KONKURS + ROZDAWAJKA! Wygraj dowolną książkę!

09 września

Dziś w końcu wyczekiwany (przynajmniej przeze mnie) konkurs!
Do wygrania aż trzy książki!
Żeby było ciekawiej dwie z nich dostaną osoby, które (moim zdaniem) udzielą najciekawszej odpowiedzi, a trzecią rozlosuję wśród uczestników :D.


Zapytacie jaką książkę będziecie mogli zgarnąć. UWAGA UWAGA: Jaką będziecie chcieli! Do dyspozycji będziecie mieli praktycznie całą ofertę księgarni internetowej nieprzeczytane.pl, która sponsoruje nagrody :D



Strasznie się cieszę, że mogę zorganizować tego typu konkurs, bo szczerze powiedziawszy mało takich widuję. Z reguły powieść jest z góry narzucona i albo nam pasuje albo nie. Sama uwielbiam brać udział w rozdawajkach i innych takich, nawet wygrałam już kilka z nich, jednak nigdy sama nie mogłam wybrać wymarzonej książki. Dlatego dziś wychodzę naprzeciw własnym oczekiwaniom i daję wam szansę otrzymania świetnej pozycji. Świetnej, bo wygrane osoby same wybiorą sobie swoje nagrody :).


Co zrobić, żeby wygrać? (warunki konieczne)

  1. Zostać obserwatorem bloga (gadżet po prawej)
  2. Polubić fanpage sponsora nagród, czyli księgarni internetowej nieprzeczytane.pl
  3. Udostępnić na facebooku post konkursowy (może być ten lub z fanpage), może być też udostępniony na blogu :)
  4. Odpowiedzieć na pytanie:

Jaki jest Twój najbardziej znienawidzony bohater książkowy? (lub bohaterka)


 Jeżeli chodzi o losowanie, możecie zdobyć dodatkowy los za polubienie fanpage bloga  (link) :)

Żeby było mi łatwiej to ogarnąć, zaproponuję wam formularz zgłoszenia:


  1. Obserwuję jako: ................
  2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: ........................
  3. Udostępniam: (link)............
  4. Lubię fanpage bloga : tak/nie
  5. (Odpowiedź na pytanie).....

Konkurs trwa od 09.09.2016 r. do 10.10.2016 r.
Wyniki ogłoszę (i tego samego dnia poinformuję zwycięzców w wiadomości prywatnej na facebooku) 13.10.2016r. (lub najpóźniej 14.10.2016r).
Odpowiedzi należy udzielać w komentarzach pod tym postem :)


Nie narzucam żadnych limitów w odpowiedziach :). Ważne, żeby były ciekawe! :D Pamiętajcie jednak, żeby opisywać jednego bohatera ;).
Dwie osoby z najciekawszymi według mnie wypowiedziami wygrywają wybraną przez siebie książkę :) Trzecia zostaje rozlosowana wśród wszystkich uczestników, którzy udzielą odpowiedzi i spełnią wszystkie wymagania, więc każdy z was ma szansę!

Ważne: Książki, które przeznaczone są na konkurs będziecie wybierać sobie dopiero po rozstrzygnięciu konkursu i ich cena ( już po wszystkim obniżkach i promocjach) mieścić musi się w kwocie do 35 zł.
Jak wiecie księgarnia nieprzeczytane.pl jest jedną z najtańszych księgarń internetowych, dlatego praktycznie każdą, którą sobie wymarzycie zamknie się w tej cenie :).
Wysyłką zajmie się sponsor nagród :)
Wysyłka tylko na terytorium Polski.
Jeżeli wygrana osoba nie odpowie na moją wiadomość w ciągu 4 dni, wybiorę inną osobę.

W razie pytań piszcie w komentarzach lub na maila, albo fanpage :). 

PS. Za cudowny banerek dziękuję Quidportavi z bloga Drzwi do innego wymiaru! :D

Życzę wam szczęścia i niech moc będzie z wami!


Zajrzyj również tu

95 komentarzy

  1. Jako, że nie ma postaci które mnie zdenerwowały tak by nawet rzucić książkę albo mówiąc w myślach (niech ta postać umrze), to nie wezmę udziału w konkursie. Jednak życzę wszystkim którzy wezmą udział dużo szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Obserwuję jako Liśka
    2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako Paulina Przekop
    3. Udostępniam: http://ksiazkatu-ksiazkatam.blogspot.com/ i tutaj https://www.facebook.com/paulina.przekop.1
    4. Lubię fanpage :)
    5. Moja odpowiedź:
    Jest kilka postaci, które darzę szczerą nienawiścią lub po prostu sama myśl o nich przysparza mnie o ból mięśni. Ale postanowiłam wybrać taką postać, którą w pierwszej książce kochałam, a w drugiej już mi przeszło do tego stopnia, żeby nie czytać trzeciej (i ostatniej, całe szczęście) części. O kim mowa? ;) Już mówię, chodzi o Vanessę Sands z trylogii "Syrena" popełnionej przez Tricia Rayburn. A zatem możesz zapytać mnie, Kasiu, dlaczemu to ja tak jej nie znoszę, cóż tak złego uczyniła, że przeszło mi zupełnie z tą miłością do panny Sands. Już spieszę z wyjaśnieniami. Pierwszą część czytało mi się przecudownie. Cholera wie, co mnie podkusiło, by zabrać się za drugi tom. W pierwszym biedna i poszkodowana Vanessa, traci siostrę, chodzi do szkoły i ma się całkiem dobrze. Była dzielna i nawet znalazła miłość. Walczy ze złem, które odnajduje w rodzinie swojej najlepszej przyjaciółki. A potem co? W drugiej części główna bohaterka staje się tak irytująca...ciągle pije słoną wodę (co jeszcze nie jest tak straszne), ma pretensje do świata, że w dzieciństwie dostawała w cholerę kartek walentynkowych, docieka co jest nie tak w jej rodzinie, wkurza się, że ma powodzenie u płci przeciwnej, że się na nią gapią. I podrywa kolegę z klasy. Umawia się z nim i wciąż roztrząsa, jaka to ona nie jest biedna, bo życie tak ją pokrzywdziło, bo musi pić ciągle słoną wodę...(*ciężko wzdycha*) i nie może być z tym, którego ona kocha, a potem jednak może, ale nie wie, czy chce...i potem on nie chce, bo przecież widział, jak ona całuje się z innym...(bo tak przecież się robi, kochając jednego chłopaka, całujesz innego, który dla ciebie nic nie znaczy...)
    Tyle żółci :D starałam się pisać w miarę bezspojlerowo do drugiej części :D Wybacz, że tyle złości i frustracji wylałam właśnie tu, ale... sama tego chciałaś :D
    Pozdrawiam Cię cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwuję jako: roksana.14.2001@gmail.com
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Roksana Baron
    Udostępniam: (link) : https://www.facebook.com/profile.php?id=100010374993055
    Lubię fanpage bloga : tak
    Moim znienawidzonym bohaterem jest ... niektórych to zdziwi- Mia Hall z książki "Zostań, jeśli kochasz". Mój wybór wynika z tego, że nie lubię jak bohater jest niepewny, brakuje mu zdecydowania. Przez całą książkę rozwijał się jeden wątek, Mia powinna szybko zdecydować się: zostać lub nie. A ona? Stoi i biernie obserwuje rozwój sytuacji... krew zalewa. Myślę, że to wystarczy i nie muszę rozpisywać się na ten temat. Cudowny konkurs !:)
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jej nie lubiłam :/ Dobrnęłam do siedemdziesiątej strony tej książki i poległam ;)

      Usuń
  4. Obserwuję jako Zaczytana do samego rana
    Lubię fanpage niePrzeczytane.pl jako Maja Bukowska
    Udostępniam: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=128945444227506&id=100013361532754
    Odpowiedź na pytanie: Najbardziej nie lubię bohaterki książki "Poczekajka" Katarzyny Michalak. Tak naiwnej, głupiutkiej (delikatnie mówiąc), pełnej ochów i achów dorosłej kobiety, która zachowuje się jak nastolatka zaczytana kiepskimi romansidłami nie jestem w stanie zaakceptować. Wnerwia mnie tak, że aż mnie trzęsie, kiedy o niej pomyślę ;-).
    P.S.Rzeczywiście bardzo ładny baner :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie fanpage bloga: TAK. Zapomniałam o tym napisać :-)

      Usuń
  5. Obserwuje jako :BukowaKraina
    Lubie fanpage nieprzeczytane jako : Edyta ROmanowska
    Udostępniam:na swoim fanpagu(Bukowa Kraina) i blogu :(http://bukowakraina.blogspot.com/2016/09/konkurs-rozdawajka.html)
    Lubie fanpage bloga:tak
    Najbardziej znienawidzonym/irytujacym/wnerwiającym(jak kto woli :) ) bohaterem jest...Christian Grey. Tak ten Grey z "Pięćdziesięciu twarzy Greya". Zapatrzony w siebie dupek , który uważa się za niewiadomo kogo. Nigdy nie spotkałam się z kimś takim, z taką postacią. Nienawidzę tego jak traktował kobiety, jak zabawki i to chyba powinien być przykład tego jaki facet nie powinien być. Ogólnie gybyś prosiła o parę znienawdzonych bohaterów to byłaaby to Ana i Christian. Ale jeśli ma być jedna postać to jest to Grey.Nie mogłam przebrnąć przez książkę bo już na początku nie przypadł mi do gustu(lekko mówiąc) a także wiele bym dała, żeby wymazać go i zapomnieć o tym bohaterze. Wiem, że ta seria ma dużo fanów ale u mnie jest na pierwszym miejscu jako najbardziej znienawidzony bohater - czy to ksiażkowy czy filmowy Grey napawa mnie obrzydzeniem i nie polecam nikomu tej lektury a wręcz odradzam !
    Pozdrawiam :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: Slavkoyama
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Slavkoyama
    Udostępniam: Slavkoyama
    Lubię fanpage bloga : tak
    Najbardziej znienawidzony bohater? Ma na imię Marcel i jego ustami Proust marnuje co trochę mój czas "W poszukiwaniu straconego czasu". Marcel jest maksymalnie rozmemłany i niedookreślony. Przegadany i rozdrobniony na najmniejsze kawałki. I usypia, och, jak strasznie usypia. A jednak pomimo tego, że cały cykl powieściowy wywołuje u mnie wysypkę na przemian z atakami nudy, coś w tym wszystkim jest, bo co jakiś czas wracam do niego, próbując po raz kolejny pobić swój rekord i doczytać do strony o większym numerze niż poprzednio. Czy to forma masochizmu czytelniczego, jakiejś chorej fascynacji nudną ramotą? Może... czasami w każdym razie sobie myślę, że jak już przeczytam całe wynurzenia proustowskiego bohatera, to pozostanie mi tylko książka telefoniczna i słownik ortograficzny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako: Made lainee
    Lubię FB nieprzeczytane.pl jako: Magda Prusinowska
    Udostępniam na swoim blogu:http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com/p/konkursy.html
    Lubię fanpage bloga jako: Magda Prusinowska
    Odpowiedź:
    Najbardziej znienawidzony przeze mnie bohater to Edward Cullen ze Zmierzchu. Wiele moich koleżanek chciałoby mnie poćwiartować za to, że żywię do Niego takie uczucia ale ja Go po prostu nie znoszę! Wolę Jacoba. Strasznie mnie irytowało Jego zachowanie w tejże książce i nie rozumiałam jak Bella mogła się nim zachwycać skoro u mnie powodował ziewanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Obserwuję jako Dominika Jachimowska
    2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako Dominika Jachimowska
    3. Udostępniam: https://www.facebook.com/dominika.jachimowska.5/posts/668353279979275?pnref=story
    4. Lubię fanpage bloga: TAK
    5. Moją znienawidzoną bohaterką książkową jest Britt z książki Becci Fitzpatrick ,,Black Ice". Przez całą lekturę nie potrafiłam znieść jej zuchwałego zachowania w stosunku do facetów, którzy - jakby nie było - byli jej porywaczami! Ona bez przerwy się z nimi wykłócała, pyskowała, zachowywał się jakby miała nad nimi większą kontrolę niż oni nad nią, a to przecież Britt była zakładniczką. I nie wynikało to z odwagi, tylko raczej z głupoty. :/
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

  9. Obserwuję jako: Izabela Sieradzka
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Izabela Sieradzka
    Udostępniam: (link)https://www.facebook.com/izabela.sieradzka.1
    Lubię fanpage bloga : tak
    (Odpowiedź na pytanie)O matko! Tyle jest tych postaci, że sama nie wiem, którą wybrać! Bez sensu? Ależ skąd! Denerwują mnie postaci płci żeńskiej, które w związkach rezygnują z samych siebie. No to niech będzie ona Anastasia Stelle. No ta to już osiągnęła apogeum! Chodzi na paluszkach byle tylko Greya nie zdenerwować, boi się samodzielnie oddychać. A już nie daj Boże myśleć inaczej niż on, jaśniepan. No i taka sierotka boi się odezwać bo przecież może go rozgniewać. I potem on będzie chodził naburmuszony! No żesz kurde dziewczyno! Rusz głową, po coś ona ci wyrosła! Takie pannice najbardziej działają mi na nerwy. Dlaczego? Ano związek dwojga ludzi nie jest po to aby jedna drugą przeciągnęła na swoją stronę mocy! No ja wiem, że najłatwiej ustąpić. Ale kosztem siebie? Ja podziękuję. Panna Steel konsekwentnie odmawia myślenia logicznego. No chyba, że to ja jestem inna.
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny konkurs, naprawdę! ;)
    Obserwuję jako: Zosia Osińska
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Zosia Osińska
    Udostępniam: (baner na blogu ;)http://ksiazkitomojepaliwo.blogspot.com/
    Lubię fanpge bloga: tak ;D
    W tej chwili narażę się pewnie wszystkim fanom „Igrzysk Śmierci”, ale znienawidzoną przez mnie bohaterką jest właśnie ona. Katniss Everdeen. Jeszcze nigdy, w całym moim czytelniczym życiu nie spotkałam się z tak bardzo egoistyczna i samolubną postacią! Oczywiście, poświęciła się dla siostry, akt odwagi i tak dalej. To chyba był jedyny moment, w którym Katniss nie myślała tylko o sobie. Najgorsze w całej książce jest to, że pisana jest w pierwszej osobie, więc cały czas jesteśmy zmuszani do czytania tego jaka to Katniss jest biedna i wszyscy wokół wiodą dostanie życie bez kłopotów, tylko ona nie może dostąpić takiego luksu jak życie bez obawy o śmierć. A to totalna bzdura! Aghhh!!! I jeszcze jedna rzecz. Gale był przy niej przez całe życie, wspierał ją w trudach, pomagał w polowaniach, a kiedy pojawia się Peeta, Katniss „okazuje” jaka to wdzięczna jest Galeowi (nie mam pojęcia jak jego imię odmienić...) i go perfidnie zostawia!!! KOSZMAR! Ale to i tak Katniss jest najbiedniejsza. I Gale nigdy jej nie kochał. I przecież ona ma takie trudne życie. Inni mają lekko i przyjemnie. Bieedna Katniss.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :D
      Numerki do losowania : 17,18 :)

      Usuń
  11. Obserwuję jako: Monika Drąg
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Monika Drąg
    Udostępniam: (link) https://www.facebook.com/pisanieczytaniegotowanie/?ref=aymt_homepage_panel
    Lubię fanpage bloga : tak/nie - Jasne, że tak :)
    (Odpowiedź na pytanie)..... To nie jest proste... bo takich bohaterek mam kilka, ale chyba jedna tak bardzo zapadła mi w pamięć... Tate z "Ugle love". Tragiczna książka i bohaterowie też nieciekawi. Tate jest podobna do Any z "50 twarzy Greya". Tyle, że Tate jest jeszcze gorsza... tak wykreowana bohaterka nie przemawia do czytelnika. Nie można powiedzieć, że jest nijaka, ma swoją osobowością- tak wodnistą, jak zupa, do której wciąż dolewamy wody, aby starczyła nam na jeszcze jeden dzień. Można być nieśmiałym, niezdecydowanym... ale nie można być taką przez całe swoje życie, bo tylko się na siebie ściągnie same kłopoty, a potem płacze i biadoli, że "o matko, ale mam źle" ;/Tak to każdy potrafi, a wystarczy pomyśleć. Mam dla Tate kilka wskazówek:
    1. Zacznij być konkretna.
    2. Wyraźnie zaznacz granicę.
    3. Miej do siebie szacunek.
    4. Jeśli ktoś nie ma do Ciebie szacunku- OLEJ GO.
    5. KOBIETA NIE MUSI POLEGAĆ NA MĘŻCZYŹNIE...nalej sobie trochę oleju do głowy dziewczyno, seks to nie wszystko. -.-

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję jako:Zaczytana Wiedźma
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Urszula Wesołowska
    Udostępniam: https://web.facebook.com/profile.php?id=100001941336885
    Lubię fanpage bloga : tak, jako Urszula Wesołowska
    Moim najbardziej znienawidzonym bohaterem jest Rachel z "Dziewczyny z pociągu". Chyba żaden inny bohater nie wzbudził mojej niechęci tak samo jak ona. Ciągle użalenie się nad soba, nad swoim wyglądem, nad problemami z alkoholem. Niszczenie większości rzeczy, za które się zabrała. Zatruwanie życia innym osobom, ciągłe naprzykrzanie się, wykorzystywanie swojej wspołlokatorki, a przede wszystkim kłamstwa w jakie się wplątała. W moich oczach została ona odebrana bardzo negatywnie i irytowała mnie z każdą następną stroną jeszcze bardziej. Zapewne moja niechęć wzięła się z tego, że w życiu kieruje się przeciwnymi zasadami niż Rachel i nie potrafiłam zrozumiec i zaakceptować jak można tak nieodpowiedzialnie traktować pracę, rodzinę, przyjaciół... nie mieć szacunku do samej siebie.

    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję jako: Lekkość Pióra
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Lekkość Pióra
    Udostępniam: *na profilu FB,który znasz. Niestety nie mogłam wkleić linka.*
    Lubię fanpage bloga : tak
    Trochę czasu musiało minąć zanim zdobyłam się, żeby w ogóle coś tu napisać. W końcu odpowiedź na pytanie konkursowe osobie, która ot tak pisze sobie wiersze miłosne, a w jednym tygodniu wygrywa kilka książek nie mogła być kiczowata i wiać tandetą na kilometr (później chyba wstydziłabym się przez najbliższe pół roku). Jest kilka bohaterek, które zapadły mi w pamięć jako te nieznośne, ale królową jest Eadlyn z ,,Następczyni''. Kobieta, ledwo ponad dwadzieścia lat, a wydawało mi się, że gdybym przypierdzieliła jej kamieniem w głowę i tak by powstała twarda niczym Ed Stafford. Przy tym zachowywała się jak Tella z ,,Kamienia i soli'' czyli w stu procentach rozkapryszony bachor, którego nie obchodzą inni. Obraża się na każdego co pięć sekund, a jej argumentacja jest taka sama jak powyższej bohaterki czyli ,,bo tak''. Jest zarazem totalnym zaprzeczeniem Quinn z ,,Epidemii'', która się rozwijała przez całą akcje. Ta postać wręcz cofa się w rozwoju, stając się coraz bardziej nieznośną oraz irytującą. W swojej recenzji uważałaś Sookie, bohaterkę ,,Martwy aż do zmroku'' za taką z przytupem. Ta w zamyśle chyba również powinna taka być. Wyszła za to postać bezdennie głupia, smarkata i nieodpowiedzialna. Wszyscy dmuchają, by księżniczka się uśmiechnęła, a ta strzela focha i tupie nóżką. Taki kartofel, który zachowuje się jakby cierpiał niczym te panie z ,,Ginekologów''. Zostawiłam jeszcze wisienkę na torcie! O ile przy Yasmine z ,,Zabawy z bronią'' wątek miłosny był infantylny przez główną bohaterkę tak z Eadlyn każdy przytulas czy pocałunek to jak topór spadający na łeb... Przesadziłam, topór wzbudza przynajmniej emocje, ta dziewczyna już nie. Do tego ma trudne do wymówienia imię jak Alayn z cyklu książek ,,Uwikłanych''.

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję jako: Joanna Zieleniecka
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Joanna Zieleniecka
    Udostępniam:
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=856245774477483&id=100002762040202
    Lubię fanpage bloga : tak

    Znienawidzona przeze mnie bohaterka to Rachel z Dziewczyny z pociagu. Nikt mnie tak nie irytowal jak ona. Ciągłe jeżdżenie w jedna i druga strone pociągiem z piciem alkoholu. Jej zachowanie doprowadzalo mnie do szału i nie można tego wytłumaczyć jej uzaleznieniem. Doczytałam ksiazke do końca ale tylko dlatego, ze byłam ciekawa jak to się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako: Izabela Wyszomirska
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako:Iza Wyszomirska
    Udostępniam (link): https://www.facebook.com/iza.wyszomirska.5
    Lubię fanpage bloga : tak
    Odpowiedź na pytanie:
    Takim znienawidzonym przeze mnie bohaterem jest tytułowy Flashman George`a MacDonalda Frasera. Flashman to tchórzliwy fircyk, rozpustnik, samochwała, kobieciarz, łamacz serc, intrygant, pijak - jak taki facet może podobać się kobiecie? Zresztą sam nie ukrywa kim jest i się tym wcale nie przejmuje. Otwarcie zaś mówi, że jest tchórzem i nie wie co to wyrzuty sumienia. Flashman wszędzie ściąga na siebie kłopoty, jednak dzięki sprytowi zawsze spada na "cztery łapy". Taki to właśnie człowiek wyrósł z tego wulgarnego, pewnego siebie wazeliniarza, który dla zabawy bił słabszych od siebie i wył z bólu, kiedy sam dostawał lanie. A co do jego stosunku do kobiet i ich traktowania... no cóż, chętnie rozwaliłabym mu patelnię na głowie! Według niego kobiety to głupiutkie gąski, wredne jędze, a nawet stworzone do miłości maszyny erotyczne. Flashman nie liczy się z uczuciami kobiet i traktuje je bardzo osobliwie. Miał nawet kilka kochanek jednocześnie, choć żadna nie była tą jedną i na stałe. Zmieniał je i bawił się nimi, dosłownie jak dziecko zabawkami. Nie potrafił się pohamować, a słowo „wstrzemięźliwość” nie istniało w jego słowniku. Dla mnie jako kobiety współczesnej dziwne było to, jak bardzo można być nieuświadomionym seksualnie i na przykład trzymanie za piersi uznać za normalne tzw. „grzecznościowe” zachowanie mężczyzny wobec kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  16. 1. Obserwuję jako: Marta Rumin
    2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Marta Rumin
    3. Udostępniam: Na blogu: link dam za moment, bo za chwilę wstawię :D
    4. Lubię fanpage bloga : TAK :D (teraz już wiem, że taki jest)
    5. Odpowiedź na pytanie:

    Wyobraź sobie Kasiu pewną młodą, wydawać by się mogło-odpowiedzialną i rozsądną osóbkę, która stoi na progu dorosłości. Otóż właśnie ta osóbka na swoich wakacjach poznaje Willema..............i jak ostatnia idiotka jedzie z nim do Paryża, a potem daje mu du** w jakimś magazynie!!!! STOP! Chyba źle zaczęłam. Od początku......

    Nasza droga Allyson jest główną bohaterką książki "Ten jeden dzień" autorstwa Gayle Forman (zaczynam jak w charakterystyce na lekcji polskiego-bryyyyyy). Właśnie razem z grupą "dojrzałej" młodzieży i opiekunką ma wracać do domu po spędzonych w Europie wakacjach.

    I wtedy właśnie poznaje Willema, który proponuje jej spontaniczny wyjazd do Paryża i gwarantuje najlepszy dzień w jej życiu. Jak w bajce, co nie? No właśnie nie!

    Allyson zna go zaledwie kilka godzin i od momentu, w którym zobaczyła jak gra on rolę w jakimś utworze Szekspira, szaleńczo się w nim zakochała-chociaż na początku oczywiście się do tego nie przyznaje. Więc bez zastanowienia zgadza się, nie mówiąc nikomu-rodzicom czy opiekunce wycieczki-, że porywa się na właśnie taki czyn!

    Potem jakby nigdy nic podróżuje z nim pociągiem, spaceruje po parku, żre....yyyy... przepraszam....spożywa jakieś rogaliki, a kiedy napadają ich jacyś kolesie w wyżej wymienionym już parku, uderza jednego z nich książką!!! KSIĄŻKĄ!!! To jest przecież największa zbrodnia ludzkości! Jak tak można potraktować ósmy cud świata?! Ja wiem, że też bym dostała od Ciebie książką w łeb, jakbym Ci się zakradła do domu, no, ale mimo wszystko!! :P

    Nie no teraz już tak serio.

    Allyson to najgłupsza, najbardziej nieodpowiedzialna, lekkomyślna i niedojrzała bohaterka jaką znam! Do tego naiwna i patrząca-pomimo swojego wieku-na świat przez różowe okulary!
    Przez całą książkę zachowywała się tak infantylnie, że miałam ochotę ją zamordować już po pięciu kartkach!

    I teraz dochodzę do najlepszej części: Allyson i Willem w magazynie! Żeby jeszcze bardziej spieprzyć sobie życie nasza "dojrzała" osóbka wkrada się przez okno z nieznajomym do jakiegoś ciasnego pokoiku i tam oczywiście co? (Spróbuję to ładnie ująć) Poddają się dzikim namiętnością na kawałku folii i betonu!!!!!!...............................................
    No szlag mnie zaraz trafi! -.-

    Nasza biedna Allyson budzi się rano, a tu Willema nie ma!! "O mój Boże! Toż to istny szok! Jak to go nie ma?" A tak to idiotko! Poszedł sobie i ma cię w dupie! Ughhhhh -.-

    Ale nie, nie, nie Allyson oczywiście uświadamia sobie jak to ona go szaleńczo kocha i postanawia go odszukać! (Nie to, że Paryż ma jakieś ponad 2 miliony mieszkańców) Po co, ja się pytam? Po co? Przecież Willem to kilkadziesiąt kilo chodzącego przeciętniaka, który nie ma stałej pracy, nie ma prawie grosza przy duszy; uważa się za artystę, a trzeba to sobie powiedzieć-nikt nie chce go zatrudnić na dłuższy okres czasu. Jednym słowem (albo sześcioma)-nie ma Allyson nic do zaoferowania-no może prócz syfilisa.
    Daleko mu do Jace'a, ba! nie ma w nim nawet krzty kropli Nocnego Łowcy, więc nie mam bladego pojęcia, czym Allyson się tu zachwyca???

    Dla mnie Allyson pozostanie już na zawsze najbardziej znienawidzoną bohaterka na świecie i nie powiem już o niej ani słowa więcej, bo już jestem dostatecznie wkurzona:D
    Dziękuję za uwagę...
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję jako:Emila Kejna
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako:Emila Kejna
    Udostępniam: https://www.facebook.com/emila.kejna/posts/1243150219040166
    Lubię fanpage bloga : tak Emila Kejna
    (Odpowiedź na pytanie Nie ma bohaterów których szczególnie nie lubię czasami mnie niektóre osoby odrobinę irytują a że ostatnio czytam serię z Nele Neuhaus może wielu z was zdziwi, ale Cosima żona komisarza Oliviera mamy niezależną kobietę reporterkę która kręci filmy podróżnicze, okręciła sobie biednego policjanta wokół małego paluszka no wszystko robi tak jak sobie kochana żona życzy. Przy niej nasz policjant po protu robi się miękki. Jest mi żal naszego komendanta że dał się tak omotać.Często zostawiała swojego przystojnego męża na długie tygodnie wyruszając na swoje wyprawy, i dopiero gdy po 40 gdy urodziła Sofię mając dwójkę dorosłych dzieci zrezygnowała z podróży.I te jej wścibstwo oraz pretensje że nie wraca na czas z pracy, on świat ratuje przecież.No nie wiem który facet by to wytrzymał jeszcze go do grobu wpędzi.A inne kobiety już ostrzą sobie pazurki na sympatycznego policjanta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję jako: Quidportavi ii
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Ula Partyka
    Udostępniam: https://doinnego.blogspot.com/ (udostępniam własnego twojego banera xD)
    Lubię fanpage bloga : Nosz, co się pytasz głupio? Od samego początku! :’)

    Odpowiedź:

    Dawno, dawno temu, za górami, za lasami pewna pusta nastolatka postanowiła, że przednią zabawą będzie ucieknięcie nocą przez okno z domu i wybranie się razem ze swoimi ziomkami do opuszczonego psychiatryka. Tak wiesz Kasiu, coby pozwiedzać. Najwyraźniej w rodzinnej miejscowości Mary Dyer nie było cywilizowanych atrakcji w stylu centrum handlowego albo jakiegoś dobrego klubu. Pech chce, że zakład wali im się na łby i wszyscy ginął… z wyjątkiem mojej ulubionej Mary. Mara nie ginie, ino traci pamięć.

    Matko i córko, co to za niewydarzona łajza! Wierz mi Kasiu, jakbyś ją poznała (w sensie czytelniczym), to byś gołymi rękami zadusiła. Ja miałam szczerą ochotę na taki akt łaski dla świata.. i Mary. Czemu? A bo widzisz, Mara za wszelką cenę sobie chciała przypomnieć cóż to się takiego stało, że innym się umarło, a jej nie. Ale że całe wydarzenie było mocno traumatyczne, to faszerowano ją dropsami, wysyłano na wizyty u specjalistów i cackano się z nią jak z jajkiem. Tak więc średnio szło jej przypominanie… aż tu pewnego dnia Mara była świadkiem znęcania się nad pieskiem. No i, jak każda normalna nastolatka obserwująca targanie psiny, Mara od razu pomyślała sobie „Ej ale by było fajnie, jakby temu skurczybykowi mózg od środka rozsadziło!”. No przecież każdy by tak pomyślał, prawda?
    Ale na tym się nie kończy, bo chwile później kolesiowi faktycznie łeb rozsadza… a Mara uznaje, ze to zbieg okoliczności. Brawo! Żelazna logika tej bohaterki mnie powala.

    Już nie wspomnę o tym, ze laska ma tendencję do umierania. Umiera ze wstydu, umiera z miłości, umiera na widok klaty obiektu westchnień, umiera ze strachu… szkoda, że to tylko metafory. Umarta Mara byłaby o wiele fajniejsza, oczywiście zakładając, że jako trup zaprzestała by wyrażania głośno swoich myśli.

    Ale nie wiem, czy to stworzenie nieboże w ogóle myśli… bo w sumie nie jest to pewne, a wręcz przeciwnie. Powiedz mi Kasiu, co byś zrobiła, gdyby ci porwano siostrę? Masz ją odebrać z treningu, podjeżdżasz pod szkołę, a tam nikogo nie ma. Co robisz? Może zgłaszasz zaginiecie policji, hmm? Bo wiesz, w takiej sytuacji Mara do spółki ze swoim lubym jedzie na drugi koniec miasta (czy tam nawet poza jego granice), na cholerne bagna i moczary, pokonuje wpław jezioro pełne aligatorów (które notabene zupełnie przypadkiem morduje na tej samej zasadzie, co tego typka od psa) i włamuje się do jakiejś opuszczonej szopy ratować brata! Skąd wie, że on tam jest? A tego nie wiedzą nawet najstarsi Indianie.

    Także no… Mam nadzieję, ze już rozumiesz czemu nienawidzę Mary Dyer. A jeśli nie, to ja chętnie jeszcze ci o niej poopowiadam, bo jest tego więcej. Dużo więcej. Ale obawiam się, że komentarz szlag trafi od nadmiaru negatywnych emocji, więc na tym poprzestanę :P

    Buziaki ;*
    Q.

    OdpowiedzUsuń
  19. *giną! Kurna liczba mnoga, czas przeszły, wybacz Królowo, Word mnie nie lubi xD

    OdpowiedzUsuń
  20. 1. Obserwuję jako: Agnes C.
    2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Agnieszka Monika
    3. Udostępniam:
    https://www.facebook.com/agnieszkamonikac/posts/180947338975680?pnref=story
    4. Lubię fanpage bloga : tak, jako Agnieszka Monika
    5. Odpowiedź na pytanie:

    Kocham książki. W moim zaczytanym życiu miałam okazję poznać wielu książkowych bohaterów, do których nie tylko nie zapałałam miłością, ale wręcz budzili oni we mnie jedno z najgorszych uczuć, jakie może odczuwać człowiek — nienawiść.
    Jednym z takich książkowych bohaterów jest Panna Maria Minchin. Każdy, kto czytał "Małą księżniczkę" Frances Hodgson Burnett na pewno wie, o kim mówię, a raczej piszę. Tej wrednej baby po prostu nie znoszę. Myślę, że każdy się ze mną zgodzi, że Panna Minchin jest postacią wzbudzającą tylko negatywne uczucia.

    Lista występków, za które ją jawnie nienawidzę jest bardzo długa, więc wymienię tylko te najważniejsze:
    *niesprawiedliwie traktuje wychowanki swojego pensjonatu, jawnie faworyzując te, które są bogatsze. Pozostałe lubi tyranizować i wykorzystywać nad nimi swoją władzę.
    * nie ma serca albo ma je z kamienia — nie potrafi okazać osieroconej i pozostawionej bez pieniędzy Sarze najmniejszego współczucia i zrozumienia. Bez zastanowienia pozbawia ją poczucia bezpieczeństwa i czyni z niej służącą.
    * nie szanuje nikogo, nawet własnej siostry — jest fałszywa wobec ludzi, ponieważ, tym, którzy mają pieniądze chce się im tylko przypodobać. Nie liczy się ludzkimi uczuciami.
    * jest bezduszna, ponieważ chce złamać małą Sarę okazując jej pogardę, skazując na ciągły głód i powierzając najcięższe prace. W duchu liczy na to, że Sara się załamie i stanie się wulgarną, pospolitą i podłą osobą.
    * dla pieniędzy jest w stanie zrobić wszystko, nawet pozbawić drugiego człowieka godności.
    * jej obłuda nie zna granic, ponieważ wmawia Sarze, że zawsze dobrze ją traktowała, a kiedy dziewczynka nie chce wrócić na jej pensję ma o to do niej pretensje.

    "Mała księżniczka" to jedna z ważniejszych książek w moim życiu. Jako dziecko, które dopiero poznawało świat, zastanawiałam się jak to możliwe, że skoro dzieci (w tym przypadku Sara i jej koleżanki) widzą, jaką podłą i dwulicową osobą jest Panna Minchin, to dlaczego nie widzą tego dorośli (jej ojciec, rodzice pozostałych dziewczynek)?
    Panna Minchin to bohaterka zła z natury. Jest surowa i stanowcza. Wzbudza strach. Dominuje nad wszystkim i wszystkimi. Nie znosi sprzeciwu. Jest bardzo wyrachowana. Nie da się jej lubić. Nie da się być wobec niej obojętnym. Ją można tylko znienawidzić. Myślę, że Panna Minchin to najbardziej negatywna postać powieści, jaką miałam kiedykolwiek poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ta kobieta również psuła mi krew w dzieciństwie, gdy śledziłam losy uroczej Sary..

      Usuń
  21. Obserwuję jako: Magia książek i czar piękna
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Katarzyna Gnacikowska
    Udostępniam: https://www.facebook.com/532081423497248/photos/a.1024091460962906.1073741828.532081423497248/1154343424604375/?type=3&theater
    Lubię fanpage bloga : tak


    Mam wielu bohaterów ksiązkowych, których bym sprała na miejscu, a przynajmniej dała wychowawczego plaskacza.
    Ciężko jest wybrać jednego, który jest naj... Może wezmę tego z ostatniej lektury.
    Jest to bohater książki autorstwa Mii Sheridan - Calder, a mam na myśli Hectora!!!
    Matko Boska, jak mnie ten koleś wku... Wygodny Pan, który zrobił ludziom wodę z mózgu. Zasady pod siebie. Zachowywal się jak największy Bóg świata. Nie wspomnę, ze stary zbereźnik, który chciał mieć młodą dziewczynę. Szok i niedowierzanie. Mówię zdecydowane nie starym zbereźnikom! :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Obserwuję jako: Klaudia Cebula
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Klaudia Ceebula
    Udostępniam: https://www.facebook.com/kl.cbla/posts/1139696902775166
    Lubię fanpage bloga : tak Klaudia Ceebula
    (Odpowiedź na pytanie) Odwołam się do ostatnio przeczytanej przeze mnie książki.
    W "Układance z uczuć" Małgorzaty Garkowskiej opisane są losy małżeństwa. Paweł to bogaty biznesmen przed 30stką, który swoją żonę zdobył zakładając się z kolegą. Traktuje ją jak maskotkę, poniża i wykorzystuje seksualnie.
    Po prostu miałam ochotę nie raz mu nabić porządną śliwę pod okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuję jako: Zuzanna .
    2.Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Zuzanna Jeziorska
    3.Udostępniam: https://www.facebook.com/zuzanna.jeziorska.10/posts/172613266512631
    4.Lubię fanpage bloga : tak
    5.(Odpowiedź na pytanie)Chyba każdy zna Foresta Gumpa. Niestety mimo szczerych chęci nie byłam w stanie dokończyć książki. Wiem że bohater jest dość specyficzny, ale nie mam cierpliwości do tego rodzaju ludzi. Żyjący w innym świecie, zagubiony chłopczyk, któremu wszystko można było wmówić i ciągle trzeba było go bronić. Jak dla mnie- książka okrutna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Monika Niedźwiedź20 września 2016 14:17

    Obserwuję jako: Monika Niedźwiedź
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: https://www.facebook.com/monika.niedzwiedz.90
    Udostępniam: https://www.facebook.com/monika.niedzwiedz.90
    Lubię fanpage bloga : tak (https://www.facebook.com/monika.niedzwiedz.90)
    Odpowiedź na pytanie: Zastanawiając się nad odpowiedzią do głowy przychodzili mi różni bohaterowie. Jedni denerwowali mnie bardziej, inni mniej. Jednak na prowadzenie zdecydowanie wysunęła się Olivia Kaspen, bohaterka powieści Tarryn Fisher pt. "Mimo moich win". Po książkę sięgnęłam zachęcona recenzjami i niestety się zawiodłam. Historia, która wydawała się być intrygująca okazała się banalna i niesmaczna jak dla mnie. Nie lubię kłamców, ludzi pozbawionych zasad w imię jakiegoś ich zdaniem wyższego celu, pozbawionych moralności. Olivia tłumacząc się utraconą wielką miłością i złymi wspomnieniami z dzieciństwa jest w stanie zrobić wszystko by odzyskać Caleba. Jest podstępna, przebiegła, niemoralna. Czytając tą książkę odczuwałam wielkie emocje, byłam wzburzona i oburzona. Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem świętoszką. Uważam, że większość z nas ma coś na swoim sumieniu. Wiem, że dla mnie moje przewinienie może być niewielkie, a ktoś inny odbierze je zupełnie inaczej. Wszystko zależy od naszego wewnętrznego miernika wartości. Jednak historia Olivii, jej postępowanie, brak skrupułów wywołuje we mnie sprzeciw. kilkakrotnie chciałam porzucić czytanie. Niestety ostatnio postanowiłam, że muszę kończyć rzeczy, które zaczęłam, zanim zabiorę się za kolejne, więc nie było rady i musiałam ją doczytać :( Abyście mogli dobrze zrozumieć moje stanowisko pozwolę sobie przytoczyć kilka przewinień Olivii. Odrzuciła zaloty Caleba, choć go kochała. Owładnięta zazdrością podstępem zaprzyjaźniła się z jego nową dziewczyną, nie odwiodła jej od dokonania aborcji (Caleb nie wiedział nic o dziecku), aby rozgłosić plotkę o tym. Później wykorzystała amnezję Caleba, aby powtórnie go odzyskać. Inni bohaterowie tej powieści, Caleb i Leah też są nie lepsi :( Książka jest pierwszą częścią trylogii i wiem już teraz, że po następne części nie sięgnę. "Mimo moich win" pozbędę się z mojej biblioteczki jak najszybciej. Nie polecam nikomu takiej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  25. Obserwuję jako: Klaudia W
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Klaudia W***
    Udostępniam: recenzjeklaudii.blogspot.com (zakładka konkursy)
    Lubię fanpage bloga : nie
    Odpowiedź na pytanie:

    *skoczna melodyjka*
    Witamy Państwa w kolejnym odcinku naszego książkowego programu! *aplauz, aplauz :D* Dzisiaj w naszym studio gościmy panią Klaudię W, która opowie nam o pewnej strasznej kobiecie - najgroźniejszej z groźnych, budzącej grozę i niesmak - Dolores Umbridge! *buuu, buuu! :D*
    Prowadzący: Witam panią, na początek może coś prostego - gdzie możemy się spotkać z tą niegodziwą kobietą?
    Klaudia W: To jedna z bohaterek z serii "Harry Potter".
    P: Opisze nam pani jej wygląd?
    K.W: Proszę sobie wyobrazić ropuchę, wyjątkowo szkaradną ropuchę. Teraz proszę sobie wyobrazić różowe garsonki i koronki oraz wieczny i sztuczny uśmiech przyklejony do żabiej twarzy. Tak mniej więcej wygląda nasza pani profesor.
    P: Cóż… atrakcyjna to ona nie jest. Co jest jej ulubionym zajęciem?
    K.W: Gnębienie uczniów, rzecz jasna. Oh i jeszcze nauczycieli. Widzi pan, taka Umbridge przechadza się po szkolnych korytarzach i bez przerwy wymyśla coraz to nowsze (i głupsze) zakazy lub nakazy. Narzuca uczniom jak mają się ubierać, jak chodzić, co mówić! No szkoda, że jeszcze im oddychać nie zakazała!
    P: A wspomniała pani o nauczycielach. Ich też gnębi?
    K.W: Ah, tak, bo uczniowie to nie jej jedyne ofiary. Wśród nauczycieli sieje zamieszanie i co chwila bierze udział w ich lekcjach, oczywiście wtrącając przy tym swoje trzy grosze i z zawziętością notując różne bzdury na ich temat w swoim notesiku.
    P: Wygląda na to, że jest ona rzeczywiście nieznośna!
    K.W: Nieznośna? To mało powiedziane! Złośliwa, manipulantka, arogancka, wredna, irytująca, bez gustu, bez smaku, z dziwnym stylem chodzenia, miłośniczka kotów, wstrętna, stara ropucha! Ohh i w dodatku lizuska! Żeby pan widział jak podlizuje się ministrowi! To się w głowie nie mieści!
    P: Cóż za wypowiedź, widać że, delikatnie mówiąc, nie przepada pani za Dolores Umbridge.
    K.W: Oczywiście, że nie przepadam za nią. Szczerze mówiąc, nie znam nikogo kto by lubił tą różową staruchę.
    P: Ostatnie pytanie – czy widzi pani choć jedną dobrą cechę u panny U?
    K.W: To tak jakby zapytać czy widzę jedną dobrą cechę u Voldemorta, który chyba jednak jest ciut bardziej znośny od Umbridge. Powracając do pytania – nie, nie widzę żadnej dobrej cechy u tej wiedźmy i szczerze mówiąc wątpię by jakaś dobra cecha w niej była. Jeśli tak – to gratuluję temu, kto ją odnalazł.
    P: Dziękujemy za wywiad, a Was drodzy widzowie ostrzegam – strzeżcie się Dolores Umbrdge!
    *aplauz, aplauz*
    A w następnym odcinku porozmawiamy o najciekawszych książkach fantasy. Dziękujemy za uwagę! :)
    *skoczna melodyjka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejj :D Właśnie miałam o niej pisać, bo też nienawidzę tej baby xd

      Usuń
  26. Obserwuję jako: Śnieżynka
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Aga Dubicka
    Udostępniam: jak już polubiłaś, to wiesz, że udostępniłam na swoim fanpage ;) ku chwale ewentualnej naszej sklerozy zostawiam link ;) : https://www.facebook.com/recenzjesniezynki/
    Lubię fanpage bloga : kocham <3
    Odpowiedź na pytanie:

    Wczoraj, dzisiaj- jestem pewna!
    pozostanę myśli wierna:
    to Pietruszka Nienackiego
    wkurza wszystkich na całego!
    Niedowiarek niepojętny,
    cud głupoty nieprzeciętny!
    On wymyślił sobie zdolność!
    Jego ego to powolność.
    I ten dureń w swej głupocie,
    Da się ciągać w szczerym błocie.
    Złodziejowe rady bierze,
    W bagnie gacie własne pierze!
    Zazdrość czuje niesłychaną,
    W głowie tylko nędzne siano.
    Wytłumaczyć nic się nie da.
    Do psychiatry iść mu trzeba!
    On magistrem się nazywa,
    A Batura skarb porywa.
    Pietruszki dość wszyscy mają
    Protesty liczne składają.
    Proszą nawet już harcerze:
    Niech go Marczak w diabły bierze!

    (I kto mi powie co to za książka z Magistrem Pietruszką w głównej roli drażniącej?)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obserwuje jako: Kejt Pe
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Kasia Przybylska
    Udostępniam link: https://www.facebook.com/kasia.przybylska.1232
    Lubie fanpage bloga: TAK!

    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Dlaczego tylko jeden/jedna? Wiesz jak ciężko dokonać mi wyboru? Wiele jest takich osób z fikcji literackiej, które w pewien sposób zaszły mi za skórę, ale skoro mam wybrać jedną to odniosę się do ostatniej z nich która dołączyła do tego zacnego grona. Mowa tutaj o Stelii z książki "Niebezpieczne kłamstwa".
    Tak nie rozsądnej i irytującej bohaterki nie sposób polubić. Użalała się na sobą jak to ma źle w życiu, bo musi się przenieść do małej wioski. Uważała, że wszystko jej się należy od reki, a kiedy coś szło nie po jej myśli zwyczajnie strzelała focha. Za nic miała uczucia innych ludzi, szczególnie swojej nowej opiekunki. Nie dbała o swoje bezpieczeństwo i osób w jej otoczeniu. Nie liczyło się to jakie niebezpieczeństwo jej grozi, bo to nie współgrało z tym co sobie obmyśliła. Może autorka powinna pozwolić jej umrzeć, ale wtedy nie napisała by swoje książki do końca. Ja gdybym miała taka moc sprawczą, uczyniłabym to już to drugim rozdziale.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Obserwuję jako: Edyta Chmura
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Edyta Chmura
    Udostępniam: https://www.facebook.com/edyta.chmura.12/posts/532682873596588
    Lubię fanpage bloga : tak
    Odpowiedź na pytanie:
    Och, poznałam ostatnio takiego jednego typka, przez którego kusiło mnie, aby uszkodzić świętość w postaci książki! Na imię ma Dawid i choć w swoich oczach jest bożyszczem niewieścich serc, dla mnie to beznadziejny dupek! W jego sidła wpadły jednocześnie dwie kobiety - jedna jest perfekcjonistką, idealną panią domu, czułą kochanką, do tego przepiękną blondynką i wpatrzona jest w swojego "pana i władcę" jak w obrazek, co jemu niewątpliwie schlebia i pasuje do oczekiwań na przyszłość, bo jakąś tam przyszłość z nią planuje. Druga jest temperamentna, ognista, ciągle go zaskakuje i ma niespożyte pokłady dobrego nastroju, choć może nieco mniej jej natura dała urody. I nasz biedny bohater za nic nie potrafi się zdecydować na którąś z nich. Lawiruje więc między jednym spotkaniem a drugim, kłamie, obiecuje i robi maślane oczy, żeby go pocieszyły, bo on przecież taki bezsilny wobec swoich pragnień i żądz. Nie mogłam strawić drania! Wcale mnie nie śmieszyły jego żarty, nie współczułam mu z powodu "dylematów życiowych" i zmęczenia, nie powalił mnie też inteligencją, bo zbyt "lotny" to wcale nie był ;) Wykorzystuje, marnuje kobietom kilka lat życia przeciągając decyzję o przyszłości, o"być albo nie być" razem, a co najbardziej wkurzające - robi z siebie ofiarę, bo niezdecydowanie w sprawach serca (i innej części ciała też, co wielokrotnie przyznawał) to przecież wypalająca wewnętrznie "praca"! O zgrozo!
    Zapomniałabym napisać, że Dawid jest bohaterem książki "Nie dla ciebie" Beaty Worobiec, książki dobrze napisanej, ale ten facet...do odstrzału ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Obserwuję jako: Monika Laudy

    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Monika Laudy

    Udostępniam: -> https://www.facebook.com/monika.laudy/posts/705066349668892?pnref=story

    Lubię fanpage bloga : tak

    Chyba nie ma bohatera książkowego, którego bym nienawidziła, ale największą niechęć budzi we mnie pewien wybraniec. Główny bohater serii książek J.K. Rowling pt. : ,,Harry Potter''. Harry w pierwszych dwóch częściach tej serii jest nawet dobrym bohaterem, jednak kiedy zaczyna dorastać jest co raz gorzej. Od trzeciej części wyraźnie widać, że Harry myśli, że nie obowiązują go żadne zasady, i że jest bezkarny. Owszem w pierwszej i drugiej części też tak jest, ale wtedy robi to w wyższej sprawie. Chłopak nie wie gdzie są granice i nikogo nie słucha, kiedy w trzeciej części wszyscy zalecali szczególne bezpieczeństwo bo na wolności był morderca Harry zakrada się do Hogsmead tajnym przejściem sam pod peleryną-niewidką, bo nie mógł iść tam legalnie. To tylko jeden z wielu takich wybryków.
    Harry jest zawsze zły na wszystkich i ich obwinia za to jakie ma życie. Uważa się za lepszego od innych, bo nikomu innemu czarnoksiężnik nie zabił rodziców, nikt inny nie przeżył tego co on. Myśli, że wszyscy inni mają normalnie życie, a ich problemy to błachostki. Kiedy jego najlepsi przyjaciele chcą mu pomóc, on robi z siebie bohatera, i zawsze ich odpycha. Twierdzi, że kto inny może uratować świat jak nie on. Chce zawsze być na pierwszym miejscu, aby wszyscy go wychwalali, lub mu współczuli. Jest zbyt dumny aby poprosić kogoś o pomoc np. wolał nie wziąć udziału w drugim zadaniu turnieju trójmagicznego niz poprosić przyjaciół, czy Gryffindor o pomoc w szukaniu informacji . Kiedy Ron i Hermiona chcą mu jakoś pomóc psychicznie po tragicznych wydarzeniach jakie przeżył, on wścieka się i mówi, że nic nie rozumieją, bo nie wiedzą jak to jest coś takiego przeżyć. Nawet wobec dyrektora Hogwartu, który jest dużo starszy, dużo mądrzejszy, i przeżył więcej od niego, Harry jest bezczelny i myśli, że wszystko wie lepiej. w 6 części po opowiedzeniu Dumbledorowi, o tym jak podsłuchał rozmowe Snape'a i Malfoy'a uważa że wie więcej i że to dyrektor nie zrozumiał powagi sytuacji.
    Harry narzeka, kiedy nikt na niego nie zwraca uwagi bo jak można nie znać słynnego Harry'ego Pottera, a tym bardziej denerwuje się, kiedy wszyscy się na niego patrzą i o nim gadają. Uważa, że to on jest w tym wszystkim najważniejszy, kiedy w szóstej części zostaje w pociągu, przez chwilę spodziewa się nawet ekipy poszukiwawczej. Nie rozumie, że kiedy zaczyna się wojna ludzie giną nie z jego powodu, tylko dla większego dobra. Kiedy w Księciu Półkrwii chce być wychwalany przez Slughorna nie próbuje nawet zabłysnąć swoimi umiejętnościami, tylko zżyna wszystkie dodatkowe informacje z podręcznika do eliksirów księcia półkrwii.
    Potter uważa że wszystko mu się należy. Od pierwszej części książki przez 5 lat ignoruje Ginny, która jest w nim zakochana, ale kiedy ona spotyka się z innymi chłopakami Harry jest nagle zazdrosny. Wścieka się, że ona po 5 latach obojętności z jego strony jest obojętna wobec niego. Był również zakochany w Cho Chang po części z wzajemnoscią. Kiedy zaczynają się spotykać Cho przechodzi bardzo trudny okres w życiu, zamordowano jej poprzedniego chłopaka, a jej mamie grozi wyrzucenie z pracy. Harry jednak zamiast spróbować jakoś jej pomóc czy ją pocieszyć obwinia ją o to że jest często smutna i potrzebuj jego wsparcia. w ostateczności rozstają się.
    Reasumując, Harry Potter to dumny, zapatrzony w siebie, uważający się za lepszego od innych chłopak, który dzięki odwadze jego matki stał się 'wyjątkowy'.

    OdpowiedzUsuń
  30. Obserwuję jako: Gosche
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Gosche Books
    Udostępniam: https://goschebooks.blogspot.com (pasek boczny po prawej stronie)
    Lubię fanpage bloga : tak jako Gosche Books
    Odpowiedź:
    Widzę, że kilka osób się rozpisało, ale ja zrobię to krótko i konkretnie. Nienawidzę bohaterki książki ''Bezmyślna'' S.C. Stephens. Mam na myśli Kierę oczywiście. Po pierwsze tytuł dosłownie opisuję tę postać. Po drugie nienawidzę kiedy ktoś bawi się uczuciami innych osób. ''Bezmyślna'' to typowy romans/trójkąt. I wszystko było by dobrze gdyby autorka nie zrobiła z bohaterki ''kozła ofiarnego'' - w jej mniemaniu. Laska bawi się uczuciami dwóch osób, leci do tego który jej w danym momencie pasuje bądź który jest w pobliżu, a i tak myśli że to ona jest ofiarą i najbardziej cierpi. Litości Pani Stephens! Dlatego tak bardzo jej nie znoszę, nie toleruję takich osób w życiu osobistym jak i w książkach.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Na ostatnią chwilę, ale luja tam xD Mówiłam, że się zgłoszę, to się zgłoszę c:

    Obserwuję jako: Ameruja
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Amelia Adamczyk
    Udostępniam: https://www.facebook.com/ameruja/posts/1791435244406358 - na fejsie udostępniłam, ale na blogu też gdzieś baner upchnęłam
    Lubię fanpage bloga : tak
    Jak już wiesz, czuję się jak ryba w wodzie w tym wyzwaniu - no bo przecież, nie lubię większości bohaterów xD Ale po jakimś czasie, zdałam sobie sprawę, że nie wiem kogo nie lubię najbardziej. Problem problemem - ale trzeba sobie radzić. Przechodząc najpierw od (oczywistych) Zmierzchowych Mary Sue i Garego Stu, poprzez Simona, Maię lub Jocelyn (sama wiesz skąd xD). Następnie przebrnęłam przez tabun znienawidzonych postaci z Magicznego Drzewa (nie pamiętam jak mięli na imię - ale ich nienawidziłam) - później odwiedziłam wstrętną Kendrę z Baśnioboru oraz dziada z Burzy.
    I ostatecznie stwierdzam, że najbardziej, w mojej karierze książkoholika - denerwowały mnie dwie paniusie. Uwaga, uwaga - achung, achtung - są to ...*werble w tle*...*nieumiejętnie robię napięcie*... Tessa z Diabelskich Maszyn oraz Karolina(Anaela) z Gry o Ferrin.
    Zacznę od Tess. Ona jest... hmm, jakby to ująć... wpierdacza się wszędzie gdzie nie powinna. Podam taki przykład (nie, nie było czegoś takiego w książce xD): Jest ślub panny Y i pana X. Panna Y to dobra znajoma Tessy. Panna Y źle się poczuła więc Tessa miała taki super pomysł - dlatego wbiła się w kieckę panny młodej i ruszyła zamiast niej do ołtarza. Przecież w papierach i tak będzie Panna Y - to dlaczego nie?
    To Tessa jest właśnie takim typem mega irytującej postaci. No mówię Ci, Clary mnie denerwowała - ale Tessa pobiła wszelkie rekordy w tym temacie! Co nie zmienia faktu, że DM są cacy xD
    Potem Karolinka. Ocielujuno! Ta to myła mistrzem gadania typu: "Kocham go! Aaaalbo jednak nie! Kocham tego bad boya!Ale on jest zły! Wrócę do tego dobrego!"
    Tak więc to najgorsza typiara jaka jest możliwa xD
    Normalnie tak mi działałam nerwy - była niczym komary - niby nie ma, a są (i rozmnażają się 100 razy za szybko). W ogólnie nie powiedziałam z jakiej jest książki - ale ok. Mówię tu o znienawidzonej "Grze o Ferrin" Katarzyny Michalak. Ci mówię, ta książka to pod Greya podchodzi - i to nieudanego! Karolina puszczała się na prawo i lewo!.. A w przód i w tył pewnie też! >.< Chore to było.
    Ogólnie, jedyne co jest fajne w tej postaci - to imię. "Anaela" choć nie wiem jak to się czyta, stało się moją ksywką. Więc jakiejś części internetu znają mnie jako 'Anaelę' a w innej jako 'Ameruję'.
    Dziękuję, skończyłam xD

    OdpowiedzUsuń
  32. Obserwuję jako: Ola Iadala
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Ola Złotowska
    Udostępniam: Facebook mnie nie lubi, linka nie chce udostępnić, ale pościk udostepniony na moim fanpage'u (Zaczytana Iadala - Blog recenzencki - co byś nie zapomniała)
    Lubię fanpage bloga: Hmm... Zdaje mi się, że jakoś tak kiedyś mi się kliknęło "lubię to", z konta Oli Złotowskiej (xD)

    Kasiu! Nadszedł ten dzień, kiedy to ja, wiedziona szlakami weny i natchnienia, które to pod presją upływającego czasu, nagle się pojawiły, odpowiadam nareszcie na twe pytanie.

    Mój najbardziej znienawidzony bohater książkowy? Zastanówmy się, któż to mógłby być, jak nie Teresa z bestsellerowej serii Jamesa Dashnera, zwanej "Więźniem labiryntu". (W tym miejscu ostrzegam uprzejmie, że mój komentarz może zawierać spojlery.)


    Tereska, postać, która niestety niektórym przypada wybitnie do gustu, początkowo wydawała mi się dosyć neutralna, szczerze miałam ją po prostu "gdzieś". Nie lubiłam jej, ale też nienawidziłam. Dopiero z każdym następnym tomem trylogii czułam, że nienawidzę tej osóbki. I o dziwo nie trwam w tej nienawiści samotnie, bo żadna z moich przyjaciółek, również nie lubi Tereski. A to chyba znak, że rzeczywiście coś z tą dziewuchą jest nie ten teges.

    Ale przejdźmy do rzeczy! Dlaczegóź to tak słodka, niewinna Tereska wzbudza u mnie tak okropne uczucia? Nie będę się ograniczać, tylko prosto, z mostu powiem, że jest cholernie naiwna (naiwność, jak ja jej nie cierpię), wierzy we wszystko co tylko DRESZCZ podsuwa jej pod nos, wierzy, że DRESZCZ to świętość. Niby jest mądra, a jednocześnie zachowuje się jakby była całkowicie ograniczona i nie posiadała własnego rozumu. Chce chronić Thomasa przed niebezpieczeństwem, ale nie waha się przed tym, aby zrobić mu krzywdę. W końcu jakżeby mogła nie wykonać rozkazu DRESZCZu? Strasznie nielogiczne postępowanie. Teoretycznie w "Leku na śmierć" wykazuje jakieś drobne, szczątkowe oznaki posiadania mózgu, jednak nie zawsze go używa, co jest niezmiernie irytujące. Och! Właśnie te irytujące zachowania są najgorsze. Nienawidzę się irytować, a Tereska niestety nie wpływała na mnie korzystnie, jeśli o ten aspekt chodzi. Poza tym, najlepszym argumentem (zasłyszanym od znajomych) jest to, że gdyby nie Tereska, to kto wie, może pomiędzy Thomasem, a Newtem mógłby się rozwinąć związek? <3 [Tak, wiele osób w to wierzy, bądź też ma taką nadzieję. Ja natomiast zdecydowanie wolałabym go z Newtem niż z Tereską (no ale wiadomo, że Brenda najlepsza)]. Generalnie wszystko (nie przesadzajmy - prawie wszystko) co tylko irytuje mnie we wszechświecie, sprowadza się mniej więcej do jednej osóbki - Tereski. Dlatego to właśnie ją kopnął zaszczyt, bycia główną gwiazdą tego komentarza.

    Doszłam do wniosku, że takie podsumowanie, wypisanie cech, których nie lubię u Teresy jest zbyt nudne, dlatego też Kasiu, postanowiłam pokarać twe oczy i zmysł artystyczny, moim beznadziejnym i nieco bezsensownym wierszykiem na temat Tereski.

    Żyła sobie raz Tereska,
    Co troszczyła się o Tomeczka,
    Była przy tym dwulicowa,
    Zimna, dziwna, nawiedzona.

    W Sferze koniec zwiastowała
    I na chłopaków kłopoty ściągała.
    Przybyła w pudle - Thomas - wyszeptała
    I w śpiączkę ponownie zapadła.

    Później niby im pomogła,
    Ale raczej dopomogła.
    Tylko zamieszanie wprowadzała,
    Związek z Newtem rozwalała.

    Skrzywdzić Tomka się nie zawahała,
    "To w imię dobra" później relacjonowała.
    W głębi serca DRESZCZ wciąż miała,
    I jego cudownym ideałom hołdowała.

    Skończyć dobrze - nie skończyła,
    lecz widocznie na to zasłużyła.
    Winy swe odkupić chciała,
    W akcie poświęcenia zmarła.

    Smutny koniec jej historii,
    Fan Tereski łez nie skąpi,
    Lecz ja jako człek okrutny,
    Powiem tylko - czyn niesmutny.


    Tym optymistycznym akcentem zakończę swój komentarz. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierszyk na sześć z plusem *bije brawo w akcie podziwu* :D

      Usuń
  33. A więc dzieje się! Ja taka kochana, wspaniała, najlepsza, najmilsza i najcudowniejsza osoba piszę kogo nienawidzę xD Uwierz mi masz u mnie ogromnego minusa, bo zrobiłaś ten konkurs z myślą przeciw mnie czy jakoś tak :P Luju, najwyżej może będę miała szczęście i będę tą wylosowaną osobą xD Dlatego troszkę se popaplam a potem przedstawię ci wiersz, bo ja jestem wspaniałym pisarzem, pełnym pomysłów, wspaniale piszącym i rymującym (coś czuję, że jak ktoś to będzie czytał, to pomyśli, że jestem w sobie zakochana xD Wiedz, że się mylisz drogi czytelniku, bo ja darzę siebie uczuciem większym niż kochaniem xD Ja nie potrzebuję drugiej połówki bo ja urodziłam się w całości - taka moja mała dygresja :P)
    No, dobra, ale zacznijmy! Postanowiłam zmienić trochę zasady i liczę, że za to nie wylecę z konkursu, ale YOLO! xD(to tylko takie małe zmianki) Jak już pewnie wiesz i jak napisałam wcześniej, jestem tak kochaną osobą, że kocham i uwielbiam wszystkich (i życzę sobie zmiany nazwy na grupie z Magdy na Dobra wróżka- Hahahaha)
    A więc, tak postanowiłam, stworzyć nową postać i zamiast pisać o jednej postaci która mnie denerwuje, że łoboże to wypisze kilka postaci i cechę która mnie w nich denerwuje, albo która denerwowała by mnie u osób w prawdziwym życiu,ale w książce mnie nie denerwuje, bo zbyt tą postać lubię :P Liczę, że takowe znajdę bo teraz mam pustkę, a co gorsza liczę, że się do północy czy do którejś tam wyrobię. Bo oczywiście ja jak to ja muszę robić wszystko na ostatnią chwilę. Ale dobre i to, bo raz w konkursie na Lubimyczytać, wzięłam udział w konkursie dwa dni po zakończeniu go i tylko się modliłam by nikt tego nie zauważył xD I jak się możesz domyślić nie wygrałam go :O
    A więc tak, na początku pierwszą osobą która mi przyszła do głowy, jest Mare z "Czerwonej Królowej" Postać bardzo prze ze mnie lubiana, ale (Taaa zawsze musi być to ale) z pewną wadą. Cały czas narzekała, że nikt jej w pewnej sprawie nie dał wyboru i tak marudzi przez większą część książki, aż w końcu BUM napatacza się dziewczyna która może ich uratować i po co tam dać jej wybór. Dziewczyna cały czas krzyczy, że nie chce jej pomagać,a ta ją zmusi i uwięzi :/ Serio???? Kolejną postacią jest Call z Miedzianej rękawicy. W pierwszej części bardzo go lubiłam, w drugiej zresztą też xD Ale już w drugiej mnie drażnił pod względem użalania sie nad sobą. Zamiast okazać, że jest dobry to cały czas przez 3/4 książki będzie się użalać, jaki to on jest zły.
    Niedawno czytałam Wyśnione miejsca jak już wiesz, lub nie i tam była taka pewna babka i uwielbiam za to autorkę, bo niby wredne babsko, a ja ją uwielbiam :P Ale nie lubię typu tego dziewczęcia xD Taka dwulicowa, z jednej strony jest twoją najlepszą koleżanką, a z drugiej cię obgaduje, robi wszystko byś była najgorsza itp. Przykro mi sie teraz zrobiło, bo znam taką osobę na żywo :/ Liczę, że tego nie czyta, bo inaczej poda mnie do sądu :P Elena z Pamiętników Wampirów. Jak można kochać obu braci????? Dobra można, ale niech się w końcu zdecyduje na jednego a nie takie coś!!! Ja się dziwię, że oni jeszcze nie zwiali,albo przynajmniej nie zaczęli gorącego romansu sami ze sobą, a nie na nią wiecznie czekają!Ej, ale to by był dobry pomysł, jak by w końcu ją olali i zaczęli Damon i Stefano ze sobą chodzić xD Czytała bym :D Aspen czyli jedyny książkowy chłopak w całej historii ludzkości który mnie denerwuje. Kocha dziewczynę i po co ma z nią być bo ją kocha i uszanować to, że ona chce z nim być, bo lepiej posłać ją w objęcia innego i to jeszcze na dodatek KSIĘCIA! Rozumiesz? KSIĘCIA!!! ( tak btw przypomniało mi się, że miałam ci twoje własne eliminacje zorganizować :/) A potem, jak już ona jest u tego księcia, bo w eliminacjach tam dotarła, to on się oczywiście zjawia i próbuje ją na swoją stronę przekabacić i co gorsza, jest na NIĄ zły, że nie jest z nim xD Achh...aż się zezłościłam :P
    Taaa...tak jak myślałam, napisałam za dużo i w jednym komentarzu mi się nie zmieściło tak więc widzimy się za chwilę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, jednak jest jeszcze jeden chłopak, jednak on mnie aż tak nie drażni, bo to co robił było w sumie słodkie <3 obudził się z pięcioletniej śpiączki i zachowywał się gorzej niż dziecko które straciło zabawkę. Dziewczyna od niego odeszła, ułożyła sobie życie, a on ją nęka i próbuje przekonać ją aby do niego wróciła. Travis, naprawdę? Ale myślę, że ze wszystkich możliwych postaci to Bellla Swan! Nawet nie wiem co sądzić o tej książkowej Belli, ale Kristen tak mi ją obrzydziła, że aż szkoda gadać!Cały czas jedna mina...normalnie kobieta z gówna (przepraszam za słownictwo, ale tylko z tym mi się jej twarz bez wyrazu kojarzy) O kurcze ten komentarz ujawni taką Magdę, jakiej świat jeszcze nie widział xD Kurcze tak mi się jej gra nie podobała, że wyrzuciłam cały film z pamięci i nie pamiętam o czym on dokładniej był, abym mogła ponarzekać. <-------kazałaś tylko o jednej postaci napisać tak że ten uznajmy, że reszta to tylko taki dodatek, a prawdziwy hejt poszedł na Belle ok? XD
      No i to tyle...kurcze liczyłam, że będzie tego więcej oraz że będzie wgniatanie w ziemię, lanie się krwi, walenie o mur ( spór o mur! Jak to w zemście było xD), jednym słowem wrednie jak nie wiem (chwilę to 3 słowa :/) a wyszło mi lekkie wytknięcie błędów :/ Nie umiem obrażać innych :P Kurcze, miałam napisany wiersz,ale tą wypowiedzią całkiem go zepsułam i muszę napisać go od nowa :P
      A więc tak:
      Dzięki wielkie tobie Kasiu, że tak bardzo lubisz mnie
      Że specjalnie z myślą o mnie tworzysz tutaj konkurs se
      Jak już dobrze wiesz lub nie, ja każdego kochać chcę
      Więc tu teraz trudno mi wypełnić twój rozkaz mi
      Dlatego zmienię zasady troszkę tu i stworzę nową szkaradę
      O sobie myśli o innych nie - dlaczego tak robić Mare chcesz?
      Zamiast działać, lepiej mu narzekać, jaki brudny jest stół
      W śnie zatopię dzisiaj się i koszmarzyć o dwulicowej jędze będę
      Aż nie wierzę, że tak jest, ale złam dzisiaj na faceta jestem
      Tak to już z Aspenem jest, że od samego początku on drażni mnie
      Najpierw kocha, potem oddaje, a na koniec chce odzyskać znów
      I gdzie w tym sens jest? Bo ja nieeee wieeem xD (weż to sobie jakoś zanuć :P)
      Znów kolejny facet tu pojawi się, co z jednej strony mnie drażnił, a z drugiej strony słodki jest
      Travis ze śpiączki wybudził się! Po pięciu latach leżenia i ślinienia się
      Jego dziewczyna nowe życie ułożyła se, a on chce aby wróciła i męczyła się
      przy tym jak dziecko zachowując się
      Ale hejt największy na Belle pójdzie tu
      Bo jej twarz wygląda jak sto kup
      Jak juz zauważyłaś pewnie tu świetna w pisaniu wierszy jestem znów
      Ale należy kończyć już me ARCYDZIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEŁO!!!!!!!!

      *oklaski* Oj już nie musisz mi gratulować tak wspaniałego wiersza, bo wiem, że jest wspaniały, ale brawa możesz bić xD
      Ps. Jak teraz przeczytałam ten wiersz, to musze przyznać, że się on świetnie rymuje i ma sens xD)
      Obserwuję jako: Kremciowata
      Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Magda Piesio
      Lubię Fanpage: Tak
      Udostępniłam post konkursowy na moim fanpage: https://www.facebook.com/pomiedzywersamiblog/?fref=ts

      Dobra, rozpisałam się jak nie wiem i jeszcze po napisaniu okazało się, że mogę wybrać tylko jedną postać dlatego musiałam troszkę wypowieć zmienić i przez to masz u mnie jeszcze większego MINUSA niż na początku xD I trochę więcej dopisałam, ale nie czytam tego ponownie bo się boję, dlatego liczę, że jakiś sens to ma xD Coś za często w tym komentarzu używam xD xD <---O O o widzisz? Znowu xD Grrrr.....
      FOCH FOREVER NA 5 MINUT xD
      Tak, więc ten, powodzenia MI (no dobra innym też) i miłego czytania moich i innych wypocin xD
      Buziaki :*

      Usuń
    2. Kurcze rozpisałam się :O Aż dwa komentarze na to poszły i ucierpiały przez to wirtualne drzewa xD

      Usuń
  34. Obserwuję
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl
    Udostępniam: https://www.facebook.com/aneta.adamczuk.5
    Lubię fanpage bloga : tak
    (Odpowiedź na pytanie) Ciężkie pytanie ulubiony byłby prostszy bo któregoś bym wybrała;p Także troche spontan pierwsza wredna postać która mi się nawinie ojciec Toma z powieści ,,Królewicz i żebrak" Marka Twaina, a czemu go nie lubię dlatego że bardzo krzywdził swoją rodzinę kazał dzieciom żebrać a potem robił im łomot jak przyniosły za mało a on pił całymi dniami ze swoją matką która lepsza nie była, ile razy czytam tę historię płacze nad biednym Tomem, całe szczęście że królewicz uwolnił go od tego potwora;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Obserwuję i lubię jako: Izabela Szymańska (fb także)
    Udostępnione:  https://plus.google.com/113658676939593802455/posts/NuAfd8oDfGv
    Odpowiedź:
    Najmniej sympatii zyskał Norbert z książki "Bardzo biała wrona" jakże niesamowitej Pani: Ewy Nowak. Historia o miłości pewnej Natalii, dotykająca poważnych tematów, które dotyczyczą każdej z nas. Norbert z początku sprawia wrażenie sympatycznego, czułego i kochającego ale z czasem zmienia się; staje się nachalny, zazdrosny i nie panuje nad swoimi emocjami. Potrafił być paskudny, ogarniało go poczucie zaborczości, stał się władczy, nerwowy i za wszelką cenę stawał się kontrolować Natalie. Z miłego i porządnego chłopaka przemienia się okropnego i męczącego.
    "Bardzo biala wrona" to książka o dziewczynie i jej historii, miłości do chłopaka z niby dobrej rodziny, o związku, który z początku okazywał się niewinny lecz z każdym nowym dniem stawał się coraz bardziej tajemniczy i mroczny. Ukazujący prawdziwe problemy i uczucia. Książka mnie poruszyła, ale poprzez naprzemiennie zachowanie Norberta stawała się uporczywa. Ale to tylko dało do myślenia, nie żałuję, że ją przeczytałam, nie zawiodłam się, bo właśnie dzięki Norbertowi zadajemy sobie pytania i szukamy odpowiedzi. Bo na przykład skąd brać siłę, by uwolnić się z toksycznego, związku Jak wiele w związku może zmienić zazdrość? mocno się wczułam w ich historie  chłopak osacza psychicznie dziewczynę, izoluje od koleżanek, przejmuje nad nią władzę. Jednocześnie obdarowuje ją naprawdę szczerym, gorącym uczuciem. Mimo iż miał takie zadanie mocno mnie wkurzył takim zachowaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Skoro tyle osób wzięło udział, to stwierdziłam, że może ja też spróbuję swojego szczęścia, więc oto i moje odpowiedzi:
    1. Obserwuję jako: Camille
    2. Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako Kamila Babiarz
    3. Udostępniam link: Facebook mnie nie lubi i nie chce udostępnić, więc wstawiłam na blogu:http://recenzjebookaholica.blogspot.com/2016/10/konkurs-wygraj-dowolna-ksiazke.html
    4. Lubię fanpage bloga
    5. (odpowiedź na pytanie) Hm... Długo zastanawiałam się, którego bohatera wybrać, bo oczywiście miałam pustkę w głowie. Aż nagle spojrzałam na półkę z książkami i... olśniło mnie.
    I oto on.
    Will (nawet nie chcę pamiętać ani wymawiać jego nazwiska) z serii "Lux" Jennifer L. Armentrout.
    SPOJLERY UWAGA!!!!!!!
    Zacznę może od tego, że kocham imię Will. Po prostu uwielbiam je, więc kiedy jakiś bohater nosi to imię, to od razu lubię go dwa razy mocniej niż powinnam. Jednak tym razem było inaczej. Zapałałam do niego jeszcze większą nienawiścią ,jakbym podświadomie wiedziała, że go nie polubię. Przypadek?
    Will jest to dorosły mężczyzna, który w przeszłości miał raka, ale wygrał z nim walkę na śmierć i życie.
    W książce głównymi postaciami są Luksjanie. Są to kosmici, którzy, m. in. nigdy nie chorują oraz potrafią mutować ludzi (chociaż większość z nich o tej drugiej swojej umiejętności nie wie)i właśnie nasz "kochany" Will pragnie zostać zmutowany, ponieważ wtedy jego DNA połączyło by się z DNA kosmity, a dzięki temu przejąłby część jego umiejętności,np. brak chorób, a tego przecież najbardziej pragnie.
    Dowiaduje się, że jego siostrzenica ma chłopaka, który okazuje się być kosmitą, który ją zmutował, toteż idealny wujek pozoruje ich śmierć, porywa i torturuje, by Luksjanin także jemu przekazał moc. Niestety nie potrafi tego zrobić, gdyż, żeby doszło do mutacji człowiek musi być umierający, a kosmita musi pragnąć uzdrowić towarzysza.
    Will jednak się nie poddaje, ale po dwóch latach postanawia zmusić brata wspomnianego kosmity (Deamona), by spróbował zrobić to samo, co brat. Wchodzi w łaski jego ludzkiej dziewczyny przez... Właśnie! Umawianie się z jej mamą oraz wchodzenie jej do łóżka. Innymi słowy, wykorzystywał ją i jej uczucia do własnych celów. Porywa dziewczynę, wmawiając jej, że jej matka miała wypadek i jest w ciężkim stanie, a następnie więzi w klatce, dając tym samym Deamonowi ultimatum: albo mnie zmutujesz, albo nigdy nie odzyskasz swojej ukochanej, ani nie dowiesz się, gdzie przetrzymywany jest twój brat.

    Podsumowując i ukazując wszystkie moje uczucia, gdy myślę o tym człowieku:
    Rozumiem, że po przeżyciu raka można mieć traumę i żyć w obawie, że znowu się zachoruje i tym razem się nie przeżyje, ale... JAK MOŻNA POŚWIĘCIĆ SWOJĄ WŁASNĄ SIOSTRZENICĘ, JEJ CHŁOPAKA I JESZCZE INNE OSOBY DLA SWOICH WŁASNYCH, SAMOLUBNYCH CELÓW?! JAK MOŻNA UDAWAĆ MIŁOŚĆ DO KOBIETY, KTÓREJ MĄŻ KILKA LAT WCZEŚNIEJ ZMARŁ NA WŁAŚNIE RAKA?! JAKIM POTWOREM TRZEBA BYĆ, BY WIĘZIĆ NIEWINNE OSOBY I ZMUSZAĆ JE TORTURAMI DO ROBIENIA OKROPNYCH RZECZY INNYM LUDZIOM?!
    Dlaczego to on nie umarł przez raka, a mąż jego "dziewczyny" nie przeżył? Wszystko potoczyłoby się całkowicie inaczej.
    A w ogóle imię William oznacza obrońcę ciemiężonych (czy coś w tym stylu) i wydaje mi się, że autorka specjalnie nazwała tym imieniem osobę całkowicie niepasującą do tej definicji, by zmylić czytelnika i dać mu złudne wrażenie, że ta postać nie jest zła. Jednak mnie nie nabrała, tylko jeszcze bardziej zraniła :(
    Nawet jeśli nie wygram, to i tak miałam okazję, by w końcu wygadać się na temat tej postaci. Dzięki za wysłuchanie (czy tam przeczytanie).

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Klaudia Malik
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Klaudia Malik
    Udostępniam: http://booksbyshadow.blogspot.com/p/konkursy.html
    Lubię fanpage bloga : tak
    (Odpowiedź na pytanie) Dzisiaj skończyłam książkę "Dziewczyna z pociągu", podobno szokujący thriller roku, polecany przez wielu autorów. Niestety nie mogę się z tym zgodzić, zarzutów trochę by się uzbierało, a na samym szczycie (lub chociażby na podium) główna bohaterka Rachel. Rozwiedziona alkoholiczka, która kilka miesięcy temu straciła pracę. Od początku, aż do ostatnich kart tej książki mnie denerwowała. Czym? Podejściem do życia, dziewczyna popadła w nałóg, ale nie robiła żadnych kroków ku temu, aby się z niego wyplątać. Nawet pomimo tego, że mieszkała z przyjaciółką, chodziła zaniedbana oraz wykorzystywała gościnność i dobre serce swojej współlokatorki. Rozwiodła się ze swoim mężem, ale ciągle nie potrafiła się otrząsnąć i zapomnieć o przyszłości. A skoro wmawiała sobie, że ich rozstanie było nieuniknione, to dlaczego, ciągle go odwiedzała, dzwoniła do niego i nie potrafiła zostawić w spokoju jego żony i córki? To wszystko sprawiło, że odebrałam ją po prostu jako... żałosną i trudno mi było się do niej przekonać. Najlepszy przykład na znienawidzoną bohaterkę. Jak tylko o niej myślę, mam ochotę przenieść się do tej historii, stanąć przed Rachel, mocno nią potrząsnąć i uświadomić jej, że swoim zachowaniem niszczy siebie i wszystkich dookoła.
    Z drugiej strony, jej postać nadała też książce trochę charakteru psychologicznego i o ile nie jestem w stanie polubić Rachel, to sądzę, że taka kreacja tej postaci była celowa. Czasem warto jest chwilę odetchnąć od książek, które oprócz akcji nie mają nam nic do zaoferowania i zastanowić się nad naszą rzeczywistością, bowiem Rachel ze wszystkimi swoimi wadami jest wypiętnowaniem ludzkich słabości. Jest obrazem człowieka XXI wieku, który we wszechogarniającym go świecie, czuje się zagubiony. I mimo, że jej charakter uprzykrza czytanie "Dziewczyny z pociągu", to daje także do myślenia, chwili zwolnienia i zastanowienia się nad otaczającym nas światem.

    OdpowiedzUsuń
  38. Obserwuję jako: Wero Nika
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Weronika Li.....ska
    Udostępniam: (link) https://plus.google.com/u/0/107136772693753931985
    Lubię fanpage bloga : tak
    Najbardziej nielubianą przeze mnie postacią książkową jest Zoey z serii "Dom nocy". Chociaż muszę przyznać pierwsze tomy bardzo mi się podobały, to później fabuła nie była tak ciekawa jak w pierwszych tomach. I to po części przez nią- Zoey. Główna bohaterka zostaje obdarzona niezwykłymi mocami. Jest zawsze na pierwszym miejscu, wydaje się być niezwyciężona, wszechwiedząca. Każdy myśli, że jest najlepsza . Wszystkim się wydaje, że jest taka ważna i potężna. Perfekcyjna. Niezwykła! Bohaterka była bardzo wywyższana i wysładzana. Mdła. Cały plan ona zajmowała. Ale nie tylko to mnie w niej irytowało. Także ta miłosna część książki. Bohaterka zanim została zamieniona w wampira miała swojego chłopaka, za którym szalały inne dziewczęta. Ale ona po wielu różnych wydarzeniach chciała z nim zerwać. Mimo tego on ciągle za nią latał, jakby ta była jakąś boginią, a na świecie nie było innych dziewczyn. Potem, gdy została zamieniona, zakochał się w niej najprzystojniejszy i utalentowany chłopak ze szkoły wampirów, z którym później była w związku. Jednakże to nie przeszkadzało jej, by potem znów spotykać się z "ludzkim chłopakiem". I na zmianę go odpychała i wykorzystywała. Nie można zapomnieć o przystojnym nauczycielu, z którym również miała romans i zdradziła swojego chłopaka. Pojawił się jeszcze obdarzony niezwykłymi mocami inny chłopak, który, tak jak reszta, został omamiony tą całą Zoey i za nią latał. Ach! No i jeszcze ten upadły anioł, czarny charakter książki. Ale już pominę ten fakt. Dziewczyna miała z tego taki wielki dramat, bo nie wiedziała co robić. Kogo odrzucić a kogo nie. Taka była biedna i nieszczęśliwa! Ciągle trzeba było słuchać jej monologów, którego chłopaka wybrać, jak zapanować nad swoją sytuacją. Mówiąc prosto- bohaterka jest strasznie irytująca i dziecinna. Przez pół książki zastanawia się nad jedną decyzją. Jest jakaś taka pusta, bez charakteru i brak jej inteligencji. Po prostu jest strasznie sztuczna. Jej zachowanie bywało żałosne a raz komiczne. Śmieszne.
    Przeczytałam parę tomów, więcej już chyba nie dam rady.

    OdpowiedzUsuń
  39. Obserwuję jako: Monika Piotrowska-Wegner
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Monika Piotrowska-Wegner
    Udostępniam: (link)https://www.facebook.com/Monweg-271423463045468/
    Lubię fanpage bloga : tak
    (Odpowiedź na pytanie)
    Bardzo trudne pytanie. Ciężko wybrać bohatera czy bohaterów, których najbardziej się nie znosi. Pogrzebałam w głowie i doszłam do wniosku, że najbardziej denerwującymi bohaterami byli Tessa i Hardin z cyklu "After" Anny Todd. Nie wiem czy spotkałam w literaturze bardziej wkurzające postaci. Niby mieli być inteligentni, ale jakoś to nie wyszło do końca dobrze. Hardin klnie, chla i jest nie do wytrzymania. Drugiej takiej idiotki jak Tess trudno szukać w innych książkach. Anna Todd próbowała trochę naprawić ostatnią częścią cyklu "Before", ale też średnio to wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  40. Obserwuję jako Hatoche M
    Polubiłam i udostępniłam jako Aleksandra Ł
    Odpowiedzieć na pytanie:

    Jest róznica między denerwującym bohaterem, który taki ma być w zamierzeniu autora, bo ma pełnić takową rolę - wzbudzac jakieś emocje negatywne, a takim, który jest źle skonstruowany albo ma być świetny i od razu zaskarbić nasza sympatię, ale jednak coś mu nie wychodzi :/
    Mam nadzieję, że nikt mnie nie zje, jeśli powiem, że taką bohaterką jest Ewa z "Roku w poziomce" Katarzyny Michalak. Wybaczcie proszę, ale tak tępej kobiety to ja chyba jeszcze nie spotkałam w żadnej książce. Uwaga, dalsze czytanie może owocować w spojlery i zniechęcenie do sięgnięcia po...to coś.
    Ewa ma ponad 30 lat i nagle postanawia spełnić swoje marzenia. A jakie to marzenie? A właściwie nie marzenie, a jakaś chorobliwa fantazja, żeby kupić mały, biały domek, którego podobno szukała po całej Polsce i znaleźć go nie mogła. Naprawdę? Rości sobie do wszystkiego prawo, cały świat ma jej paśc pod nogi i robić wszystko, żeby ona była szczęśliwa. No ale okej, to można wybaczyć, pewnie autorka chciała ja jakoś inaczej wykreować, ale nie wyszło, rozumiem.
    Tyle że prosze was, to, co dzieje się dalej, jest już z deka żałosne.To taka sierotka Marysia, której nic nie wychodzi i jest w ogóle bee, ale jednak wszystko, czego się dotknie jej wychodzi i układa się jej w życiu. I kiedy w końcu znajduje swój dom, kupuje go, nie waha się tego zrobić, ale zaraz, zaraz, co to się dzieje? Okazuje się, że nie ma pieniędzy! Żąda więc ich od złego ojca, ale nie prosi o pożyczkę, a o oddanie pieniędzy, które podobno był jej winien za to, że ONA wyremontowała łazienkę w domu z nikim tego nie konsultując. Niestety nic z tego nie wychodzi, więc co robi główna bohaterka? Idzie do swojego przyjaciela i od niego również żąda kasy, tak jakby sie jej to należało. No bo przeciez on jest taki bogaty, że zafundował swoim pracownikom wycieczkę -.- On jednak oferuje jej pracę - daje jej firmę. Nagle, w niemożliwie krótkim czasie (praktycznie jednego dnia) zmienia się w harpie biznesową, swoją drogą o miękkim sercu, która podbija rynek wydawniczy, mimo że wcześniej nic na ten temat nie wiedziała. Zdolna jest nawet posunąc się do oferowania usług seksualnych, żeby wypromować książkę -.-
    Ewa uważa,że dom ma duszę i sprawdza jego stan umysłowy... WTF? Jej dawny facet pobił ją, pozostawił bez grosza przy duszy i po prosty odszedł... tak, bo ona nawet nie mogła powiadomić o tym policji?
    Swojego przyjaciela (tak, tego bogatego) oczywiście traktuje luźno, jak znajomego, ale jednak nie, bo później jednak okazuje się, że ma jakieś uczucia do niego. Ale spokojnie, nie powie mu tego. A, i jeszcze z przypadkowym facetem zachodzi w ciążę, tak wlasnie.
    W ogóle nie mogłam doczytać dalej niż do połowy tej historii, (później tylko jakieś urywki przeglądałam) która była tak bardzo żałosna (wybaczcie, ale nie moge inaczej jej opisać) i to w głownej mierze przez Ewę. Ja nie mogę, ratujcie, to już na zawsze wyryje sie w mojej pamięci :( Zabraniam Wam tego czytać, dla Waszego dobra, nie róbcie tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przeciez tak dorosła kobieta to się chyba nie zachowuje, prawda?

      Zapomniałam dopisać: obserwuję, lubię i udostępniam jako Aleksandra Łebek

      Usuń
  41. Obserwuję jako: Małgosia Xxookds
    Lubię fanpage nieprzeczytane.pl jako: Małgorzata Wójcik
    Udostępniam: (link) https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=668529086643024&id=100004578154708
    Lubię fanpage bloga : tak
    Odpowiedź na pytanie: Moim znienawidzonym bohaterem książkowym jest Edward Cullen. Nie znoszę go, ponieważ we wszystkich częściach sagi ukazany jest jako ideał, zarówno jeśli chodzi o zachowanie, jak i wygląd. Nie rozumiem jak można twierdzić, że bohater jest na tyle przystojny aby podobać się WSZYSTKIM napotkanym dziewczynom, w rzeczywistości nie jest to realne. Samo to, iż jest blady jak ściana już mnie od niego odtrąca. No i te jego zachowanie, według opisów powinien być świętym... Nigdy nie opuszczają go dobre maniery, zawsze gotowy do poświęcenia, między nim a Bellą nie występują kłótnie... Kolejne nierealne zachowanie, gdyż każdemu zdarzają się gorsze dni. Lubię bohaterów, którzy są przystojni jednak realni, posiadając wady w wyglądzie lub charakterze. Jak dla mnie Edward jest postacią ,,bajkową'', w którą wierzyć mogą jedynie małe dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nastąpiła północ, nastał 11.10 i KONIEC KONKURSU!
    Dziękuję pięknie za wszystkie odpowiedzi i o matko! Kiedy ja to przeczytam? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Niestety kolejne zgłoszenia nie będą już brane pod uwagę.
      Niech szczęście wam sprzyja!

      Usuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwuj przez e-mail