"Pierwszy grób po prawej" - Darynda Jones - przez tę kostuchę prawie umarłam... ze śmiechu!

16 lutego

Dziś przychodzę do was z recenzją niesamowitej, porywającej, oryginalnej i okrutnie zabawnej książki, jaką jest pierwszy tom cyklu opowiadającego o Charley Davidson, niezwykłej kobiecie, która zawodowo jest detektywem, zaś prywatnie... kostuchą.

Od razu mogę wam powiedzieć, że oszalałam na punkcie tej historii!


15/2017
Tytuł oryginalny: "First Grave on the Right"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Charley Davidson (tom 1)
Kategoria: paranormal romance
Liczba stron: 320
Cena okładkowa: 39,90 zł
Oprawa: miękka
Data premiery: 29-08-2012

Jak już wcześniej wspomniałam, Charley jest prywatnym detektywem i kostuchą. Co to oznacza? Jest swego rodzaju portalem między naszym wymiarem a "drugą stroną", pozwala przedostać się zmarłym tam, gdzie jest ich miejsce. Niestety często do naszej bohaterki wpadają truposze, którzy nie umarli śmiercią naturalną i chcą, aby mordercę dopadły konsekwencje jego czynu, a rodzina denata mogła być choć odrobinę spokojniejsza. Jakby tego było mało, Davidson nawiedzają dziwne sny. W każdym z nich główną rolę gra dziwny nieznajomy, ona i całkowity brak ubrań... Nasza detektyw pragnie odkryć tożsamość tej niesamowicie realistycznej mary, a także osobę, która jest odpowiedzialna za śmierć trzech prawników.

Dobra, zdaję sobie sprawę z tego, że opis może nie intryguje za bardzo, a do tego gatunek, do którego książka ta została przypisana, czyli paranormal romance też może nie zachęcać, ale ta książka jest tak niesamowita, że nie można przejść obok niej obojętnie.

Na wstępie zaznaczyć należy, iż "Pierwszy grób po prawej" to debiut Daryndy Jones, jednak praktycznie w ogóle tego nie widać. Jedyne, co może rzucić się w oczy, to lekki brak płynności przejść z jednego zdarzenia do drugiego. Nie jest to coś, co umie się od razu, tego po prostu uczy się z czasem, z każdą kolejną książką jest coraz lepiej. Autorka czasami troszkę zagmatwała fabułę, ale to jedyne, do czego mogę się w jakikolwiek sposób przyczepić. Wierzę, że druga, czy trzecia książka jest o wiele lepsza pod tym względem.

Pomysł na fabułę jest naprawdę oryginalny, w końcu w ilu książkach mamy do czynienia z tą prawdziwą, jedyną kostuchą? Śmierć jest pewnego rodzaju tabu, nie chcemy o niej rozmawiać, zwłaszcza, gdy odchodzi ktoś nam bliski. Co nas czeka po śmierci? Jak nasi bliscy sobie poradzą? Czy zmarli czuwają nad nami? Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Darynda Jones zauważyła potencjał tego motywu i wykorzystała go, zamykając w powieści niezwykle przystępnej, zabawnej i kuszącej.

Do tego swego rodzaju wątek kryminalny. Handel żywym towarem, przemoc domowa i morderstwa.

Główna bohaterka "Pierwszego grobu po prawej" ma 27 lat (w końcu nie 16 czy 17!) i jest do bólu ironiczna, sarkastyczna i zabawna. Kocham ją. Chociaż waży tyle, ile ja bym chciała, więc nie, jednak jej nienawidzę. To babeczka z krwi i kości, którą... niezwykle trudno zabić. Nie ma w życiu zbyt wielkiego szczęścia: próba gwałtu, uprowadzenie, próba morderstwa i Bóg wie co jeszcze. Mimo tego wszystkiego się nie złamała i ma te przysłowiowe "jaja", które uwielbiam u bohaterek książkowych.


Książka ta, jak przystało na paranormal romance zawiera kilka scen seksu, ale nie oszukujmy się, dobry seks nie jest zły, ja tam lubię. Znaczy, czytać lubię. Dobra, nie będę się pogrążać, wracajmy do tematu.
Co najważniejsze: scenami erotycznymi nie jesteśmy tu zalewani. Niestety to jedna z większych plag tego typu książek, więc jestem dumna z autorki, że potrafiła te intymne zdarzenia opisać w sposób naprawdę subtelny, a jednocześnie porywający i ekscytujący, przy czym nie są one najistotniejszym elementem. Tu najważniejsza jest fabuła i ona naprawdę jest JAKAŚ. Przyznam też, że Charley (bo ona jest narratorką) często opisywała ten swój obiekt żądzy (bynajmniej nie morderczej) w taki sposób, że sama miałam ochotę mu się oświadczyć.

Zamknęłam telefon, opierając się niemądrej pokusie miziania się z ekranem (...)

Jeżeli chodzi o wątek miłosny... Hmmm... Tu jakiekolwiek uczucie przejawia się raczej w łóżku. Nie ma mowy o niebie, które pod wpływem jego spojrzenia staje się bardziej niebieskie, kwiatach, które pachną bardziej i ludziach, którzy stają się milsi, sympatyczniejsi i tym podobnych pierdołach. Opisany tu wątek jest dość prawdopodobny i nie przejaskrawiony jak w niektórych młodzieżówkach, w których bohaterowie są w sobie na zabój zakochani już po drugiej rozmowie. Oczywiście to nie jest tak, że uczucia tu w ogóle brak, jest i myślę, że baaaardzo się rozwinie. Na to czekam :).

Przejdę teraz do najważniejszego, czyli do humoru. Niewiele jest na rynku książek tak zabawnych jak "Pierwszy grób po prawej", a które obejmują także humor sytuacyjny.
Nie umiem wam nawet przybliżyć stanu, w jaki potrafiła mnie wprawić autorka i jej bohaterka swoim poczuciem humoru. Naturalnym, lekkim i absurdalnie niewymuszonym. Podczas czytania po prostu leżałam, ocierałam łzy i próbowałam uspokoić swój napad chichrawy. Nie radzę czytać tej książki w pracy, czy podczas wykładu, bo na pewno nie wytrzymacie w ciszy ;)

Ludzie! Niepotrzebny alkohol , wystarczy książka Daryndy Jones!

Garść cytatów:

Ale wtedy, zupełnie jak gdyby moje zwykłe promienne usposobienie nie dopuszczało takich negatywnych myśli na dłuższą metę (...), musiałam zobaczyć, że ta szklanka jest w połowie pełna. Najchętniej w połowie pełna Jacka Danielsa.
(...) to nie upadek Cię zabije, lecz nagła przerwa w spadaniu.
Wiesz, że cierpisz na ADHD, kiedy... Patrz! Kurczak!
Zamilkliśmy, bo tata przyniósł moją kanapkę, zaproponował mi dziesięć tysięcy dolarów za sprzątnięcie wujka Boba i poszedł sobie z moim nożem do smarowania, bo najwyraźniej postanowił sam go załatwić. 
- Jak twoje badania? Masz jakieś nowe wyniszczające choroby, o których powinnam wiedzieć?
Zdumiewające, jak łatwo rozwikłać zbrodnię, kiedy można zapytać ofiarę, kto ją popełnił.

Na początku każdego rozdziału znajduje się pewnego rodzaju "mądrość", np.:


Mam nadzieję, że zachęciłam was do tej książki choć troszeczkę, bo naprawdę zakochałam się w tej historii, no i znalazłam drugą (już? dopiero?) książkową przyjaciółkę. Uwielbiam tę kobietę i jedyne, czego żałuję to wydanie. Niestety w Polsce ukazały się tylko 3, z 11 części (dziękuję, za poprawkę:)). Mam nadzieję, że może jednak wydawnictwo skusi się na kontynuację tej serii, trzymam za to kciuki. Ja ze swej strony obiecać mogę, że kupię wszystkie tomy, choćbym miała wziąć kredyt w banku!

Tak zadziwiająco zabawną książkę przeczytałam dzięki:

 

Zajrzyj również tu

42 komentarzy

  1. Własnie chce to przeczytać i ciągle coś mi przeszkadza!
    Już jak tylko wyszła to wiedziałam że bedzie to swietna lektura i mega śmieszna. Po twojej recenzji wiem ze sie nie mylilam. Kurde no!

    http://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo książka z wątkiem fantastycznym na Twoim blogu? Nie mogę doczekać się opinii <3

      Usuń
  2. Ja jednak pasuje. To nie moje klimaty, choć lubię, gdy bohater jest np. detektywem bądź pracownikiem związanym ze stróżami prawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... No cóż, jest jednak tyle innych ksiażek, które zapewne chcesz przeczytać, że nie ma co się zmuszać :)

      Usuń
  3. A ja tak się wzbraniałam!! Znowu, kobieto, znowu! Znowu mi fundujesz wycieczkę do księgarni XD

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahah xD Wycieczkę mogę zafundować, ale za zakupy każda płaci oddzielnie! :D
      Pozdrawiam ciepło kochana!

      Usuń
  4. Mimo, że tak polecasz to chyba nie jest książka dla mnie...
    Ale ta mądrość z czekoladą jest świetna <3

    OdpowiedzUsuń
  5. 3 z 11.... Przeczytałam do 9 części i totalnie nie mogę się doczekać kiedy wyjdą w Polsce. Jest to moja najukochańsza seria ever! Reyes, Reyes i jeszcze raz Reyes <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje za poprawkę! Miałam jakies stare dane ;)
      Oooooo, to chyba czas wziąć się za następne tomy :D Tak, mam to samo xD

      Usuń
  6. Książki nie przeczytam, ale te "mądrości" genialne są. :PP CZEEEKOLAAADA XD

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel xD Widać, że pisała to kobieta, prawda? :D

      Usuń
  7. Słyszałam dużo o tej książce jak i jest na mojej liście. Co oznacza jedno trzeba ją przeczytać! Poza tym zachęcające mądrości na początku rozdziału.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę <3 Nie mogę się doczekać Twojej opinii :D
      Pozdrawiam ciepło! :D

      Usuń
  8. Książka wydaje się świetna, ale oluju 9 książek! Chyba na razie poczekam, aż wydadzą u nas co najmniej 5, bo jeszcze przypadkiem przerwą w połowie i zostanę z ręką w nocniku (i do tego bez książek, już nie wiem co gorsze). A książka bardzo kusi.
    Zgadzam sią z T-shirtem ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka: 11 xD Wolę nocnik :<
      Przeczytaj! Koniecznie <3 Zakochasz się :)
      Pozdrawiam ciepło! :D

      Usuń
  9. Ciekawa fabuła, humor i te mądrości z początków rozdziałów zachęcają! :D Tylko jednak mimo wszystko obawiam się romansu, bo sam gatunek paranormal romance jest czymś, czego unikam jak ognia. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to zmienić! :) To naprawdę nie jest tak zły gatunek, jak się o nim mówi ;/ Tylko większość ludzi trafia na niezbyt dobre pozycje ;/

      Usuń
  10. nie wiem nie wiem sama niby fajna niby smieszna niby cos ale czuje ze ja nie odnajde sie w tym humorze, ale milo sie czytal orecenzje! pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo dlaczego? :<
      Bardzo mi miło :) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Przekonałaś mnie już pierwszym zdaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde niedługo wchodząc do ciebie będę musiała mieć przygotowany długopis i kartke, zeby zapisywać książki które polecasz(szczerze myślałam nad listą "Książki polecane przez Kasię"). Co do samej pozycji to zaintrygowała mnie i czuje, że będzie to wspaniała pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo jestem bardzo za ! <3 Coś czuję, ze będzie to dłuuuuga lista :D Na razie czekam na Twoją recenzję GoTa <3

      Usuń
  13. Brzmi świetnie, naprawdę :) Widziałam kiedyś tę książkę, ale potem jakimś cudem o niej zapomniałam.
    Bardzo pomysłowe zdjęcie :)
    A wpadłam, bo Bukowa kraina mi Cię poleciła w konkursie, fajnie prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sobie o niej przypomnij!
      Bardzo dziękuję, akryle przydają się nie tylko do malowanie :D
      Cudownie, bardzo się cieszę <3

      Usuń
  14. jeśli bohaterka jest ironiczna, to coś zdecydowanie dla mnie. dopisuję do listy! nominowałam Cię do LBA. będzie mi miło, jeśli odpowiesz na pytania. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, na pewno wpadnę zobaczyć pytania od Ciebie :D

      Usuń
  15. Gdy czytałam na początku Twoją recenzję, rzeczywiście wątpiłam, że uda mi się zainteresować tą książką, ale ten humor jest tak dzisiejszy a zarazem nie tuzinkowy, że chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jednak dałaś się przekonać :D

      Usuń
  16. Uwielbiam Charley i Wielkiego Złego <3. Ta seria skradła mi serce już jakiś czas temu i niecierpliwie wyczekuję, kiedy Papierowy Księżyc rzuci jakąś informacją o premierze kolejnej części ;). A cytat o czekoladzie jest jednym z moich faworytów :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielki Zły nie jest taki zły, sama wiesz o co mi chodzi ;)
      Eh... Mam nadzieję, że doczekamy się takiej informacji :<
      Cudowny jest <3

      Usuń
  17. 11 części ma ta seria? O szok, podziwiam :D brzmi ciekawie i mam nadzieję, że gdy wydawnictwo zdecyduje się wydać kolejne tomy, to wtedy sięgnę po tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No parę jest, ale ja się z tego baaaaardzo cieszę :D
      Zachęcam Cię do niej gorąco!

      Usuń
  18. Nigdy nie słyszałam o tej książce :) Ale sama okładka zachęca, może nie jest to mój typ jeżeli chodzi o gatunek, ale czemu by nie spróbować? :)

    Wygrałaś tym: ,,(...) zawiera kilka scen seksu, ale nie oszukujmy się, dobry seks nie jest zły, ja tam lubię. Znaczy, czytać lubię. Dobra, nie będę się pogrążać, wracajmy do tematu.''. Zaczęłam się śmiać, naprawdę świetnie to ujęłaś! :) Ja sama też lubię czytać, choć zważając na swój wiek, chyba jeszcze nie powinnam, ale przecież wszystko jest dla ludzi, czyż nie? :)

    Pozdrawiam ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj! Nie pożałujesz :D
      No ja tam lubię xD Miałam kłamać? xD Oj tam, nie liczy się wiek fizyczny, tylko mentalny :)
      Tak! Wszystko <3
      Pozdrawiam i nie mogę się doczekać momentu, w którym ujrzę Twoją opinię :D

      Usuń
  19. A nie mówiłam, że dziś tu wbiję? A więc jestem!
    Marcin dopisał do listy chciejek już:")
    Nie wiem cóż ci napisać mogę... O! Przekonuje mnie seks i humor, bo oba lubie... Ale nie wspomnialaś, że kostucha wyrosła już z pieluch! (powiedziała 18stolatka xD) cudownie, bo 16stek juz mam dosyc ;)
    Buziak ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłaś xD Brawo xD
      Nie mogę się doczekac Twojej opinii <3
      Seks zawsze Cię przekona, co? xD Zapomniałam jakoś :D Ma 27 lat, o ile się nie mylę :D
      Buziaki :*

      Usuń
  20. Podejrzewam, że gdybym spojrzała na to, że książka jest przypisana do gatunku "paranormal romance", to ominęłabym ją szerokim łukiem, a tak... oj Kasia, kusisz tymi recenzjami, a tyle książek już czeka na swoją kolej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz? To dowód na to, że gatunek nie ma znaczenia :)
      Skuś się, ładnie proszę <3

      Usuń
  21. O mamo! Muszę to przeczytać! ;D Zapowiada się super, chociaż boli mnie, że nie wydano reszty części po polsku! To czekanie jest najgorsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podpowiadam Pratchetta, jako tego gościa, który pisuje o Śmierci. Samego albo z Gaimanem (też pisywał o Śmierci, ale komiksy; z Patchettem napisali wspólnie "Dobry Omen", w którym Śmierć to jedna z drugoplanowych postaci).

    A ponieważ jeden z cytatów:
    "(...) to nie upadek Cię zabije, lecz nagła przerwa w spadaniu." - brzmi jak zdanie, które pada w jednym z tomów Świata Dysku, to możliwe, iż poczucie humoru Pratchetta też przypadnie Ci do gustu (u Pratchetta bohater woła, że nie ma leku wysokości, tylko lęk gruntu, bo to nie wysokość go zabija, a właśnie grunt).

    OdpowiedzUsuń