardziej się przekonuje do tej serii, ale chciałabym ją przeczytać ''na raz'' i na raz też zrecenzować, dlatego jeśli już to potrzebuje na jej przeczytanie jakiegoś dłuższego wolnego... A takie kiedy? Niby na święta, ale zawsze wychodzi tak, że w tym czasie jest zbyt wiele zamieszania więc pewnie nic z tego. Chyba sobie poczekam do ferii (choć znając mnie to wtedy wyjdzie jakiś pasjonujący serial, albo inne, ciekawsze nowości wydawnicze). Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ketchup to podstawa wszystkiego xD
      No nie marudź, że nie będzie kiedy, grudzień i styczeń to czas wolnego, więc musisz sobie postanowić i przeczytać!
      Mam nadzieję, że Ci się spodoba, choć mamy zupełnie inne gusta czytelnicze :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  29. "Tournee w betoniarce" — wspominałam już, że uwielbiam Twój styl? ;D Hm, tą lobotomią to mnie zaskoczyłaś, bo tak po prawdzie przynosi więcej strat niż korzyści, więc sądziłam, że już się jej raczej nie stosuje i nikt nie zacznie jej stosować. Ja słyszałam, że polega na wprowadzeniu pręta przez nos do mózgu, żeby przeciąć jakieś tam połączenie między półkolami. I że generalnie faktycznie człowiek kończy potem najczęściej jak warzywo, ale to nie sprawdzone info ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, ale nieważne, mów mi jeszcze ;) xD
      No korzyści nie ma żadnych ... Przez oczodół ;) Przecina się połączenie nie między półkulami, teraz dokładnie nie pamiętam, ale na pewno między ciałem migdałowatym a czymś jeszcze, czyżby kora przedczołowa?

      Usuń
  30. Przede mną jeszcze tylko "Epidemia". Całą serię będę wspominać miło, chociaż nie wywarła na mnie ona zbyt piorunującego wrażenia - może dlatego, że już ciężko mnie zaskoczyć. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, a czemu tak ciężko Cię zaskoczyć? :D
      Może przeczytać "Ludzi z bagien" - to musi Cię zaszokować!

      Usuń
  31. Widzę, że jesteś skora do poświęceń - ile to ketchupu wykorzystałaś w tej łazience?:D No ale zdjęcie bardzo ładne, swoją drogą zawsze się zastanawiam jakim cudem wam się chce tak kombinować z tymi zdjęciami. Ja zazwyczaj kładę książkę na białej firance i pasujeXD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że nie tak wiele nawet xD
      Mój facet krzyczał, że za dużo nie wolno, bo jedzonko, czyli zbrodnia :D
      No dobre i takie zdjęcia, czasem też tak robię, ale czasem lubię pokombinować :D

      Usuń
  32. To kolejna bardzo dobre recenzja książki z tej serii... Kusisz Kasia, kusisz :p
    PS fugi w łazience przetrwały, czy zostały trwałe ślady?? ;p

    OdpowiedzUsuń