Podsumowanie maja 2017 + stosik i inne takie

01 czerwca

Maj nie należał do najbardziej produktywnych miesięcy. Od kwietnia nie mogę się pozbierać, moje teksty są niezwykle wymęczone, a ja zazwyczaj kończę z czołem na klawiaturze i bezradnością w oczach. Mam nadzieję, że w końcu sytuacja się unormuje i myśl o podjęciu jakiejkolwiek aktywności (nie tylko na blogu) przestanie wzbudzać we mnie chęć do ucieczki na koniec świata.

Nowe książki

Od długiego czasu wciąż marudzę, że nie mam już miejsca na półkach, lecz od kilku miesięcy niezmiennie przybywa do mnie nowa tona książek. Znacie jakiś sprawdzony sposób na ograniczenie tego przypływu? Niestety wyeliminowanie listonosza nie wchodzi w grę - ceny zawodowych morderców są zbyt wygórowane, a akurat potrzebuję nowych butów, więc ta opcja odpada, muszę oszczędzać. 

W maju pojawiło się u mnie 12 nowych książek, z czego jedna to absolutna niespodzianka od wydawnictwa Marginesy, mianowicie "Paradoks" Igora Brejdyganta. Czytaliście? Polecacie? Jestem ciekawa tej powieści, zwłaszcza że napisana została przez scenarzystę filmowego. Skoro już o tym mowa. W moim majowym stosie nie mogło zabraknąć najnowszej książki Stefana Ahnhema "18 stopni poniżej zera", którą właśnie kończę i po raz kolejny jestem oczarowana, choć tym razem autor ciut się zapędził, ale o tym niedługo w mojej recenzji :).


Przybył do mnie także pierwszy tom nowej sagi norweskiej "Czas milczenia" - jeżeli jeszcze nic nie wiecie na jej temat, to klikajcie tutaj---> Norweska saga "Czas milczenia".
"Król kruków" i "Zła krew" to książki, które okrutnie chciałam przeczytać, a to ze względu na ogrom pozytywnych recenzji. Niestety debiut Sally Green bardzo mnie rozczarował, a za pierwszy tom kruczego cyklu mam zamiar zabrać się już za moment. 

Nie byłabym sobą, gdybym nie dała się skusić promocją na stronie Świata Książki i oto za grosze kupiłam te oto (mam nadzieję) fantastyczne książki. Niestety "Olśnienie" przyszło mocno zdewastowane, ale nie miałam ochoty biegać na pocztę i bawić się w wymiany, wobec czego stwierdziłam, że ten jeden raz po prostu odpuszczę.


W konkursie na fanpage'u wydawnictwa Papierowy Księżyc udało mi się zdobyć dwie wybrane przez siebie książki, więc z miejsca zdecydowałam się na dwa kolejne tomy o Charley Davidson i już nie mogę doczekać się lektury <3. "Żądła rządzą" dostałam jako nagrodę-pocieszenia-niespodziankę i powiem wam jedno: w życiu bym jej nie kupiła, ale gdy tylko odpakowałam przesyłkę, całkowicie odpadłam i jestem zachwycona ilustracjami, wydaniem, a także fragmentami, które zdążyłam już przeczytać. 


W połowie miesiąca dotarła do mnie bliżej niezidentyfikowana przesyłka, we wnętrzu której znalazłam "Andumenię". Ni z gruchy ni z pietruchy. Po wielu konsultacjach udało się ustalić, że to książka, którą przesłano w podziękowaniu za udział w ankiecie Czwartej strony, w której opisywałam moje ulubione okładki, a także wybrałam tę, którą powinna mieć nowa "Księga luster". Nie macie pojęcia jakie to świetne uczucie przyczynić się choć w takim mikroskopijnym stopniu do tego, jak będzie wyglądać dana pozycja!
Tak prezentuje się cały stosik :).


Przeczytane


6. "Arktyczny dotyk" - Jennifer L. Armentrout
7. "Ostatnie tchnienie" Jennifer L. Armentrout
8. "Ukąszenie" - Linsay Sands


Łącznie przeczytałam: 3716, czyli 119 stron dziennie :).

Nie mogę uwierzyć, że to już koniec mojej przygody z serią "Dark elements". Drugi i trzeci tom wchłonęłam w ciągu dwóch dni, co praktycznie nigdy mi się nie zdarza, jednak do tego cyklu przyssałam się jak odkurzacz do kota. Dwa lata temu czytałam "Obsydiana" i uważam, że nawet nie umywa się do "Mrocznych żywiołów". Autorka stworzyła fenomenalny świat, skupiła się na piekle i demonach, a przy tym zarzuciła nas gradem dowcipów. Z "Arktycznego dotyku" wyszedł trochę pornos (nie żeby mi to przeszkadzało) i ta część była bardzo przewidywalna, lecz na szczęście w "Ostatnim tchnieniu" Armentrout wyszła obronną ręką. 


Bardzo ucieszył mnie pozytywny odbiór posta, który był niejakim apelem, abyśmy nie wstydzili się tego co czytamy i czy w ogóle czytamy. 

Co poza tym?

Udało mi się wygrać konkurs u Matki Puchatki, w którym główną nagrodą była... dowolna książka <3. Wybrałam sobie kolejny tom "Pieśni lodu i ognia" i już nie mogę się jej doczekać! Jak widzicie, warto brać udział w konkursach, zwłaszcza w tych kreatywnych. Zadanie w tej zabawie polegało na przedstawieniu swojej miłości do książek w formie obrazka. Usiadłam i w godzinę popełniłam rysunek. Opłacało się!
PS Portrety to moja pięta achillesowa, a jako że nie lubię krzywdzić moją twórczością innych, narysowałam siebie xD.


Przeżyłam wylew. Taki metaforyczny oczywiście. Krążąc po blogach napotkałam się na takie cudo, aż zrobiłam screena, by przestrzegać blogerów przed takimi babolami. Jeżeli już komentujecie wpisy na innych stronach tylko po to, by jej właściciel odwiedził waszą, to przeczytajcie chociaż tytuł posta albo spójrzcie na główny obrazek, bo to wstyd i hańba wypisywać takie głupoty jak w komentarzu poniżej.
Olę pozdrawiam, bo jej bloga bardzo lubię odwiedzać :).


Na blogu u Marty miałam okazję opisać cechy, które powinien mieć idealny bohater książkowy. Jeżeli chcecie przeczytać tę moją szowinistyczną wypowiedź, która doszczętnie mnie pogrąża to oczywiście zapraszam. Klikajcie tutaj---> link.

W sumie to nie ma absolutnie nic wspólnego z książkami, ale to mój blog, więc mogę sobie na nim robić to, co mi się żywnie podoba :D. Ruszyłam trochę w plener (patrz: podwórko) i porobiłam kilka zdjęć. Pogoda śliczna, kwiatki kwitną, bąki walą mnie w głowę, a komary kąsają w d... dosłownie wszystko, ale czasem warto pocierpieć dla ładnej fotografii.
Bez retuszu. Gdyby ktoś był ciekawy, zdjęcia robię zwykłą cyfrówkę, którą dostałam na pierwszą komunię, czyli... 14 lat temu ;).






Statystyki

W tym miesiącu przybyło:

  • Wyświetlenia bloga: 25 117 (łącznie 202 000)
  • Komentarze na blogu: 238 (łącznie 5169)
  • Obserwatorzy na blogu: 8 (łącznie 274)
  • Obserwatorzy google+: 16 (łącznie 114)
  • Polubienia fanpage: 141 (łącznie 1180)
Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się odpisać na wszystkie zaległe komentarze. Jak widzicie porobiły mi się ogromne zaległości w tym temacie, ale postaram się poprawić :D. 

Plany

W czerwcu pojawią się recenzje "18 stopni poniżej zera", "Zew księżyca" i "Ember in the Ashes" - innych książek nie zaplanowałam póki co :). Pojawi się także wpis, który w pewien sposób ma przełamać pewien stereotyp, materiał już jest, ludzie zebrani, więc pozostaje tylko sklejenie go. Mam nadzieję, że się wam spodoba :D. W maju urządziłam rozdanie z książką "Księga kłamstw", więc postaram się, by i w tym miesiącu pojawiła się okazja do wygranej. Wpadajcie od czasu do czasu, może akurat coś się pojawi ;).

W planach mam także zmianą nazwy i adresu bloga (nie bójcie się, gdy się to stanie zostaniecie powiadomieni, a przeglądarka automatycznie przekieruje was pod nowy adres). Na razie mam pewną koncepcję, ale jeżeli macie jakiś pomysł, to zarzućcie nim koniecznie!

No i to koniec na dziś, dajcie znać, jak minął wam maj i co planujecie w czerwcu.
Napiszcie mi także, czy nie przeszkadzają wam moje zdjęcia, które kupy się nie trzymają. Na wielu blogach widzę cuda w podobnym stylu, a u mnie każde się od siebie różni. Jakoś lubię oryginalne fotografie i dlatego wszystkie są od innych matek xD
Trzymajcie się i nie puszczajcie!

Zajrzyj również tu

30 komentarzy

  1. Kurczę, już zapomniałam, że na wsi o tej porze roku jest najpiękniej, bo siedzę w mieście, w którym miał się w tym roku odbyć festiwal w Opolu, ale na szczęście się nie odbędzie :D
    Ja sobie tego screena chyba wydrukuję i w ramkę oprawię, bo zrobił mi wtedy dzień i do tej pory poprawia mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia, wiesz mam dla ciebie dwie propozycję na zorganizowanie miejsca na książeczki. Obie wymagają pewnych środków, jedna to wkład większy i na dłuższy okres czasu jest spokój, a druga to regularne płacenie przez określony termin.
    Opcja 1 - wynajem robotników aby zbudowali Tobie własną, wymarzoną, wyśnioną bibliotekę. Gdzie mogłabyś się zaszyć i uciec od świata i jego problemów.
    Opcja 2 - Zakup czytnika i wykupienie abonamentu w jakiejś księgarni internetowej. U mnie od kwietnia pojawiają się dość nowe książki i 90% to edycje cyfrowe. Książki które teraz kupuje przechodzą tak ostrą selekcję, że (muszę się pochwalić), jak byłem w Empiku to udało mi się nie skusić na żadną z nich. Inna sprawa, że później część została dodana na półkę w legimi ;)

    Wiesz, nie mogę już doczekać się cóż takiego napiszesz o książce Ahnhema (czytałem już książeczkę). A inne które masz w planach to zobaczymy czy znajdą swoje miejsce w czytniku.

    Zmiana adresu, też taką przechodziłem. Jestem pewny, że w głowie prawdziwą bitwę potencjalnych adresów, ale skoro chciałaś jakieś sugestie, to jakże mógłbym Ci odmówić ;)
    - Czyta Kasia
    - Książkocepcja
    - bookweb
    - Kate write
    - Katherine book

    Uściski, Książki Czytamy

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie naj minął bardzo dobrze. Pierwszy raz byłam na Targach książki. Jeśli jesteś ciekawa, to u mnie na blogu napisałam małe podsumowanie. Na czerwiec na razie za bardzo nic nie planuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomimo iż preferujemy całkiem różne gatunkowo książki - ja po prostu nie sięgam po fantastykę, to uwielbiam do Ciebie zaglądać. Gratuluję Tobie wyniku :) U mnie też każdego miesiąca przybywa sporo książek i chyba będę musiała niebawem pomyśleć o kolejnym regale. Księgarnie internetowe kuszą świetnymi promocjami i nie mogę się co poniektórym oprzeć :) Zatem nie znam żadnego sposobu na ograniczenie przypływu książek :)
    Przepiękne fotografie, czekam na więcej Twych zdjęć :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i co, przez twoje zachwyty kupiłam pierwszą część Dark Elements i lepiej, żeby była tak dobra jak o niej mówisz! XD
    Czekam na recenzję Ember in the ashes <3

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię się, że wygrałaś konkurs na ten obrazek, bo jest śliczny i idealnie odpowiada na pytanie konkursowe :) Ja ostatnio próbowałam wygrać konkurs wierszem ale mi nie wyszło xD
    Ten Neil Gaiman ze Świata Książki i mnie kusił, ale teraz wydają takie cudowne okładki od Dark Crayon, że jeśli miałabym już go zbierać, to w tej jednej szacie graficznej. Chociaż akurat ta okładka od Oceanu na końcu drogi też jest bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I znowu stosik wygląda imponująco! :D Nadal wspominam recenzję "Identyfikacji" i koniecznie muszę ją przeczytać. Ale kiedy ja to zrobię? Na ten moment jestem przy "Sama się prosiła", a lista tylko rośnie, nic nie ubywa, choć czytam, jak wariatka! xD
    Te zdjęcia są po prostu piękne i zazdroszczę ci ich! xD Mnie nigdy nie uda się takich zrobić, bo mój aparat jest zepsuty, sporo wydatków jest, więc skazana będę robić zdjęcia tylko telefonem. ;x
    Też się nie dziwię, że wygrałaś ten konkurs, bo rysunek jest naprawdę zaje...fajny! xD Od ilu lat malujesz? Jak kiedyś próbowałam, to tak się załamałam swoją nieudolnością rysunkową, że po dziś dzień nie sięgam po ołówek i kartkę. xD Nie wszyscy się do wszystkiego nadają. :P
    Już gdzieś natknęłam się na ten komentarz wcześniej, ale nie na stronie autorki... Skleroza w takim wieku... W niedługim czasie to ja zapomnę, kim jestem i gdzie mieszkam... xD
    Jeśli chodzi o post, mówiący o tym, ile czytamy to naprawdę był świetny głos wobec tych, którzy wstydzą się powiedzieć i daje do myślenia innym patrzącym na lubiących czytać, jak na ludzi bez życia i pasji. To głos, który mówi, że trzeba coś zmienić i być może właśnie ktoś po jego przeczytaniu zmieni swoje nastawienie. ;)
    Hehehehe "przechodni gej". Powaliłaś mnie tym! xD Chociaż ja bym dodała mu jeszcze tatuaże i ewentualnie kolczyk w wardze. ♥
    Zaległości w komentarzach to tam mały pryszcz. Jeśli chodzi o pisanie postów, to liczę, że jednak powróci poprzedni stan i będziesz miała wiele jeszcze do powiedzenia na temat książek. Baaa, z przyjemnością będziesz o nich pisać i robić zdjęcia! Trzymam kciuki, że tak się stanie! ♥
    Następny konkurs zrób na blogu! xD FB lub insta to utrudnienie dla takich ludzi jak ja, którzy ich nie posiadają, a chcą wziąć udział i spróbować szczęścia. xD
    Zapewne zapomniałam napisać o połowie rzeczy, które chciałam, ale to cały urok Lex... To zapominanie niekiedy mnie śmieszy, niekiedy załamuje. ;x
    Pozdrawiam cieplutko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piszesz bardzo ciekawie, naprawdę! :D Czekam na wpis, który ma złamać stereotyp i muszę przyznać, że zdjęcia są bardzo fajne, zwłaszcza to uchwycenie wody i pszczoła! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyrzuć meble - śpij na ksiązkach. :)
    Ładne foty. A tego Gaimana już czytałaś, czy dopiero zaczniesz? Bo nie kojarzę, a nie jestem pewny, czy mi coś tu nie umknęło. :)
    Gratuluję nabytków, statystyk i wszystkiego naj w czerwcu, krejzolko. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No powiem CI, że jak na CIebie to maly ten stosik :D
    Ale suma stron imponująca :)
    No i te twoje zdjęcia. Serio zabrałas ksiazki na wycieczke żeby porobić im foty?

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosik rewelacyjny i nawet zainteresowały mnie :) Będę czekać na Twoje recenzje. Co do zdjęć, są rewelacyjne!!! Uwielbiam takie zbliżenia natury :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też cierpię na deficyt miejsca na półkach i jedyny pomysł jaki przyszedł mi do głowy, żeby to trochę ogarnąć jest pozbycie się niechcianych książek, bo już wszystkie inne sposoby wykorzystałam. Niedługo wszystkie półki zawalą mi się pod ciężarem, bo tylko dorzucam kolejne. Udźwig 10 kg, a już na każdej jest z 15 ;P
    Nie wiem jak udaje Ci się zrobić takie zdjęcia cyfrówką. Ja też mam bardzo starego Panasonica i tak nie potrafię :/ Lewa jestem w te klocki :(
    Życzę Ci równie udanego czerwca!
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno mnie nie było, a szkoda, bo widzę, że sporo robiłaś przez maj. Ja w tym miesiącu niemal całkowicie zarzuciłam bloggera, tak dla kontrastu XD Jak zawsze gratuluję wszystkich wyników i wygranych. Zazdroszczę tak bogatego stosu. Portret wcale nie jest taki zły :) Śliczne zdjęcia, najbardziej podoba mi się to z szyszką, bo jego kolorystyka jest prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne podsumowanie, bardzo przyjemnie się czytało i oglądało zdjęcia! :)
    Zapraszam do mnie, również jest już podsumowanie maja :)
    aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ale długie podsumowanie. :D
    Haha rozwaliłaś mnie tym zabiciem listonosza. :D
    No ja z kolei byłam dość aktywna na blogu w maju, ale niestety teraz chyba za wiele się nie pojawi. :c Myślałam, żeby odpocząć od blogowania itd.
    Nie zmieniaj nazwy, jest fajna, już nawet jak w górnym pasku wpisuję pierwszą literę to mi wyskakuje twój blog. :)
    Gratuluję wygranego konkursu. :*
    Zdjęcia również są super!
    Życzę udanego czerwca. ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie wiem, co się stało, że w ostatnim czasie niemal każdy zmienia nazwę? No serio, jakaś epidemia :D
    Czytałam kiedyś serię "LUX" i kurdeeee, nie, to było bardzo słabe. Dlatego nawet nie planowałam czytać kolejnych książek Armentrout (no, zrobiłabym wyjątek jedynie dla "Co przyniesie wieczność" :D ), ale skoro mówisz, że "Ognisty pocałunek" i reszta są dużo lepsze... Może jeszcze to przemyślę :D
    Co to tego babola w komentarzu - kocham takich speców marketingu. Geniusze, normalnie geniusze :D
    A. No i ogarnij się w przyszłym (albo już w tym) miesiącu, tak żebyś była z siebie zadowolona. To w końcu najważniejsze, no nie? ;)

    Trzymaj się,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro już wspomniałaś o tym, że "Arktyczny dotyk" to pornos, to się chyba skuszę... :D
    Oczywiście żartuję. Chcę się zabrać za tą serię, ponieważ bardzo spodobała mi się seria LUX i jestem ogromnie ciekawa innych książek tej autorki. Zauważyłam również, że udało Ci się przeczytać naprawdę ciekawe książki.

    Pozdrawiam! :)
    inthefuturelondon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. "Zła krew" rozczarowaniem? Kurczę, szkoda, bo mam drugi tom tej trylogii i chciałam sobie dokupić pierwszy, żeby wreszcie się za to zabrać. A tak, to chyba jeszcze trochę z tym zakupem poczekam...
    Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o "Oceanie na końcu drogi", bo ta książka czeka już u mnie na półce prawie rok i jakoś nie mam motywacji, żeby się za nią zabrać :P
    No właśnie "Andumenia" też mnie na początku zaskoczyła, ale rzeczywiście był to chyba prezent za udział w ankiecie, ale raczej tej książki nie będę czytać. Przynajmniej na razie w ogóle mnie do niej nie ciągnie ;)
    I niestety muszę Cię zasmucić, ale na ograniczenie przypływu książek nie ma żadnego sposobu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdjęcia są absolutnie piękne! Mnie jakoś nigdy nie kręciło fotografowanie przyrody, ale ma to swój urok. Na ,,Królu kruków" bardzo się zawiodłam, ale wiele osób się nim zachwyca, więc może Tobie także się spodoba. U mnie w maju na bogato, bo udało mi się przeczytać rekordową liczbę trzynastu książek :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojejku, ile książek przybyło do Ciebie w tym miesiącu! U mnie tylko kilka na krzyż, ale i tak nie narzekam - w końcu mnóstwo innych czeka na przeczytanie :)

    Udanego czerwca!
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomimo tych Twoich slabych tygodni uwazam ze niezle sie napracowalas. Sadze ze w koncu wrocisz do stanu blogosci a nie wiecznego problemu z pisaniem. Oby minelo co najgorsze i w lipcu bylo genialnie :) gratuluje wygranej w konkursie. A nawet dwoch. Powodzenia w czerwcu! Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tymi komentarzami to już nie pierwszy raz. XD U mnie kiedyś pod indyjskim filmem ktoś napisał, że nie zna tego autora, ale chyba książka nie w jego klimatach. XD Bo po co przeczytać chociażby tytuł posta... :D
    U mnie maj straszliwie zalatany, kontuzje, kolokwia, życie. ;/ Muszę odsapnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mogę tylko pozazdrościć stosiku! A jeśli brak miejsca cóż można wyburzyć jakąś ścianę lub coś się na pewno wymyśli!
    Mam nadzieję, że tak samo owocny będzie czerwiec!
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie również nie dziwi, że wygrałaś ten konkurs - ujęłaś mnie po prostu. Miłość pełną gębą! Książka ma się jutro pojawić w kiosku, więc we wtorek wysyłka :)

    Uśmiałam się przy tym komentarzu, bo ja miałam odwrotną sytuację. Przy okazji recenzji książki "Intryga małżeńska" ktoś napisał mi, że nie widział jeszcze tego filmu, ale musi nadrobić. Cóż.

    Wspaniały miesiąc za Tobą! Stosik jak zwykle okazały :) Trzymam kciuki za chęć do działania i zaczytanego czerwca życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja w maju przeczytałam 6 książek, a pisać postów w maju nie miałam czasu i ochoty. Na szczęście od połowy czerwca kończę naukę i wracam ze zdwojoną siłą ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Haha to z listonoszem - najlepsze :D Ograniczyć to jest ciężko, ale zawsze można robić zawody w budowaniu wieży z książek i po ilu się zawali xD
    Gratuluję wyniku ;D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  27. Ej, dużo lektur! Gratuluję! Listonoszy błagam Cię nie eliminuj, bo potem moich przenoszą do Ciebie, a ja swoich nie widuję kilka miesięcy (Podobnie jak listów i paczek - rekordzistka pojawiła się po 3,5 miesiąca. Od wysłania.). :P
    A konkursowy obrazek... JEST P-R-Z-E-P-I-Ę-K-N-Y!

    OdpowiedzUsuń
  28. Niezła jazda z tym komentarzem...
    Nie mogłam napatrzeć się na twoje zdjęcia. Te książkowe jak i plenerowe. Fakt, że dobry sprzęt jest bardzo pomocny przy robieniu zdjęć, ale na twoim przykładzie widać, że nie jest to konieczne. ;)
    Pozdrawiam!

    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ze zdobytych przez Ciebie książek zaciekawiły mnie "Drugi..." i "Trzeci grób na wprost". Świetny rysunek - zdolna bestia z Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwuj przez e-mail